Leniwe albo wygodne:)


Treść historii:
A wiec nie rozumiem w kobietach tego ze sa one leniwe... czesto jest tak ze to mezczyzna utrzymuje kobiete i dziecko.. albo tez sama kobiete... dla mnie jest dziwne to ze ciezko ruszyc im sie do pracy by polepszyc sobie zycie,pomoc np mezowi by nie tyral na cala rodznie.. kobiety robia sie teraz tak wygodne ze mogly by siedziec w domu albo u kolezanki i niczym sie nie przejmowac.. a jeli nie maja dostatnio kasy to najchetniej znalezli by innego faceta ktory spelnial by ich zachcianki.. podkreslam ze nie wszystkie sa takie zeby nie bylo nieporozumien:))poprostu wkurza mnie to jak widze jak facet zapieprza by rodzinie nic nie brakowalo a kobieta ciagle ma wieksze wymagania ... jestem kobieta i nie moga patrzec ze moja płec reprezentuje takie zachowanie:)))

Wyświetleń: 254





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
maly23 (2009-07-05 09:48:02):
no fakt...człowiek stara się jakoś żeby niczego nie brakowało...a kobieta na to nie patrzy tylko wydaje na bzdety bez opamiętania...
niegazowana (2009-07-05 10:01:24):
zupełnie nie wiem oczym piszesz. w dzisiejszych czasach przecież mnóstwo kobiet pracuje i czesto jest tak ze to one sa jedynymi żywicielami rodziny. to o czym mowisz to moze mały procent bo w dzisiejszych czasach wszyscy tylko za pieniedzmi ganiaja. a te kobiety które nie pracują - nasze matki ciotki - z reguły zajmują sie dziecmi i domem - i to o wiele cieższa praca niz takie poranne wychodzenie do biur, firm, zakładów - bo matką i żona jest sie 24/7 a do roboty to zazwyczaj na 8 godzin sie idzie a potem fajrant.

kobiety ktore pracują w domu zazwyczaj mają ciezej niz ich mężowie - ktorzy po tych 8-10h stają sie opryskliwi, tylko czekają az im zonka poda obiad i kapcie i potem całe popołudnie leza na kanapie przed telewizorem zamiast pomóc w domu, przy dzieciach.
Marta (2009-07-05 10:14:46):
" Oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli. Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i pracy we wspólnym gospodarstwie domowym"

Jak wynika z ww. Art. kobieta wcale nie musi pracować (no chyba że chce) Ja nie wyobrażam sobie żebym po pracy miała sprzątać, gotować, prać i jeszcze dzieckiem się zajmować no chyba że mąż by mi pomagał (a jest niestety wielu facetów którzy po pracy nie pomagają w obowiązkach domowych) więc to inna sprawa... Ja sama mam dziecko i wiem że o żłobek trudno a pracować na samą opiekunkę też nie ma sensu. Łatwo powiedzieć "ciężko ruszyć im się do pracy by polepszyć życie"- ja próbowałam kilka razy ale przy małym dziecku jest to trudne
kasiula19 (2009-07-05 13:23:15):
zawsze mozna poprosic mame by pomogla jesli ma sie male dziecko... Mowisz ze nie wyobrazaszz sobie jak moglabys po pracy sprzatac prac itd.. wyobraz sobie ze moja mama pracowala wracala z pracy i sprzatala,robila obiad i na wszysto miala czas nigdy nie marudzila ze jest zmeczona..tak bylo gdy bylam mala.. teraz jest podobnie wraca z pracy i ma na wszystko czas.... mam kolezanke ktora jest fryzjerka a ma czas zrobic obiad,posprzatac spedzic czas z dzieckiem i mezem a nawet wieczorem jeszcze dodatkowo kogos przyjac w domu i obciac czy zrobic jakies pasemka.. i nigdy nie jest zmeczona moim zdanie poprostu trzeba sobie ardzic.. a nieraz kobiety siedza w domu i stekaja jak maja ciezko ale zeby sie za jakos prace wziac by sobie polepszyc to nie!!
Marta (2009-07-05 16:29:49):
Można poprosić rodziców/ teściów o pomoc ale jeśli oni pracują to niestety nie można zbytnio liczyć na ich pomoc.... Ja uważam że obowiązki w domu nie należą tylko do kobiety bo mężczyzna też powinien pomagać (może nie prać ale np. posprzątać, ugotować) dlatego nie wyobrażam sobie że po pracy będę robić wszystko sama a mój mąż będzie sobie siedział w fotelu i czekał na gotowe. Ja już wariuje siedząc w domu bo nie należę do kobiet które lubią siedzieć w domu i być "kurą domową" ale niestety przy moim dziecku nie mam póki co szans na pójście do pracy (z resztą na razie nie muszę)
KasiunieczQa12 (2011-07-29 00:24:03):
Wyabcz ale wiekszosc kobiet pracuje,sprzata,prasuje,pierze,gotuje i do tego opiekuje sie dziecmi.Choc jak stwierdzilas istnieja tez i takie ktorym do pracy jest po pracy jest po prostu za ciezko takich ludzi nazywamy leniwymi.
 


Kwiat jest uśmiechem rośliny. Peter Hille








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl