Sąsiedzi chyba nas nie znoszą... :D


Treść historii:
Nie wiem czy to częste wśród kobiet, ale ja strasznie krzyczę jak mam orgazm, a orgazmy mam genialne. Zresztą mój mąż się o to stara:) Zatem, jak już dochodzę to strasznie krzyczę, przeważnie: "aaaaaaa....":D Taki krzyk może trwać dłuuuuuższą chwilę:) Często kochamy się w nocy, albo rano w weekendy, więc sądzę, że sąsiedzi muszą za nami nie przepadać, bo albo im przeszkadzamy moimi krzykami, albo zazdroszczą dobrej zabawy:) Nikt jeszcze krzywo na nas nie spojrzał, ale mam takie przeczucie, że lubiani nie jesteśmy:) Mimo tego nie będę siedzieć cicho jak mam ochotę pokrzyczeć, tym bardziej, że wrażenia są lepsze, przynajmniej dla mnie:) A, Wy dziewczyny jak sobie radzicie z krzykiem, czy w ogóle jest Wam potrzebny?

Wyświetleń: 780





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
Airbus (2009-05-28 16:37:15):
Krzycz, krzycz i to głośno. Twojemu facetowi to się pewnie podoba i dowartościowuje go. Tylko nie krzycz do ucha. I postaraj się krzyczeć na różne sposoby ;ppp żeby sąsiedzi nie myśleli, że robicie to na 1 sposób ;)
Marta (2009-05-29 01:57:55):
Ech... skąd ja to znam :P U mnie była podobna sytuacja tylko że moja mama dziwnie na mnie rano patrzyła ale nic nie mówiła...
Femme fatale (2009-05-29 09:02:37):
Ja też czasem mam ochote pokrzyczeć, ale nie zawsze mogę, wiec niestety musze ise powstrzymac lub staram sie to robic, ale cichutko. A jesli mam okazje to robie co chce, ale tez znowu nie mam tak, ze pruje sie jak stare prześcieradło ;)
Bajtuś (2009-05-29 15:20:48):
Jesteś u siebie i możesz sobie krzyczeć ile chcesz.
Gojira (2009-05-29 16:17:46):
good for Ya

wiecej chyba zbedne mowic
JOOLKA (2009-05-31 20:54:31):
Tutaj się zgodzę z tym co napisał Bajtuś...
Ale biorąc pod uwagę to jacy ludzie są zazdrośni i zawistni...możliwe, że krzywo patrzą... ale kto by się przejmował takimi pierdołami ;)
Bajtuś (2009-06-01 08:45:50):
Racja, sąsiedzi po prostu ci zazdroszczą.
boromeusz (2009-10-19 16:40:33):
co znaczy udany seks.... ehhh... Wtedy jak po Twoim stosunku sąsiad wychodzi na balkon zapalić papierosa...
Miss Obscene (2009-10-19 18:01:10):
Ja się drę i mam w dupie, że ktoś usłyszy. Co najwyżej mój facet ma z tym problem, kiedy ktoś, kto nie powinien tego słyszeć, jest blisko. Wtedy prawie dusi mnie poduszką, ale mi to nie przeszkaaadza... :P
Gojira (2009-10-22 15:58:23):
o jej, wiesz, takie przyduszanie to niebezpieczny fetysz ;)
dampi (2010-02-06 14:51:49):
ja też krzyczę, a mojemu partnerowi to nie przeszkadza, zawsze twierdzi, że niech inni słyszą i zazdroszczą nam zabawy jednak mi czasem robi się głupio i zakrywam twarz poduszeczką ;)
znowtosamo (2010-10-14 16:45:19):
Krzycz krzycz .... aż sąsiedzi wezwą policje za zakłócanie ciszy nocnej i za te krzyczenie zapłacisz pare stówek ;) ale jeśli tak chcesz. Ja bym na takich jak ty to już dawno wezwał policje na miejscu tych sąsiadów ;)
 


Romantycy nie wymyślili nieszczęśliwej miłości.








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl