Sekret:


Treść sekretu:
U mojego pradziadka, który mieszka z moją rodziną, rok temu wykryto nieuleczalnego raka, dawali mu minimum 2 miesiące życia i jak myślicie co się z nim stało ? Żyje do dziś, nie czuje się najlepiej ale o dziwo żyje, mimo że lekarze gadali, że nie ma szans.Powiem, że on wiele przeżył i chciałbym aby dożył setki :) Ma dwie wojny światowe na karku ;D

Odpowiedzi:


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Zgłoś:
Miss Obscene (2009-10-25 17:36:05):
Dwie wojny? To pewnie mało mu już do tej setki brakuje ;)
Silva (2009-10-25 17:39:22):
Rób z nim wywiady dopóki możesz :) Wynikną z tego obopólne korzyści: - Dziadek będzie się cieszył, że kogoś interesują jego opowieści (a starsi ludzie zazwyczaj lubią opowiadać o dawnych czasach, oczywiście nie wiem, jak jest z twoim dziadkiem)To poprawi mu humor, no i pewnie zdrowie, bo jak człowiek czuje się komuś potrzebny to ma i więcej energii do życia. - Ty zdobędziesz bezcenne relacje z 2 wojen światowych, opowieści o dawnych czasach, rodzinie (robienie swojego drzewa genealogicznego jest w modzie ;))
kaniina (2009-10-25 19:31:18):
Siła podświadomości :) Twój dziadek musi być silny psychicznie i musi wierzyć w to ze mimo chorby może normalnie i długo żyć :) Trzymam kciuki oby jak najdłużej :)
Mózgoyeb (2009-10-26 20:15:14):
Mam nadzieję jeżeli chodzi o wywiady, sprawozdania, refleksje, przeżycia to wystarczająco dziadka wykorzystałem ;) Kiedyś nawet napisałem wypracowanie na ten temat i zaniosłem do nauczycielki od historii (jeszcze za czasów gimnazjum) wspaniale oceniła i chciała poznać mojego dziadka osobiście i jeszcze go o coś ewentualnie wypytać.Powiem szczerze, że mój dziadek miał bardzo ciekawe przeżycia jeśli chodzi o czas wojny.
kaniina (2009-10-27 22:50:34):
Pomijając wiedzę o wojnie musisz mieć z nim dobry kontakt ;] Ja niestety już nie mogłam nawet dziadków poznać. Oboje odeszli gdy miałam 3-4 latka, więc już ich nawet nie pamiętam niestety
Mózgoyeb (2009-11-01 21:33:49):
Eee to jest mój pradziadek ;) A przykładowo jego syn, czyli mój dziadek już nie żyje. Mam z nim b.dobry kontakt także spoko.Nawet zna się na muzyce, nie pogardzi metalem =D Razem chodzimy (znaczy on na wózku) na zakupy ;P On wie, która kiełbasa najlepsza (ale to tak już na marginesie )=D
SAMANTA (2010-09-05 11:37:56):
Waleczny jest być może, silna wola życia to czasami najlepszy lek na nawet śmiertelne choroby.
 


Jest małe nic i jest wielkie nic. Lec Stanisław Jerzy








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl