| Treść: | Zgłoś: |
|---|---|
| dt5 (2009-03-05 12:13:33): współczuję, bo ja niczego nie żałuje ;D | |
| zycie2x (2009-03-06 11:18:29): Ha, Ilonka, ciesz się że miałaś! Mam swoje latka i za sobą dość dużo historii. Natomiast nie potrafię sprecyzować, kiedy był ten "pierwszy raz". Sprawa jest dość banalna, byłem tak przejęty z trzema(!) różnymi dziewczynami, że nie mogłem osiągnąć erekcji. I niby coś tam było, na zasadzie wciskania tego miękkiego czegoś ale jak to ocenić ? I nadszedł ten czas gdy spotkałem kobietę, która była Tą, gdzie na pytanie czy ją kocham, absolutnie szczerze - sam sobie - mogłem odpowiedzieć TAK. I to uważam dziś za swój pierwszy raz, i pamiętam każdą chwilę - mimo iż nie było pierwszą "penetracją". Serdecznie pozdrawiam, będzie coraz lepiej! | |
| Alus (2009-03-10 19:46:12): współczuje ... jak dal mnie ten pierwszy raz powinien być wyjątkowy i zapamiętany do końca życia . ale skoro już masz to za sobą to nie radze ci się załamywać i żałować . ja mam problem bo nie mialem tego pierwszego razu . | |
| katastrofix (2009-03-10 23:29:00): Ja ta też niczego nei żałuję. Mój pierwszy był na spontanie, i był wspaniały. | |
| problemsolver (2009-04-27 11:32:25): A to pech... | |
| zakręcona16 (2009-05-19 17:56:42): zapomnij o tym i nie wracaj do tego :-) każdy następny również może być wyjątkowy. zostaw przeszłość za sobą. myśl o przyszłości o tym co jeszcze w życiu może cie spotkać :-) | |
| Mała czarna;) (2012-05-09 17:35:52): I ja! I ja! tez nie zaluje;) |