Sekret:


Treść sekretu:
2 lata temu byłam na urodzinach i 'koleżanki' nad jeziorem, były wtedy wakacje. Wszystkie postanowiłyśmy iść nad jezioro o 12 w nocy, tak też się stało. A że szłyśmy bez dorosłych to miałyśmy zakaz wchodzenia i podchodzenia do wody i pomostu. Tak też było. No i miałyśmy popatrzeć w wtócić do namiotu. No i tak stoimy. Ja tak patrze na pomost i widzę kształt...człowieka, on tam siedział..stał nie wiem trudno było mi to sprecyzować. Powiedziałam reszcie. One tak się patrzą i mówią -nic tam nie ma! itd. Ja na to - mówię wam tam coś jest! w końcu stwierdziły że to rybak. Ale rybak tak nie robiłyby i miałby ze sobą wędkę. Ale to nie było tak że ja widziałam, po tym jak tam 'coś' zobaczyłam to było niewyrazne, znikało... jak przymrużałam oczy to wydziała to trochę lepiej ale wtedy miało jakby wszystkie kolory..ehh..to jest trudne do wytłumaczenia. To coś tam było chodziło w kółko wychylało się z pomostu jakby chciało dotknąć wody... Utopiło się tam wiele osób... Ja im ciągle mówiłam - ja wam mówię tam jest duch! I na koniec szybkiem krokiem wróciłyśmy... wydaję się głupie ale ja naprawdę tam coś widziałam...

Odpowiedzi:


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Zgłoś:
maniak93 (2010-02-04 21:59:43):
Może ja trochę nie na temat.., ale wiem o co chodzi :] Jak mniałem z 11 lat, jeszcze w kawalerce z rodzicami mieszkałem, raz w nocy się obudziłem, przed łóżkiem były okna, i firanki - jedno okno było uchylone i lekki powiew wiatru unosił firankę, która przybrała jakby kształt człowieka (tak jakby ktoś był przykryty firanką), który się na mnie patrzy.. Może i mały byłem, i to normalne jakieś w tym wieku, ale takich rzeczy się nie zapomina..
 


To co dozwolone nie jest miłe; co zakazane, pobudza moje pragnienie. Owidiusz








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl