| Treść: | Zgłoś: |
|---|---|
| vikczer (2009-04-01 14:44:52): a dlaczego się boisz? | |
| Niepoprawny_romantyk (2009-04-01 17:35:04): Bo po wielu sytuacjach w życiu wiem, że może mi być ciężko się otworzyć na drugą osobę.. np. na dziewczynę.. chodzi mi tu głównie o szczerość i zaufanie.. to znaczy brak szczerości to nie oznacza tego, że ja będę w tym samym czasie spędzać czas z inną, a mojej dziewczynie nie będę o tym mówić tylko mam na myśli to, że ciężko będzie mi mówić o swoich własnych uczuciach i swoich odczuciach.. a jeżeli chodzi o zaufanie to pewnie ciężko będzie mi tak w 100 procentach zaufać tej drugiej osobie i będę utrzymywał jakiś dystans przez co będzie mi trudno się zaangażować w związek, bo będę dziewczynę traktował z dystansem.. chociaż na pewno wiele osób powie, że dobrze, bo nie powinno się pokazywać całej d... wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że właśnie mi by osobiście to nie pasowało.. po prostu nie lubię ukrywać czegoś przed osobą na której mi zależy.. bo po prostu dochodzę do wniosku, że po co? Dla mnie to po prostu nie potrzebny dodatkowy stres.. bo po co coś ukrywać albo coś kręcić czy coś.. po prostu dziewczynę traktuję bardziej jak osobę z którą można o wszystkim pogadać, a nie na odwrót.. ale wiem, że tak jak napisałem w sekrecie, że będzie mi ciężko się otworzyć na drugą osobę, jeżeli np. chodzi o zaufanie czy też szczerość.. | |
| olixem (2009-04-02 14:20:50): Mógłbyś to jakoś krócej i prościej wytłumaczyć,bo z tego zrozumiałem,że zaprzeczasz sam sobie? | |
| Niepoprawny_romantyk (2009-04-02 15:28:41): Chodzi o to,m że tak źle i tak nie dobrze.. co w tym jest do rozumienia.. chodzi o to, że nie będę potrafił się otworzyć na drugą osobę i jej po prostu zaufać.. i co za tym idzie nie będę z tą drugą osobą do końca szczery.. i wiem, że takie traktowanie dziewczyny z dystansem nie będzie mi odpowiadać.. bo będę się z tym dziwnie czuć.. ale chodzi o to, że i tak nie będę potrafić takim 100-procentowym zaufaniem obdarzyć tą drugą osobę.. | |
| stejsi (2009-04-15 12:35:28): Hm, mój maż jest takim skrytym typem :) zawsze mnie to w Nim pociagalo. Tez nie umiał byc ze mną do konca szzczery, odpowiadał na konkretne pytanie ale nic wiecej. Ktos z boku by nazwał Go "mrukiem". Ja tego mruka pokochałam i cały czas dązyłam do tego zeby mi zaufał. Dziś jestesmy 9 lat po slubie i wiem ze nigdy na nikogo innego bym Go nie zamieniała :)Mysle ze znajdziesz dziewczynę, która cos w Tobie zafascynuje :) Ona Ci da miłosć a Ty obdarzysz ją zaufaniem, szczerością i innymi cennymi cechami które posiadasz. Powodzenia :) | |
| Niepoprawny_romantyk (2009-04-15 17:40:01): Dziękuję :) mam nadzieję, że tak będzie :) a Tobie a raczej Wam :) gratuluję i życzę wszystkiego dobrego :) a nawet wszystkiego najlepszego :) | |
| ol3nk4 (2009-04-15 23:09:16): Mój facet jest taki sam. Ciężko mówić Mu o swoich sprawach, problemach, nie jest łatwo też zaufać. Ale nie przejmuj się, wszystko przychodzi z czasem i Twoja przyszła kobieta również zaakceptuje Cię takim, jakim jesteś i pokocha to z calych sił :) Bo przecież kocha się mimo wad, a nie dla zalet :) Tak jest też w moim przypadku, kocham Go mimo Jego "mrukowatego" podejścia do mnie i świata. I uwierz, że mi to wystarczy :) W Twoim wypadku napewno też tak będzie, że znajdziesz kobietę, która zaakceptuje Cie takim jakim jestes i pokocha w Tobie te cechy, o które tak bardzo się teraz martwisz.Życzę Ci powodzenia i szybkiego odnalezienia TEJ kobietki :) | |
| Niepoprawny_romantyk (2009-04-16 14:45:28): Dziękuję :) mam nadzieję, że taką właśnie znajdę :) Zapraszam również do mojej historii: "Obawa przed samotnością.." gdzie jest rozwinięcie tematu :) Pozdrawiam :) | |
| madam (2009-04-24 14:41:40): Czego tu się bać?? Miłość nie wybiera... | |
| Niepoprawny_romantyk (2009-04-25 21:45:06): Może braku prawdziwego zrozumienia.. ;( |