Sekret:


Treść sekretu:
Ciężko mi jest o tym pisać nawet teraz, kiedy jestem osobą anonimową, ale czuję, że muszę to powiedzieć, nawet w taki dziwny sposób, ale muszę. Nikomu o tym nie mówiłem i zawsze było to tajemnicą. Otóż mój ojciec jest alkoholikiem, pije od kąt tylko pamiętam. Zrujnował tym całą rodzinę. Wprowadził nas w długi, stracił prawo jazdy, ale najgorsze jest to, że zniszczył życie każdego członka mojej rodziny. Mama cały czas się denerwuje i myśli tylko o tym, czy "on" znowu przyjdzie do domu nawalony i będzie się o coś awanturował. Starsze rodzeństwo uciekło z domu (studia). No, a ja na to wszystko muszę patrzeć każdego dnia: Jak stary przychodzi uwalony w trupa, awanturuje się itd. Teraz, kiedy jestem starszy, boi się trochę mnie, ale kiedy byłem mniejszy to nie miał żadnych oporów, żeby nazywać mnie od h.., k... itp. Czasem nawet mnie bił (o czym nigdy nie mówiłem nawet mamie). Raz zdarzyło się jak byłem mały, że zachorowałem i musiałem brać antybiotyki w tabletkach. Niestety nie mogłem ich przełknąć, przez co mój "tata" zirytowany ty, że nie chcę ich wsiąść zaczął na mnie krzyczeć, potem uderzył i... ugryzł w rękę:( Wszystko to pamiętam jak przez mgłę, ale wiem dobrze, że takie wydarzenie miało miejsce i nie jest to żadne urojenie. Takich sytuacji było znacznie więcej. Jest jeszcze jedna sytuacja, o której chciałbym opowiedzieć: zdarzyło się to chyba ze 3x. Mój "ojciec" miał padaczkę alkoholową i zaczynał dusić się swoimi wymiocinami, a ja... pomogłem mu. Wiem, że gdybym tego nie zrobił umarłby przez udyszenie. Najgorsze w tym jest to, że on nawet nie powiedział "dziękuje", tylko nadal "robił swoje":( Przez to nikogo nigdy nie zapraszałem do siebie, rzadko wychodziłem z domu, bo bałem się tego, co mogę zastać po powrocie z np.: spotkania z kolegami. Cały czas żyłem i żyje w strachu, czy aby mu nie odbije i nie zrobi komuś krzywdy:( Najbardziej bolesne jest to, że nie mam w nikim oparcia, od zawsze musiałem zachowywać się doroślej od rówieśników, przez co byłem zawsze z boku i niestety tak mi pozostało do dzisiaj. Niektórzy mówią mi, że filozofuję, ale żadna z tych osób nie wie, że praktycznie zawsze musiałem sobie radzić sam z własnymi problemami, nigdy z nikogo nie mogłem (a nawet nie chciałem) prosić o radę. Do wszystkiego musiałem mieć "filozoficzne" podejście, wszystko musiałem sam przemyśleć, przeanalizować, bo wiedziałem, że jak popełnię jakiś błąd to mogłoby to mnie wiele kosztować itd., itd. W taki sposób stałem się samotnym dziwolągiem, który stracił całe swoje dzieciństwo przez jakiegoś człowieka, który dał mi życie chyba tylko po to alby zamienić je w męczarnie i piekło:(

Odpowiedzi:


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Zgłoś:
Sushi (2009-08-25 07:25:51):
to okropne :( co na to twoja mama? też przeżywa takie piekło?
janwaler (2009-08-25 09:26:12):
Tak, jak już pisałem jest strasznie znerwicowana. Staramy się trzymać razem, ale wiem, że mama jest skoncentrowana na "tym" problemie, więc kiedy tylko ja mam jakiś nie mówię jej tego, żeby jej nie zamartwiać. Poza tym wiem, że by mnie nie zrozumiała, bo ona zamknęła się niestety w świecie: praca- dom, nie istnieje dla niej nic poza tym. Wszelkie próby oderwania jej, od myślenia o tym idiocie, są z góry skazane na niepowodzenie:( Wszyscy w rodzinie cierpimy:(, ale rodzeństwo ma o tyle dobrze, że nie musi na "niego" patrzeć, bo mieszka w innym mieście.
szajber (2009-08-25 21:19:20):
Wiesz wydaje mi sie ze trzeba sie strac odizolowac od ojca. Mam na mysli przeprowadzke. Do rodziny albo wynajem mieszkania. Porozmawiaj z mama na ten temat. Znajomy temat...
Marta (2009-08-25 21:27:47):
Skąd ja to znam... w moim przypadku rozwód rodziców załagodził trochę sytuację
janwaler (2009-08-25 22:49:29):
Sprawa nie jest taka prosta. Próbowałem namówić moją mamę do rozwodu ale ona uważa, że to nic nie zmieni. Co do przeprowadzki to, niestety nie ma na to żadnych szans- względy finansowe itd. Poza tym moja mama też budowała nasz dom przez wiele lat i wiem, że ciężko byłoby opuścić jej dorobek życia. Do tego dochodzi jeszcze problem rodziny "ojca", która uważa, że jest on nie winny, że wszystko to wina mojej mamy, że pije (oczywiście nie mają racji!!!), a tak na prawdę to oni sami w dużej mierze przyczynili się do tego. Dawali mu np.: kasę, chociaż wiedzieli, że on pije. Żadne prośby o to żeby nie dawali mu pieniędzy nie pomagały, wręcz przeciwnie dostawał on jeszcze więcej!!! :( Cóż ogólnie jest to bardzo skomplikowana sytuacja, którą dopiero teraz, nieco starszy, zaczynam rozumieć.
kvass (2009-08-26 12:21:41):
Jeżeli mówisz, że dałbyś mu radę to na Twoim miejscu bym nim porządnie..."potrząsnął" i powiedział wyp*******j c***u. Za to co zrobiłeś mojej matce i całej rodzinie nie chce cię więcej widzieć na oczy. Oczywiście współczuję Ci i wiem, że to wszystko nie jest łatwe i proste ;/ No ale w każdym bądź razie...Trzymaj się.
janwaler (2009-08-26 17:25:12):
Kvass wież mi, że próbowałem już nim "wstrząsnąć" nie raz i nawet powiedziałem mu to samo, co napisałeś, ale niestety nie mogę mu zrobić nic więcej. Po pierwsze dlatego, że miałbym wyrzuty sumienia, po drugie jego rodzinka, mimo iż zna dokładnie sytuację to poparłaby jego, a wiadomo jak to jest z polskim prawem: on zostałby uznany za ofiarę a my za oprawców :(
zani (2009-08-27 00:24:57):
czujesz sie samotny a może warto się rozejrzeć za drugą połówką ? osobe na którą bedziesz mógł liczyć. a bycie odludkiem nie jest takie złe ma swoje uroki :) trzymam za ciebie kciuki zeby twoje zycie sie odwróciło o 180 stopni i zebys stanął kiedys przed swoim ojciem i mógł sobie powiedzieć ze nawet ty bydlaku nie dałeś rady rozwalić mi zycia..co nas nie zabije to nas wzmocni. TRZYMAM KCIUKI! i napisz jak się poprawi :)
zani (2009-08-27 00:27:02):
dodam ze sa organizacje pomagające ludziom w takiej sytuacje - po 1 pomagają uświadomić sobie ze to już jest koniec i nie mozna biernie isc przez z zycie z takim bagnem
janwaler (2009-08-27 15:00:57):
Zani jeśli chodzi o drugą połówkę to przeczytaj jedną z moich historii. Natomiast jeśli mówimy o tych organizacjach to wierz mi, że nie jest tak wcale różowo i za wiele one nie dają. Ale to już jest dłuuuga historia, nie doopisania na tym portalu :(
 


Źrenica: W każdej źrenicy jest las spojrzeń. Serna Gomez De La








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl