| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| rudy6166 (2009-07-11 08:24:54): Ja całkiem niedawno (w tym sezonie) zostałem potrącony przez samochód. Jechałem taką rozwaloną ulicą, która nawet nie była ulicą, bo była bardzo wąska, pełna dziur i poza miastem (chyba dawno temu ktoś tam asfalt pociągnął z rozpędu). Po jednej stronie jakiś zakład, po drugiej gdzieś w krzakach schowane domy. Z naprzeciwka jedzie Mercedes, koleś wystawia głowę, pyta o drogę. No to ja hamuję, a że wolno nie jechałem, to rowerek na bok, żeby się szybciej zatrzymać. Efekt: zatrzymuję się za "plecami" samochodu. Człowiek nie patrząc wstecz cofnął we mnie, a ja nie zdąrzyłem jeszcze wyciągnąć drugiej stopy z noska:/ Tydzień wolnego w pracy miałem :) |
||
| Diana (2009-07-11 11:30:09): Hmmm :) A te kobiety co na to ? |