| Treść: | Zgłoś: |
|---|---|
| Silva (2010-11-10 20:12:37): Tym co u wszystkich - nieprzyzwyczajeniem. Ja również (a myślę że także wszyscy, którzy nie spotykają się z osobami niepełnosprawnymi) czuję się w ich towarzystwie nieswojo. Najbardziej chyba dlatego, że nie wiem, jak się wobec nich zachować, a nie chcę ich urazić. | |
| tekila (2010-11-11 13:03:50): Kurcze nie rozumiem twojego podejscia,przeciez to sa tacy sami ludzie tylko okaleczni przez los czasem przez przypadek w wyniku wypadku,operacji czy narodzin ale niczym sie nie róznia.Wiele osób własnie stroni od takich osób a przeciez one tez potrzebuja towarzystwa rozmowy .zrozumienia.Ludzie sa wogule samolubni a przeciez takie osoby tez chcialy by aby ktos wzioł je na spacer, na miasto.Wystarcz sie przełamac i wyciagnac do takich osób reke a bedzie im naprawde miło,jest tyle osrodków gdzie przebywaja osoby niepelnosprawne wystarczy poczytac w necie,nawet sie same takie osoby ogłaszaja ze szukaja wolontariuszy,decyzja nalezy do ciebie.pomysl nikt nie zna dnia ani godziny kiedy go cos spotka a trzeba byc pomocnym dla innych jak chcialo by sie aby dla nas ktos taki byl. | |
| Silva (2010-11-11 13:25:36): Tekila, nie wiem jak autorowi, ale mi nie chodzi o "bycie samolubnym", a o to że czuję się nieswojo w ich towarzystwie. Nawet gdybym chciała się z nimi zapoznać to nie wiem jak się zachowywać żeby ich nie urazić lub żeby po prostu nie wyszło niezręcznie. Gdybym miała osoby niepełnosprawne wśród znajomych to może wyglądałby to inaczej, ale kiedy spotykam takie osoby rzadko to niestety jest jak jest. | |
| żydówka_z_zapałkami (2010-11-11 16:35:37): Też żywię podobne odczucia... Wydaje mi się, że przyczyną jest to, iż sama jestem w pełni sprawna, a przy takich osobach po prostu się tego wstydzę... Głupio mi, że oni tak cierpią, mam wrażenie, jakbym grzeszyła samym zdrowiem..I tu nie chodzi o egoizm ani bycie samolubnym, ale o niezręczność sytuacji. Chociaż z drugiej strony jednym z marzeń osób niepełnosprawnych jest tratowanie ich na równi ze sobą, nie jako kalekich i tak różnych od siebie. | |
| Guitarhero (2010-11-14 22:34:10): Jestem egoistką, ale nie przesadzajmy z samolubem.I nie chodzi mi o to, żeby zaraz jakimś wolontariuszem zostać.Wystarczyło by mi to, żeby jakoś w miarę przyzwoicie się zachowywać przy nich, tak jak dziewczyny mówią, żeby nie urazić. | |
| patlinka90 (2011-03-06 10:12:05): żydówka_z_zapałkami ma racje, osoby niepełnosprawne chcą być traktowane tak samo, jak zdrowe osoby. Sama niestety do nich należe...Na pierwszy rzut oka są słowa "fajna dziewczyna" a gdy sie dowiadują to już ten wzrok, patrzą mi na ręcę. Wiem że to ciekawość ale bez przesady... Mam niedowład połowniczy, nieraz żałuje że lekarze przy porodzie mnie uratowali... ale nie chodzi tu o mnie. Traktuj te osoby, jakbyś rozmawiał z normalnym człowiekem nie przyglądaj mu się gdy będzie miał jakąś wade bo to naprawde krepujace i nieraz bardzo przykre. |