| Treść: | Zgłoś: |
|---|---|
| ironic (2010-01-14 16:30:52): mam podobnie zawsze gdy wychodze z psem, a sama jestem w domu. gdy wracam musze pozapalać wszędzie swiatła, żeby sie upewnić, że nikt się nie schował za drzwiami czy łóżkiem. jak byłam młodsza to i z psem potrafiłam w nocy po parku chodzić, a teraz nie wiem co mi odbiło :| pozdrawiam :) | |
| Marta (2010-01-15 11:02:54): Ja jak wchodzę do pokoju to muszę zapalić od razu światła, jak wracam do domu po ciemku to myślę że ktoś siedzi w krzakach... Kiedyś musiałam czekać 30 minut na brata bo zabrał klucze od domu i myślałam że na zawał umrę... | |
| Olkaa (2010-01-16 17:45:34): Niedobrze. Czy coś Ci się stało w ciemności? Ja kiedyś się bałam wracać po zmroku do nowego domu, bo nie znałam otoczenia, a mijałam krzaczory. Teraz już nie, przyzwyczaiłam się, no i osiedle jest pełne staruszków x;) | |
| Olkaa (2010-01-16 17:45:34): Niedobrze. Czy coś Ci się stało w ciemności? Ja kiedyś się bałam wracać po zmroku do nowego domu, bo nie znałam otoczenia, a mijałam krzaczory. Teraz już nie, przyzwyczaiłam się, no i osiedle jest pełne staruszków x;) | |
| youki (2010-01-17 20:30:18): hmm, u mnie właśnie wszystkie schizy występują za dnia, albo przy zapalonym świetle. Jak jest ciemno to niczego się nie boję, wręcz uwielbiam noc ;) |