| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| Silva (2009-08-03 16:12:50): "To był stan w którym nie byłem niczego świadomy, wywołałem to poprzez medytowanie, głęboką modlitwę..." Hm, hm, hm... I uważasz że wszystko jest w porządku? Czy Boga można niejako zmusić modlitwą i medytacją żeby ci dał doświadczenie mistyczne? Nie można. Więc w tym ostatnim zdaniu albo się mylisz i nie wywołałeś tego stanu bo został ci dany, albo go faktycznie wywołałeś i nie pochodził od Boga. Przy ocenie takiej sytuacji najważniejsza jest zasada, że drzewo poznaje się po owocach. Jeśli jest tak, że po tym doświadczeniu na prawdę jesteś bliżej Boga, szczerzej wierzysz itd to możliwe, że pochodziło ono od Boga. Ale tu musisz być czujny i uważnie obserwować jakie to będzie miało skutki w przyszłości. Znam ludzi, którzy przeżyli "stany mistyczne", mieli różne "dary", przez które wbili się w pychę i okazało się że te przeżycia nie były od Boga. Nigdy nie przeżyłam podobnych stanów, ale znam kogoś, kto ich doświadcza. Wiemn też, że jest coś takiego jak spoczynek w Duchu Świętym, ale on wygląda inaczej niż stan opisany przez ciebie (przede wszystkim zachowuje się w pełni świadomość gdzie się jest itd). Jakkolwiek to nie wyglądało, bardzo się cieszę, że jesteś bliżej Boga, i Jemu chwała za to :) Pamiętaj: "ucha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie! Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie!" (Tes 5, 19-21) |
tak | |
| Silva (2009-08-03 16:13:59): *Ducha nie gaście ;) |
||
| MorŚwin (2009-08-03 21:44:12): Jedziesz w tym roku na pielgrzymkę ? :) |
||
| Diana (2009-08-04 09:41:59): Najczęściej mistycy miewają ekstazy.Jeżeli rzeczywiście była to ekstaza mistyczna to możliwe, że Twoja wiara się pogłębiła. |
tak | |
| Bajtuś (2009-08-04 09:52:51): Jeśli się zmieniłeś na lepsze to bardzo dobrze. Ale są rzeczy które wydaje się że pochodzą od Boga a mogą pochodzić od szatana więc trzeba być uważnym. |
tak | |
| BadNoe (2009-08-06 10:28:41): Zgadzam się z Bajtusiem, są i tez takie ekstazy, które pochodzą od Szatana. Ale skoro zmieniłeś się na lepsze to najwidoczniej pochodziło to od Boga. Nie skupiaj się za bardzo na tym doświadczeniu ponieważ zamiast zbliżać się do Boga , możesz wręcz przeciwnie się od Niego oddalić... |
tak | |
| Silva (2009-08-07 09:01:39): Nie znam Nomana, ale to, jak człowiek się czuje w pierwszej "fali" po "przeżyciach mistycznych" może być mylące. Znam człowieka, który na skutek "darów" które posiadał oraz jego dużej charyzmy był przez wielu ludzi uważany niemalże za świętego, gdy po bliższym przyjrzeniu się wyłaził z niego skończony drań, bo chociaż gadał cały czas o pokorze bynajmniej pokornie się nie zachowywał. Drugi przypadek jaki znam to chłopak, który dostał "dar" jasnowidztwa, cały czas chodził z Biblią, wszystkich pouczał i wydawało mu się, że sam wie wszystko i nie potrzebuje żadnych autorytetów. Obaj na pierwszy rzut oka wyglądali na świętych i mistyków a okazało się że te ich dary pochodzą od szatana. No cóż, jedyną możliwością stwierdzenia od kogo takie stany pochodzą jest pamiętanie że owocami Ducha Świętego jest "miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie" a także uznawanie autorytetu Kościoła. I tego trzeba się trzymać przy rozeznawaniu. |
tak | |
| Noman (2009-08-07 10:43:17): Ja nie zmusiłem Boga, żeby dał mi takie doświadczenie bo nawet nie wiedziałem, że coś takiego istnieje, rzeczywiście mogło to być mi dane.Poczułem się bardzo źle, czułem, że jestem skończony, że Bóg mi już niczego nie wybaczy, tego wieczoru siedziałem na kanapie i modliłem się, potem poszedłem spać i owo zdarzenie miało wtedy miejsce.Na początku byłem trochę zagubiony, nie wiedziałem w czym rzecz,jeszcze te słowa, które wówczas słyszałem, naprawdę wciąż rozmyślam co to takiego było.Ale najważniejsze jest to, że się zmieniłem, potrafię z uśmiechem na twarzy patrzeć na świat.Nie jestem idealny, nie uważam się za takiego, ale po prostu mogę teraz naprawdę być sobą, nie ukrywać się za alkoholem i kumplami w dodatku takimi, którzy wcale nie chcą mojego dobra. |
||
| Silva (2009-08-07 14:54:26): To wspaniale i w takim razie... chwała Bogu :) |
tak |