Treść historii:
Był deszczowy dzień. Siedziałam w Tavernie ze swoimi oficerami oraz bosmanem i popijałam rum. A tak w przybliżeniu to mam na imię Scarlet , a na nazwisko Kalyrrie. Mój wiek wynosi 15-naście lat i jestem młodym piratem. Pewnie chcecie wiedzieć po co siedzę w Tavernie no więc powiem wam całą moją sytuację. Kiedy przypłynęłam do Falaise de Fleur zaatakowało mnie na lądzie 10 uzbrojonych ludzi. Na szczęście Ja i moi oficerowie ( Robben Harseon , Evan Groove , Fricher Sherr ) oraz mój bosman ( Malcolm Shaan ) byliśmy lepiej uzbrojeni i pokonaliśmy z łatwością tych ludzi. Lecz na nasze nieszczęście służyli oni Królowi Francji Christhoperowi Sveen'owi. Musieliśmy uciekać lecz Francuzi nas ubiegli i zaatakowali podczas mojej nieobecności moją załogę i statek. Załoga nie miała szans wszyscy polegli , po 30 minutach mój statek ( Fregata pod nazwą ,, Kalyrrie '' ) zatapiał się w błękitno - przejrzystej wodzie , falującej szybko niczym bicie przestraszonego dziecka. Ja i moi oficerowie byliśmy zszokowani , szybko by nikt nas nie zauważył biegliśmy do miasta dżunglą. Nie było łatwo według przepowiedni nocą z grobów wstają kościotrupy , i ta przepowiednia była prawdą. Kiedy biegliśmy co tchu w nogach nagle coś zaatakowało Robbena Haresona. Zatrzymaliśmy się. To co trzymało Robbena było strasznie ohydne. był to żywy nieboszczyk. Robben krzyczał ze strachu więc rzuciłam mu się na pomoc a mój drugi oficer i bosman mieli pilnować tyłów. Po 4 minutach walki wygrałam lecz to nie był koniec , krzyk mojego oficera zwabił sześć szkieletów małp. Nie dobrze mi się robiło na sam ich widok a ich ciała cuchnęły ziemią i śmiercią. Po 20 minutach małpy były pokonane , gdy chowałam moją Szable ( ,, Nicholasa Sharpa '' ) zauważyłam że jeden z moich oficerów Fricher Sherr został zraniony przez jedną małpę w klatkę piersiową , powiedziałam mu żeby zażył antydiotum lecz on nie chciał , powiedział że nic mu nie jest i nic mu się nie stanie , lecz miałam przeczucie że jednak się stanie. Po kilku minutach zaczął padać deszcz więc schowaliśmy się w pobliskiej Tavernie. Oczywiście zamieniliśmy się ubraniami i zmieniliśmy wygląd. Weszliśmy do pomieszczenia i zamówiliśmy jeden pokój z pięcioma łóżkami. Nie zapłaciłam jednak pieniędzy , ale oddałam swój sztylet z napisem , Nice Heart '' po spłacie długu poszliśmy spać rano obudził nas odór czyjegoś ciała , zbudziliśmy się i szukaliśmy przyczyny nie przyjemnego zapachu. Nagle Evan i Ja odkryliśmy że to nie był zwykły odór , podeszliśmy bliżej mojego oficera Frichera , Evan odkręcił go przodem do mnie. To co widzieliśmy wstrząsnęło nami , w łóżku leżał mój martwy oficer. Przypomniałam sobie o jego ranie , niechętnie podwinęłam jego bluzkę i to co zobaczyłam to był szok związany z szałem psychicznym. Rana Sherra powiększyła się a w niej pasły się robaki które wyjadały jego wnętrzności. No nie mogłam wytrzymać tego zemdlałam , chłopaków też mdliło od tego widoku , Evan szybko wziął mnie na ręce i zszedł ze mną do właściciela Taverny ( miałam pokój na 1 piętrze ) nie wiem co się później stało ale po kilku godzinach otworzyłam oczy i zobaczyłam że siedzę na kolanach Evana. Zdziwiłam się.
- Evan co się stało? spytałam się go
- Zobaczyłaś ranę Frichera i zemdlałaś powiedział Evan. Przypomniałam sobie co było znowu mną rzucało
- aaa pamiętam powiedziałam cała blada i zeszłam z kolan mojego oficera
- masz tu rum powiedział Robben i podał mi kubek rumu
- o dzięki powiedziałam słabo się uśmiechając. Nagle ktoś wszedł do Taverny były to dwie dziewczyny i jeden chłopak
- dzień dobry Thomasie potrzebne mi są informacje powiedział nieznajomy
- dzień dobry Richerze czego znowu ode mnie chciałeś powiedział właściciel Taverny
- no więc.. powiedział Richer siadając naprzeciwko właściciela Taverny , mężczyzna oparł ręce o blat i kontynuował
- nie widziałeś może pewnej młodej dziewczyny która podróżowała statkiem Fregatą o nazwie ,, Kalyrrie '' powiedział Richer
- widziałem ten statek został zatopiony przez naszą Francuską Flotę a co? powiedział Thomas właściciel Taverny
- a nie wiesz przypadkiem czy ta dziewczyna jeszcze żyje? dalej dopytywał się pirat
- wiem. żyje siedzi oo tam , trzeci stolik od drzwi odpowiedział Thomas
- acha. dzięki podziękował pirat Thomasowi i podszedł do stołu gdzie siedzieliśmy my
- ej wy! mogę się przysiąść spytał się Richer
- Scarlet? powiedział Evan
- może powiedziałam już odzyskując normalne kolory twarzy i trochę siły
- dzięki , a tak wogóle to nazywam się... nie dokończył chłopak bo mu przerwałam
- Richer Gyrir wiem powiedziałam
- heh skąd wiedziałam uśmiechną się pirat
- powiedzmy że jak wchodziłeś to Thomas właściciel Taverny wypowiedział twoje imię , i je zapamiętałam ale przejdźmy do rzeczy czego ode mnie chciałeś? powiedziałam
- chciałem abyś ze mną popłynęła moim statkiem Korwetą ,, Charike '' do Isla Muelle , chciałbym abyś kupiła sobie statek i potrzebne ci rzeczy to popłyniemy do ,, Redmond '' i powiem Gubernatorowi o tym że ci Francuzi zaatakowali Oxbay i przy okazji ciebie powiedział Richer i dodał - zgadasz się?. Nie zastanawiając się powiedziałam
- no dobra.. a co z tego będę miała? powiedziałam
- Gubernator na pewno cię wynagrodzi powiedział chłopak
- ech. nie mam wyboru i tak muszę sobie kupić statek i tak więc co to za różnica czy kupię sobie go jutro czy po jutrze , choć lepiej jak najszybciej sobie kupić bo nie będę miała czym pływać po szerokich wodach powiedziałam
- więc postanowione! za trzy godziny staw się w porcie a teraz masz , oto ubrania będą maskowały twoje prawdziwe oblicze i twoich oficerów , acha i byłbym zapomniał Sakari! powiedział Richer
- tak Kapitanie? powiedziała dziewczyna podchodząc bliżej swojego kapitana. Miała ona piękne niebieskie oczy i blond włosy była ubrana w bluzkę na ramiączka , wielki pas w którym były dwa miecze kilkanaście sztyletów i coś jeszcze innego. Jej spodnie były szerokie od kolan po kostki miały szaro - niebieski kolor , a na nogach miała wielkie czarne buty niczym kalosze. Dziwne pomyślałam
- daj dziewczynie pieniądze powiedział chłopak i dziewczyna posłusznie wyjęła z kieszeni trzy małe worki z pieniędzmi w środku. no teraz to mnie zatkało tak jak i moich oficerów
- ile tu jest pieniędzy? spytałam się go
- 600 sztuk złota powiedział Richer
- acha. i co mam z nimi zrobić? powiedziałam
- wykorzystać je z sensem powiedział Richer i dodał - no dobra masz już godzinę bo przez te gadanie tracisz czas , idź się przebierz ze swoimi oficerami w te ubrania i pozwiedzaj sobie trochę miasto ale nie daj się poznać proszę cię , bo będziemy mieli kłopoty
- dobra. ostatnie pytanie gdzie jest twój statek? spytałam się go
- Zakotwiczyłem go w Osyster Beach powiedział pirat i dodał - popłyniemy tam łódką
- ok. chłopaki idziemy się przebierać powiedziałam , Richer już wyszedł ze swoimi panienkami ,, gdzieś '' a ja z oficerami poszłam się przebrać do pokoju. Po 30 minutach byliśmy już gotowi do wyjścia
- oho mamy tylko 20 minut powiedziałam
- hm.. chodźmy rzeczywiście pozwiedzać miasto powiedział Evan
- właśnie musimy się z nim zapoznać Malcolm
- racja dodał Robben
- to chodźmy powiedziałam i wyszliśmy , po 20 minutach zwiedzania miasta przybiegliśmy do portu gdzie czekał już na nas Richer ze swoimi oficerkami
- no no miałaś jeszcze minutę do przyjścia powiedział Richer
- ale dużo powiedziałam
- to co płyniemy powiedział Evan
- no jasne chodźcie , ale musze wam powiedzieć że wszyscy się nie zmieścimy w jednej łódce więc przypłynęłam tu dwoma łódkami powiedział Richer
- to dobrze bo myślałam że będziemy musieli iść do ,, Osyster '' na piechotę powiedział Malcolm
- hehe no mi by się nie chciało iść powiedział Evan
- mi też nie poza tym zbliża się już noc powiedziałam
- pospieszmy się! zaraz patrole zaczną przeczesywać miasto powiedział Richer
- właśnie chodźcie powiedziała Sakari i wsiedliśmy do łódek to wyglądało dziwnie mniej więcej tak:
Łódka pierwsza : Ja , Evan , Richer i Sakari
Łódka druga : Robben , Malcolm i oficerka Richera
- no dobra to płyńmy powiedział Malcolm i obie łódki odbiły się od brzegu , płynąc do małej wysepki o nazwie ,, Osyster Beach '' po 30 minutach wiosłowania dopłyneliśmy do wysepki zmęczeni tym ciągłym wiosłowaniem na zmianę.
- ok Malcolmie , Evanie , Sakari pomórzcie mi załadować łódki powiedział Richer i po 20 minutach załadowaliśmy już łódki. Kiedy weszliśmy na pokład statku była już noc , po chwili odpłynęliśmy z wyspy do Redmont miasta znajdującego się w Anglii. Po kilku tygodniach spytałam się Richera
- jak ta twoja oficerka druga ma na imię co z nią wchodziłeś do Taverny?
- Scarleya odpowiedział mi Richer
- hm.. a kim one są dla siebie? bo są podobne . pytałam się dalej
- są siostrami , podobno mają jeszcze trzecią siostrę to dziwne ale one mają na nazwisko Kalyrrie jak ty powiedział Richer
- hm.. mnie też to się wydaje dziwne powiedziałam
Po miesiącu powiedziałam znowu do Richera
- Richer kiedy dopłyniemy do Redmond?
- nie wiem Scarlet mówiłem ci to ostatnio dwa tygodnie temu już 29 raz powiedział Richer
- acha powiedziałam i poszłam się położyć bo jakoś czułam się zmęczona , po 30 minutach rozległy się przeraźliwe krzyki nie tylko moich oficerów ale także całej załogi Richera. Gwałtownie ściągnęłam z siebie kołdrę i szybko wybiegłam z kajuty , nie minęło 40 sekund a już leżałam na ziemi okazało się że to sztorm , cała załoga była przerażona. Po 20 minutach woda zaczęła zmywać nas z pokładu statku , chciałam zwinąć żagle bo woda mogłaby tylko zaszkodzić nam i uszkodzić statek. Niestety pech chciał abym straciła równowagę , no więc straciłam równowagę i woda a raczej potężna fala walnęła mną tak mocno że aż wyleciałam ze statku. Straciłam przytomność , z dali dało się usłyszeć krzyki , rozpacz i przerażenie ale ja nie o tym myślałam ja tylko myślałam o tym jak przeżyć. Nie wiem ile spałam ale wreście otworzyłam oczy i zobaczyłam wysepkę
- gdzie ja do licha jestem?! powiedziałam sama do siebie nagle usłyszałam kroki , przestraszyłam się nagle odwróciłam głowę i ujrzałam chłopaka w wieku 17 lat , nie wiem co dalej się stało bo zaczęła mnie boleć głowa i urwał mi się film.
Jak to się dalej potoczy? czy przeżyję? Czy zobaczę moich oficerów? Tego nie wiem. Nikt tego nie wie.....
Wyświetleń: 423
| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
Bajtuś (2009-06-13 21:27:44): Zacznij pisać lepiej ksiązki i je wydawać. |
tak | |
scarletk24 (2009-06-13 23:24:59): Buhaha próbuje xD |
| |
rudy6166 (2009-06-15 10:31:37): Mam taką uwagę: to nie jest serwis, gdzie publikuje się własną twórczość, tylko historie z życia. |
| |
scarletk24 (2009-06-15 17:16:23): Przykro mi rudy6166 ale nie mogę się z tobą zgodzić bo wyraźnie po lewej stronie jest opcja: Hobby a w niej coś takiego jak ''Moja twórczość'' i ''Piszę wiersze''. Jeżeli nie znasz tego portalu i nie wiesz jakie tu są opce to prosze cię weź nie komentuj bezsensownie, bo tutaj nie tylko są umieszczane historie innych ale także i ich twórczość. Radziłabym ci dobrze zapoznać się z tą stroną, zanim coś napiszesz. |
| |
rudy6166 (2009-06-15 20:45:34): "Portal podobnie.pl umożliwia anonimowe dzielenie się swoimi przeżyciami, doświadczeniami i historiami z innymi ludźmi podobnymi do nas."
Gdzie jest napisane, że portal służy do chwalenia się własną twórczością? Nie wiem, czy zauważyłaś, ale grupy są tworzone przez userów, więc to, że istnieje grupa "Piszę wiersze" niekoniecznie jest inicjatywą założycieli portalu. |
| |
scarletk24 (2009-06-15 21:04:51): Jednak w tej opcji można dodawać swoje wiersze niekoniecznie historie.. czemu się akurat mnie przyczepiłeś? jest wiele innych osób co pisze -.-' |
| |
rudy6166 (2009-06-15 21:42:54): Ja tam widzę jak wół przycisk "Dodaj historię", a nie "Dodaj wiersz".
Czepiłem się Ciebie, bo masz jakieś 30 "historii", a odpowiedz sobie sama ile z tego jest Twoją twórczością, a ile historiami/sekretami. Jako użytkownik tego portalu powinnaś również dbać o jego zawartość nie tylko z punktu widzenia ilości, ale i jakości. |
| |
scarletk24 (2009-06-15 22:25:22): kurwa ale w dziale ''Pisze wiersez'' się umieszcza wiersze deklu - -'' poza tym moje wiersze są łądne i się odawal ode mnie, od moich wierszy i idź se pobiegać bo mnie wkurzasz -.-'' |
| |
Marta (2009-06-15 22:48:05): Ta kłótnia nie przynosi nic sensownego do rozmowy.... Nie ważne kto dodał grupę "piszę wiersze" ważne że jest i tego się trzymajmy... Lepiej żeby Scarletk24 umieszczała tam swoją twórczość niż np. w grupie: "problemy w związkach", "jestem mamą" itd. A Ty rudy 6166 nie musisz się wszystkiego czepiać, z resztą gdyby scarletk24 łamała reguły portalu to sami założyciele by ją upomnieli :P |
tak | |
scarletk24 (2009-06-16 09:44:11): Właśnie kurna!! nareście ktoś mądry wszedł w tą paranormalną dyskusję!! Zajebista jesteś Marta! xD nareście ktoś mnie popiera ^^""" [ tak naprawde to pewnie dlatego że mam fanów ^^"" ] |
| |
prayer (2009-06-16 12:58:09): Teraz pytanie, co jest historią, a co własną twórczością. Co w przypadku, gdy własna twórczość jest inspirowana osobistymi przeżyciami?
Nie jest to pierwszy przypadek publikacji czegoś "od siebie" w serwisie. Dlatego nie widzę absolutnie żadnych powodów aby tego zabraniać. |
tak | |
scarletk24 (2009-06-16 15:55:09): JooOoopi!!!! nareście ktoś mnie docenia i popiera *_____* Dziękuję *_* XD |
| |
Bajtuś (2009-06-16 20:05:36): Rudy6166-jest kilka użytkowników tego portalu którzy są tu dłużej i wiedzą trochę więcej. A jeśli założyciele portalu mieliby coś do tego że scarletk24 umieszcza tu swoje wiersze na pewno by jej coś powiedzieli. |
tak | |
rudy6166 (2009-06-16 20:18:40): Imo: takie treści w serwisie to nic innego, jak zwyczajne błotko. Przydałaby się opcja oceny notek. |
| |
Bajtuś (2009-06-17 08:53:25): Wszystko byś chciał oceniać. Przepraszam bardzo ale scarletk24 przyczynia się do rozwoju strony podobnie.pl a ty tylko potrafisz oceniać i oceniać. Zamieściłeś tylko jedną historię i ani razu nie pomogłeś więc co ty się tu możesz wymądrzać. Zaśmiecasz tą stronę głupimi komentarzami i tylko tyle. |
tak | |
rudy6166 (2009-06-17 09:54:00): Bakuś, czy jak ci tam, odczep się. Nie mam zamiaru dyskutować nad tym, kto bardziej rozwija serwis, a kto mniej, bo musiałbym cię niestety zawstydzić. |
| |
scarletk24 (2009-06-17 12:09:53): rudy6166 jeżeli masz zamiar szydzić z nas i się wywyższać to naprawde weś skasuj swoje konto bo nie jesteś tu mile widziany, do tego wszystkich się czepiasz nawet tej strony nie znasz dobrze a uwarzasz się za wielkiego pomocnika Pana Artura . Naprawde daj se siana i nie wchodź na tą strone oraz nie zostawiaj głupich komentarzy, no chyba że cię to bardzo podnieca i cieszy to prosze bardzo, ale nie życzę sobie żeby coś takiego zaistniało w komentarzach pod moimi historiami czy wierszami. |
| |
rudy6166 (2009-06-17 14:13:15): A czego oczekujesz od komentarzy pod swoimi historiami czy wierszami? Wazelina? Bo chyba tylko to jesteś w stanie przyjąć. Ponieważ powyższy tekst nie jest historią prawdziwą można spokojnie ocenić jego jakość, a ta jest licha, co zdanie do błąd stylistyczny, co zdanie językowa niezręczność.
Przykład: "A tak w przybliżeniu to mam na imię Scarlet , a na nazwisko Kalyrrie. Mój wiek wynosi 15-naście lat i jestem młodym piratem."
Nie wiedziałem, że imię i nazwisko ma się w przybliżeniu. Tak samo nie wiedziałem, że wiek "wynosi".
Dalej szkoda iść, bo musiałbym napisać dłuuugi komentarz.
Nie wypada też, żebyś pisała za ogół użytkowników, których w tym momencie jest już pewnie w okolicach 1500, a zauważyłem, że tylko tY i Bakuś jesteście wobec mnie agresywni.
Jeśli nie życzysz sobie negatywnych komentarzy, to sama daj sobie siana i nie wrzucaj byle czego. BTW: na youtube też Cię równo zjechali za jakość "śpiewu" i jakoś nie miałaś śmiałości powiedzieć im, żeby nie wchodzili na youtube, bo sobie tego nie życzysz.
|
| |
scarletk24 (2009-06-17 14:42:00): jesteś poje(...)
Od Michal:
Wystarczy tego. Na stronie panuje swoboda wypowiedzi: można krytykować historie tak długo, jak długo odbywa się to bez wycieczek osobistych. Żadne obrażanie użytkowników nie będzie tolerowane.
Scarletk24, jeszcze jeden taki tekst i przywitasz się z banem. Mam nadzieję, że się rozumiemy. |
| |
scarletk24 (2009-06-17 16:49:44): Nie wiem, może tak i może nie. Ja nie stosuje się do zasad panujących tu, wkońcu można tu stosować wolne wypowiedzi xP |
| |