| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| ewa44oo (2009-07-13 21:21:16): A"ożesz",to się pisze łącznie....-miss |
||
| ewa44oo (2009-07-13 21:22:32): O...żesz....Amen. |
||
| Miss Obscene (2009-07-14 11:58:56): A Ty się dobrze czujesz? Zanim zaczniesz kogoś poprawiać, sprawdź czy na pewno masz rację. Gdybym ja zaczęła wyliczać Twoje błędy, znalazłabym ich kilkanaście w jednym zdaniu. Jak zwykle nie masz nic do powiedzenia, a kłapiesz jadaczką ;) |
||
| rudy6166 (2009-07-14 14:32:20): Kociczki, nie podrapcie się pazurkami. Pogodzę Was specjalistki od polszczyzny - poprawna pisownia, to "ożeż"!!! |
||
| Miss Obscene (2009-07-17 14:29:54): Ewentualnie "o w dupę" :P |
||
| rudy6166 (2009-07-17 19:20:22): To już jest prostackie :) |
||
| Miss Obscene (2009-07-19 23:01:31): A to z kolei jest pojęciem względnym ;) |
||
| SeLeNa (2009-09-06 18:07:21): Wiem, że ta historia była omawiana dość dawno temu, ale chciałam przedstawić Swoją wersję.Też bardzo mocno wierzyłam w Boga, znaczy nadal wierzę, aczkolwiek coraz rzadziej chodzę do kościoła, w ogóle uważam się za człowieka, który do tego się nie nadaje.Bowiem chciałabym poznać bliżej Chrystusa i być blisko niego, wierzyć w to, że On mnie wspiera, kocha, ale... chyba nie jestem tego godna, za wiele grzeszę, burza uczuć itp.Moja siostra (zakonnica) jest przykładem prawdziwej chrześcijanki, patrząc na nią widzę pełnię szczęścia miłości.Czasem myślę "to ten Bóg ją tak kocha" i dlatego Ona jest taka a nie inna.Jestem rozdarta, grzech z wiarą nie idzie w parze, więc... Muszę skończyć albo z grzechem albo z wiarą. |
||
| SeLeNa (2009-09-06 18:07:47): Wiem, że ta historia była omawiana dość dawno temu, ale chciałam przedstawić Swoją wersję.Też bardzo mocno wierzyłam w Boga, znaczy nadal wierzę, aczkolwiek coraz rzadziej chodzę do kościoła, w ogóle uważam się za człowieka, który do tego się nie nadaje.Bowiem chciałabym poznać bliżej Chrystusa i być blisko niego, wierzyć w to, że On mnie wspiera, kocha, ale... chyba nie jestem tego godna, za wiele grzeszę, burza uczuć itp.Moja siostra (zakonnica) jest przykładem prawdziwej chrześcijanki, patrząc na nią widzę pełnię szczęścia miłości.Czasem myślę "to ten Bóg ją tak kocha" i dlatego Ona jest taka a nie inna.Jestem rozdarta, grzech z wiarą nie idzie w parze, więc... Muszę skończyć albo z grzechem albo z wiarą. |
||
| Silva (2009-09-06 21:21:11): Z grzechem. Być może właśnie teraz masz szansę. Nie chcę moralizować, ale jeśli dobrze przeczytałam twoją historię, SeLeNa, właśnie niejako zaczynasz nowy rozdział w życiu. Pomyśl nad tym. I nie poddawaj się! Wszyscy jesteśmy niegodni Chrystusa, wszyscy grzeszymy a jednak Jezus i tak... "i tak nas kocha" będzie oklepane. Jezus i tak GORĄCO PRAGNIE I SZUKA przyjaźni z nami. Nie pisze tego ktoś o niewzruszonej wierze. Ja też miałam - może jeszcze mam, rozsądzi się niedługo - strasznie trudny okres w mojej wierze, do tego stopnia że byłam na krawędzi odejścia od wiary. Jednak zatrzymała mnie przed tym książka "POZWÓLCIE OGARNĄĆ SIĘ MIŁOŚCI". Są to słowa Pana Jezusa, spisane przez niejaką Annę. Bije z nich taka niesamowita MIŁOŚĆ Jezusa do ludzi i tak gorące Jego pragnienie naszej miłości... i naszej uwagi, że jest to wręcz niesamowite. Dziewczyny, Lisa626 i SeLeNe, polecam wam to orędzie, przeczytajcie chociaż kawałek, może wam trochę rozjaśni. Mi pomogło, chociaż nie sądziłam, że cokolwiek mi pomoże. "POZWÓLCIE OGARNĄĆ SIĘ MIŁOŚCI" http://www.annapisze.republika.pl/ |
||
| SeLeNa (2009-09-07 16:08:48): Tak Silvo masz rację zaczynam nowy rozdział w swoim życiu, bardzo mi jest trudno, cierpię i jestem niespokojna, boję się... że znów popełnię błąd życiowy.Tyle ostatnio zła się działo, że nie chcę do tego wracać.Muszę się w końcu uspokoić, wyciszyć... Mam bardzo nieczystą duszę i tak czasem się zastanawiam, gdybym się sumiennie wyspowiadała z wszystkiego, czy by mi ulżyło. Bo naprawdę czuję się jak przyjaciel diabła a nie Jezusa.Chociaż bardzo bym chciała na nowo odbudować Swoją wiarę. Mam pytanie dla Ciebie Silvo - dlaczego chciałaś zerwać z wiarą ? Dziękuję także o linka, na pewno zajrzę :) |
||
| SeLeNa (2009-09-07 16:09:02): Tak Silvo masz rację zaczynam nowy rozdział w swoim życiu, bardzo mi jest trudno, cierpię i jestem niespokojna, boję się... że znów popełnię błąd życiowy.Tyle ostatnio zła się działo, że nie chcę do tego wracać.Muszę się w końcu uspokoić, wyciszyć... Mam bardzo nieczystą duszę i tak czasem się zastanawiam, gdybym się sumiennie wyspowiadała z wszystkiego, czy by mi ulżyło. Bo naprawdę czuję się jak przyjaciel diabła a nie Jezusa.Chociaż bardzo bym chciała na nowo odbudować Swoją wiarę. Mam pytanie dla Ciebie Silvo - dlaczego chciałaś zerwać z wiarą ? Dziękuję także o linka, na pewno zajrzę :) |
||
| Silva (2009-09-07 22:50:50): Nie tyle "chciałam zerwać z wiarą", ale obawiałam się że po prostu nie dam rady wytrwać w wierze i odejdę od Boga, bo miałam - mam - pewne trudności w wierze, które ostatnio mnie przerastają. Ale wolę o nich teraz nie pisać, żebyś nie wyciągnęła fałszywych wniosków. Zresztą - bardzo trudno byłoby mi to wszystko streścić. Za to mogę napisać, że bardzo proszę o modlitwę za mnie jutro, bo jutro może się wszystko rozwiązać, albo jeszcze bardziej pogmatwać. Jeśli się rozwiąże to napiszę o tym :) SeLeNa, kto mógłby powiedzieć, że jest przyjacielem Chrystusa tak na prawdę. Wszyscy jesteśmy bardzo słabi, grzeszymy, często bardzo. Ale Pan Jezus zniża się do nas i każdego z nas kocha gorąco mimo naszych grzechów. Proszę, zajrzyj jeszcze do tego linka i potraktuj na poważnie to, co tam jest: http://mtrojnar.rzeszow.opoka.org.pl/siostra_faustyna/rozmowa1.htm http://mtrojnar.rzeszow.opoka.org.pl/siostra_faustyna/rozmowa2.htm PS. Jeśli chodzi o ten poprzedni link, który podałam, to dopiero potem sprawdziłam, że nie ma on imprimatur. Znaczy to, że te objawienia zostały uznane za fałszywe. Mea culpa, powinnam to sprawdzić wcześniej, zanim poleciłam tę stronę. |
||
| SeLeNa (2009-09-08 18:46:28): W porządku i tak tamtego przeczytałam troszeczkę, a dziękuję za następne linki. Ja znowu z kolei stwierdziłam, że bez Boga jest mi lepiej, czuję się szczęśliwa i niczego mi nie brakuje.Ale teraz kiedy wszystko się zmieniło odczuwam to inaczej.Chciałabym coś zmienić, przede wszystkim Swoje podejście do życia, które dotychczas uważałam jako świetną zabawę... no iii teraz jest jak jest, mam wyrzuty sumienia i okropne myśli. |
||
| Silva (2009-09-08 19:32:50): Przede wszystkim - nie poddawaj się. Jeśli czujesz, że chciałabyś wrócić do Boga to wróć :) A niezależnie od tego, co wybierzesz życzę ci ułożenia jakoś życia :) |
||
| SeLeNa (2009-09-09 19:43:11): Potrzebuję przede wszystkim czasu... I oczywiście obiecam modlitwę =) |
||
| Lisa626 (2009-09-13 12:56:08): No :) Ale ja spokojnie mogę powiedziec, że ta historia to przeszłosc :)Chwała Bogu :D |
||
| Silva (2009-09-13 14:41:19): Amen :) |
||
| kornel (2009-11-27 19:08:30): szukasz jezusa wklej ten link http://www.youtube.com/user/romualdjch |
||
| malinka95 (2009-12-07 20:57:49): Nie martw się!! Miałam podobnie- nie słuchałam homilii, kłóciłam się z rodzicami, wyzywałam Siostrę od najgorszych, czułam, że jakąś niewidoczną dla mnie siłą oddaliłam się od Jezusa... Nagle, gdy zaczęłam chodzić na spotkania do bierzmowania, uczęszczać (przymusowo, bo przez księdza) do kościoła... wiara przyszła sama. Zapukała do mych drzwi tak niespodziewanie! Poczułam, że Jezus Chrystus NIGDY mnie nie opuści, będzie przy mnie czuwał- chronił przed niebezpieczeństwem, złem. I tak jest nadal!! Pamiętam, jak podczas mszy w dzień powszedni (środę, od razu po spowiedzi) poczułam dreszcze... Obiecałam sobie, że nie będę przeklinała, bo jest adwent. :) Jak na razie mnie się udaje. RADA DLA CIEBIE: Adwent jest najlepszym momentem, aby poczuć na nowo Jezusa. Wtedy, gdy ON się narodzi, poczujesz, że zarówno narodził się w Twoim sercu. :) Gdy jesteś w niebezpieczeństwie pomyśl, że Pan Jezus trzymie Cię niewidzialną dłonią, okrywa Cię niewyczuwającą przez Ciebie płachtą. :) Powodzenia. :** PS: Zgadzaj się zawsze z WOLĄ BOŻĄ!! :** |