| Treść: | Zgłoś: |
|---|---|
| djram77 (2009-04-19 01:28:30): I w ten sam sposob rozchodzą sie małzenstwa :D "nie wiem czy to ma sens i chce od niego odejsc walczyc mi sie nie chce o niego" o te jebane 4 lata ktore z nim spedzilam i kiedy z nim zerwe stwierdze ze ich załowałam wszystko ma sens jesli sie tylko chce!! wszyscy maja jakies kryzysy ze nie wiem do konca niczego itd ale gdyby wszyscy postepowali tak jak ty chcesz zrobic to kazde malzenstwo bralo by rozwod i kazdy czlowiek mial by 20 narzeczonych :) | |
| kaniina (2009-04-19 10:36:46): A czy Martusia19 napisała że "walczyć mi się nie chce o niego"? Bo ja tego nie zauważyłam w jej wypowiedzi. Ja na Twoim miejscu przeczekałabym trochę, w związkach zdarzają się raz lepsze chwile, raz gorsze. Postawiłabym na szczerą rozmowę. A jeżeli to będzie się jeszcze cały czas ciągnąć odeszłabym od niego, bo skoro teraz już by tak miało być to co będzie za kilka lat, kiedy weźmienie ślub? | |
| Gojira (2009-04-19 12:48:17): djram kurde co Ty zakonnica jestes ? wszedzie pierdolisz takie glupoty za przeproszeniem w sprawach zwiazkow ze plakac sie chec, najgorsze co mzoe zrobic Marta to zostac w zwiazku w ktorym nie czuje sie spelniona i szczesliwa... musisz sie powaznie zastanowic, przemyslec wszystko za i przeciw, bo fakt ze 4 lata nie wyszly z niczego, ale skoro sie wypaliliscie i nie widzicie przyszlosci, to bynajmniej nie ma to sensu... szczera powazna rozmowa to podstawa zawsze kiedy cos nei gra, warto zainwestowc w to troche czasu... ale jezeli nie dojdziecie do porozumienia w sensie nie przekonasz sie, to nie zastanawiaj sie dlugo, tylko podejmij decyzje | |
| djram77 (2009-04-19 20:43:24): Gojira nikt sie nie czuje w zwiazku szczesliwy :) zawsze jest cos nie tak kazdy ma wady sa jakies klutnie niedopasowania itd trzeba pogadac nie robic z siebie jakiegos ideału tylko zapytac co ci we mnie nie pasuje i odwrotnie jezeli ludzie sie rozchodza z wyzej wymienionych powodow to dla mnie jest to porażką gdyby autorka podała przyczynme tego odejscia to moze by moja pierwsza wypiwiedz wygladała całkiem inaczej | |
| Miss Obscene (2009-04-20 00:55:24): djram77 - dla mnie ostanie zdanie wypowiedzi autorki wystarcza, żeby domyślić się, że w ich związku wydarzyło się wiele złego, przez co uczucie w jakiś sposób wygasło. "Chciałabym od niego odejść, ale nie umiem." - A to prawdopodobnie bierze się właśnie z tego, że nie tak łatwo jest przekreślić te 4 lata ze swojego życia, że być może Marta się miota i trudno jest jej podjąć odpowiednią decyzję. Jak mówi Gojira - pierdolisz jak potłuczony na temat związków, mam wrażenie, że prawdopodobnie sam nic o tym nie wiesz, albo nigdy nie zostałeś skrzywdzony na tyle, żebyś musiał podejmować tego typu decyzje. | |
| Gojira (2009-04-20 14:12:55): djram, nie wiem w jakich Ty zwiazach byles ale wspolczuje Ci serio :) to ze cos jest nie ta, to ze kazdy ma wady itd to rzecz normalna, jak bedziesz wiecznie na to zwracal uwage, oczywiscie ze w stuczny sposob staniesz sie nie sczelsiwy, bo co to znacyz szczescie w zwiazku, to znaczy byc samemu szczesliwy i przelewac swoje szczescie na druga osobe, czaisz ? ksiazke piszesz ? po cholere Ci znac szczegoly... po prostu nie jest z tego czy innego powodu z nim szczesliwa, wiem o co chodzi i rozumiem, zatem mowie ze lepiej odpuscic niz prowadzic to dalej sztucznie, oboje tego beda zalowac. a bez takich przezyc nie zdobedziesz doswiadczenia, a jako totalny laik chcesz budowac zwiazek nie znajac zycia? czasem sie uda jak ludzie sa od razu dobrani po maksie, ale to nie takie proste i niestety zwykle tak jest ze pierwsze zwiazk isie rozpadaja... trzeba sie uczyc na bledach brawo Nat, jakbys byla pelnoletnia to bym Cie spil za te slowa, a tak wodka moja ;) | |
| mery.warszawa (2009-04-20 21:44:11): jak masz zamiar go rzucić to go rzuć. I tak nic ztego nie bezie, w końcu sie ostro pokłócicie, bedziecie wracać milion razy do rozmów z których nic wynikać nie bedzie. Myślę że już wystarczająco długo walczyłaś o ten związek, bo widzę że jesteś zdesperowana. Czasem zerwanie jednej drogi pozwala nam zobaczyć inne, lepsze, widzisz potem wiele rzeczy z prawdziwej perspektywy. dziłaj jakoś, nie zastanawiaj sie za dużo, co ma być to bedzie, pozdrawaiam | |
| Miss Obscene (2009-04-21 19:32:11): Djram77 bez przerwy odwołuje się do "wyższych wartości", przysięgi małżeńskiej, jakiś zobowiązaniań, nie biorąc pod uwagę tego, że życie nie zawsze toczy się tak, jak to sobie ludzie wymarzyli wiążąc się z kimś. Czasami jedna osoba okaże się nielojalna wobec drugiej, skrzywdzi ją, poniży i zostawi. Zdaniem djrama77 ta "ofiara" powinna się jeszcze płaszczyć przed swoim "oprawcą" i starać się odbudować związek, który i tak w takich sytuacjach staje się fikcją. A ja myślałam, że bycie z kimś to wielkie szczęście, nie przykry obowiązek i wyrzeczenia. Bo w imię czego, do cholery? Chcesz wyższej wartości koleś? Nie trzeba chodzić na religię, żeby wiedzieć, że są trzy najwyższe prawdy - wiara, nadzieja i miłość. Wiesz, która jest najważniejsza? Odpowiedz sobie na to pytanie i przestań pieprzyć, jak dotychczas. Jeśli ktoś krzywdzi osobę, z którą jest, nie kocha jej, a bez miłości nie ma związku. Gojira, poleeewaj! :D | |
| djram77 (2009-04-21 21:53:41): Miss Obscene "A ja myślałam, że bycie z kimś to wielkie szczęście, nie przykry obowiązek i wyrzeczenia. " Tak bycie z kims z mlosci (nie z pieniedzy samochodu itd) to wyrzeczenia tylko dlatego zeby tej drugiej osobie bylo dobrze pozbycie sie wlasnego ogoizmu nie ze tylko tobie ma byc dobrze :) "myslalas ze bycie z kims to wielkie szczescie" , jesli kazdy dzien w twoim zwiazku z chlopakiem to sielanka to ciesze sie ze trafilas dobrze bo nie wszyscy maja tak fajnie jak ty:) "Zdaniem djrama77 ta "ofiara" powinna się jeszcze płaszczyć przed swoim "oprawcą" i starać się odbudować związek, " tak wlasnie moim zdanie skrzywdzona osoba powinna starac sie odbudowac wziazek :) ale ty przeciez nigdy nie bylas w takiej sytuacji walczylas kiedys o chlopaka ponizylas sie przed nim ? po co to jest zalosne nie bedziesz sie ponizac tak samo bedzie to zalosne jak chlopak przyjdzie do ciebie i cie bedzie prosil blagal na kolanach :) "są trzy najwyższe prawdy - wiara, nadzieja i miłość. Wiesz, która jest najważniejsza? Odpowiedz sobie na to pytanie i przestań pieprzyć," nie ma ktora wszystkie sa tak samo ważne Ty wiesz najlepiej i jestes najmądrzejsza :) Gojira nie znasz mnie skad ty mozesz wiedziec w ogole kto ja jestem kim jestem co sie wydarzyło w moim zyciu wiec jak mozesz mnie nazywac laikiem? i kims kto nie zna zycia? byc moze tak jest ale po co to piszesz? ja tez ci wspolczuje chociaz nie wiem w jakim wziazkach byles (ta moja i twoja wypowiedz jest bez sensu) Kazdy ma inne podejście do życia mi jest z moim podejsciem dobrze czuje sie szczesliwy :) tez bym mogł napisac ze pierdolicie głupoty ale po co szanuje wasze zdanie :)i światopogląd to autorka powinna wybrac ktora opinia jest dobra wy narzucacie swoja a skad wiecie jak ludzie patrza na swiat nie wszyscy tak jak wy :) | |
| martusia19 (2009-04-26 19:50:43): Dziękuje slicznie za pomoc:* uważam ze dokonałam słusznego wyboru:) |