Sekret:


Treść sekretu:
hej... ja mam taki problem... jestem z Marcinem 3,5 roku,układa nam się dobrze,kocham go,ufam mu itd,ale denerwuje mnie to że jest bardzo nerwowy,przez ponad 2 lata strasznie mnie ograniczał(zero wypadów gdzieś z koleżanką,ZERO kolegów-był strasznie zazdrosny) ale wkoncu przemyslam sobie i powiedziałam BASTA.... zaczełam spotykac sie z koleżankami,zaczełam normalnie rozmawiać z kolegami itd... poprostu powiedziałam że ja lubię ludzi i on nie ma prawa mnie ograniczać!! I muszę powiedziec że dużo mu tlumaczyła m.in że to iż zamknie mnie w "Złotej klatce" nie znaczy że będe mu wierna bo jak będę chciała go zdradzić to go zdradzę,że mam mi zaufać bo kocham go i chce dla niego jak najlepiej...teraz jest zupełnie inny mam więcej luzu, bardziej mi ufa .... cięzko nad nim pracowałam ponad rok i cieszę się że są efekty:) i wszystko było by ładnie,pięknie gdyby nie fakt że kiedyś na necie poznałam takiego fajnego Pawła,jest w moim wieku... wymieniliśmy się numerami gadu i od marca 2009 piszemy ze soba... on jest niesamowity jest jakby odbiciem mnie,po prostu mamy te same myśli,uwielbiamy tą samą muzyke,poprostu Uwielbiam go!!!!jest dla mnie zaraz po Marcine najważniejszy.... niegdy nie wiedzielismy się w realu,tylko pojedyncze fotki... nie wiem jak to ując ale jak z nim pisze jest mi tak nieokreślenie inaczej.... często o nim myśle, codziennie ze sobą piszemy-zawsze jest o czym.. on wie ze mam faceta, mówi że nie chce bym czasem przez niego miała jakies problemy w obecnym związku itd... mieszka ode mnie ponad 400 km ale mamy zamiar latem się spotkac,oboje tak świetnie sie dogadujemy jak byśmy sie znali mnóstwo lat... no po prostu nie umiem tego sprecyzowac... wiem ze gdyby nie Maciej chciałabym być z Pawłem... ale im więcej o tym myśle tym bardziej nie wiem co robic... nie chce zostwaic Macieja,ale chciałabym spróbować z Pawłem...ale chyba pojdę za rozumem i wybiore opcje by zostac z obecnym facetem,z tamtym się tylko spotkam i pozostaniemy przyjaciolmi... jakie są wasze zdania w tej sprawie... pisałam to wszystko na szybko więc na pewno bez sensu to wyszlo ale e d... z tym.. Pozdrawiam i dziekuje wszystkim ktorzy poświęcą sie i napiszą cos:) K.

Odpowiedzi:


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Zgłoś:
natalka92 (2010-02-04 17:24:01):
hmmm, spotkaj się z tamtym chłopakiem raz i zobacz jaki jest w rzeczywistosci, nie mozesz przeciez zrezygnować z dlugiego zwiazku na rzecz kogos kogo nigdy nie widzialas, najlepiej popros tez jakas kolezanke zeby z Toba poszła. a poza tym zastanów się co naprawdę czujesz... prawdziwą miłośc można przezyc kiedy kogos sie zna, spotyka z nim, przez internet to nie to samo...
pompuch (2010-02-04 17:52:55):
na początku zastanów się czy Twój facet to Marcin czy Maciej;D...mnie to osobiście rozbawiło
bedebudda (2010-02-05 07:16:29):
w miłości nie idzie się za rozumem :) nie oszukuj siebie i swoich uczuć - zrób to, co naprawdę czujesz. Wiem, że masz spory dylemat: Maciej/Marcin jest blisko, ale różnie się między wami układa i Paweł, który jest daleko, ale czujesz, że to bratnia dusza. Nie idź na łatwiznę w miłości, bo za kilka lat to wszystko powróci ze zdwojoną siłą :)
kasiula19 (2010-02-05 12:19:51):
poprostu jego drugie imie to Maciej i ja tymi dwoma operuje na codzien:) daltego tez zpomniałam sie i pisałam używając tych dwóch!
kasiula19 (2010-02-05 12:27:21):
ale jak myślicie spotkac sie z nim,czy dac sobie spokoj??boję sie ze jak spotkam sie z nim w realu,to bedzie jeszcze gorzej bo np. spodoba mi sie jeszcze bardziej...a wtedy nie zostawie Marcina-Macieja... Jemu tak mocno zalezy,zrobiłby dla mnie wszystko a ja tak po prostu co powiem mu że to koniec ...bo poznalam faceta przez internet;/
kaniina (2010-02-06 20:36:50):
Patrz przede wszystkim na to co Ty czujesz. Od tego najprawdopodobniej będzie zależało całe Twoje życie. Ja na Twoim miejscu spotkałabym się z nim. To że dogadujecie się przez Internet wcale nie znaczy że w realu też będziecie. A kiedy już się z nim spotkasz i rzeczywiście zawróci Ci w głowie to wtedy będziesz myśleć kogo wybrać. Ale nie poświęcaj swojej miłości do Marcina dla kogoś kogo tak naprawdę nie znasz.
dzika_pomarancza (2010-02-08 13:47:15):
Ja bym się nie spotykała... Zauroczysz się, po miesiącu minie... Nie będzie ci żal?
rogi67 (2010-02-08 16:28:43):
Jest taka prawda życiowa - miłość jest jak sraczka, czasem jest, czasem nie ma. Znajdź sobie kogoś innego i będzie po kłopocie :)
 


Nieodwracalność przypomina nam, że życie jest tylko jedno. Lavelle








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl