| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| vengo (2010-01-27 10:51:01): Capishon, realizuję własnie program telewizyjny (TVN) o osobach, które mają podobny do Twojego problem. Nie akceptuja swojego wyglądu albo doświadczyły nieprzyjemności z nim związanych. Jeśli możesz skontaktuj sie proszę ze mną - a.berestecka@tvn.pl, podaj jakieś swoje namiary - oddzwonię. |
||
| Silva (2010-01-27 11:42:44): Uuuu, to tu znajdziesz mnóstwo materiału ;P A co będziecie z tymi osobami robić? |
||
| vengo (2010-01-27 13:45:32): Chcielibyśmy poznać osobisty historie. W programie obecny będzie także psycholog, jeżeli znacie osoby, które mają kompleksy dotyczące swojego wyglądu i chciałyby się podzielić swoim doświadczeniem, bardzo proszę o kontakt (oczywiście nie zobowiązuje to od razu do udziłu w programie. |
||
| Femme fatale (2010-01-28 10:46:43): A probowales pogadac z kimś równie nieatrakcyjnym jak Ty? MOze tu znajdziesz zrozumienie. Jesli sam bedziesz caly czas postrzegal sie za brzydala to inni tym bardziej beda to zauwazac. Popatrz na innych na pewno sa tacy od ktorych uwazasz sie ladniejszy. Trzeba wierzyc w siebie a nie zamykac sie w pokoju przed kompem! |
||
| CZARNAMAJA (2010-03-22 15:10:34): czesc chcialabym cie poznac a ty chcesz poznac mnie:) |
||
| dzika_pomarancza (2010-03-22 21:59:07): a mnie zawsze pociągał żukosoczek... no wiecie, z tego filmu... ale ja to chyba jestem jakaś inna... |
||
| Olkaa (2010-03-23 06:21:22): Ale długie masz odpowiedzi w komentarzach x;) Ja odpowiem na pytania: 1. Prędzej wybaczyłabym błąd brzydkiemu. Przystojnemu z lubością docięłabym jeszcze bardziej, bo wydaje mi się, że przystojnacy są zbyt rozpieszczani 2. Łatwiej ośmieszyć brzydkiego, bo on ma kompleksy wielkie jak góra. Ale ja wolałabym ośmieszyć przystojniaka, wkurzyć go i poniżyć, żeby nie miał nosa w chmurach. Jednak to i to zależy od tego, jaką postawę sobą reprezentuje. Jeśli postawę ofiary, to cóż, przyciąga tym kata. Postawę pewnego siebie faceta, to nie tykam. |
||
| Elwira 94 (2010-04-26 17:56:30): Słuchaj uroda nie jest wazna tylko to co sie ma w srodku zapraszam na gg 19779735 |
||
| żydówka_z_zapałkami (2010-05-01 10:29:01): podczas czytania twojej historii popłakałam się , nie będę ukrywała. to naprawdę straszne - ta dyskryminacja z powodu wyglądu. ja myślę , że nie powinieneś okazywać ludziom tego , że przejmujesz się swoim wyglądem. usmiechać się , wiem, że to może być trudne w stosunku do tych pięknych, szczęśliwych ludzi. Znajdź może osoby , które są z natury miłe i przyjazne, istnieją takie osoby uwierz mi. na pewno kiedyś znajdziesz miłość, jestem tego pewna. a póki co nie możesz przejmować się głupimi docinkami , bo ludzie którzy wyśmiewają innych sami mają jakieś niewyleczone kompleksy. |
||
| david85 (2010-11-27 01:06:57): Ja mam 25 lat(rocznik 1985). Z powodu braku masy ciała(która wynika z mojego genetycznego uwarunkowania) oraz buzi zniszczonej przez trądzik nie miałem w życiu dziewczyny. Wszyscy w rodzinie śmieją się za plecami, że ich przystojni synowie oraz śliczne córki mają już drugą połowę, a ja że wybrałem w życiu naukę nie mam nic. Nikt nie rozumie, żeby coś się nauczyć to trzeba posiedzieć i poświecić się. Jestem brzydalem, bardzo pragnę i marzę być pięknym i mieć normalną wagę do mojego wzrostu(mam 185cm). Życie zmarnowałem sobie na nauce (jestem mgr inż. Informatyki z Politechniki, średnia 5.0, stypendia naukowe) i co mam z tego ? NIC. Mam tylko dyplom mgr inż. na ścianie i zero szans nawet na pracę, bo brzydala i chudzielca nie chcą do roboty przyjąć. Nie wiedziałem, żeby do pracy przed komputerem potrzebują ciacha, super maczo. Czuję się bardzo załamany, nie wiem jak długo dam radę tak żyć. Jestem już na prawdę tym bardzo zmęczony. Nie chcę tak żyć do końca mojego życia. Nie mam przyjaciół, bo zawsze byli zazdrośni o to, że się dobrze uczyłem w szkole. Miałem problemy z tego powodu, bo rodzice stawiali im za wzór mnie, a potem rówieśnicy mnie tępili za to, żeby odreagować, że mają problemy z rodzicami z powodu nauki. Przez tą naukę zawsze w życiu miałem przeje***ne. Siedzę dniami i nocami przed komputerem. Nie mam do kogo się odezwać i nie mam do kogo pójść. Każdy tylko dużo gada i rzuca puste słowa na wiatr, bo sam nie wie jak ciężkie życie mają ludzie brzydcy. Mam tego pecha, że ja oprócz tego, że nieprzystojny to jeszcze mgr inż. informatyki, ale nie mam okularów. Moje życie to z dnia na dzień to coraz większa tragedia. Nie wiem, co dalej w życiu robić, a odwagi nie mam zakończyć tego marnego żywota przed czasem i oto w takim sposób wegetuję sobie przed komputerem i tak już będzie do końca mojego życia. Nie ma najmniejszych szans na zmianę, nie ma już szans na nic. Jak będę miał kiedyś odwagę to *ebnę samobója, bo tak po prostu nie idzie żyć, bo to nie życie lecz wegetacja. Nie mam już nadzieii. Capishon mogę poradzić Ci tyle, co sam wymyśliłem. Zajmij się swoim hobby. Nie wychodź nigdzie, no chyba że bardzo bardzo musisz. Jak musisz wyjść to patrz tylko w ziemię, nie rozglądaj się. Ja tak robię jak na razie działa. Dasz radę tylko nie myśl o świecie zewnętrznym. Zapomnij o nim. Stwórz sobie swój własny, mały świat i w nim sobie żyj. Nie staraj się walczyć z życiem, bo z życiem nikt nie wygrał i nie wygra. Skasuj jakiekolwiek komunikatory typu gg itp. bo przez nie, to tylko ludzie Cię mają na obserwacji albo wykorzystają do prowokacji, żeby Ci dokopać robiąc przykre żarty typu, że np. super laska napisze do Ciebie, będzie miła itp. a okaże się, że to tylko ktoś kto robi sobie z Ciebie żarty. Co mogę jeszcze poradzić ? Myślę, żeby Ci poradzić, że skoro interesujesz się lotnictwem to spróbuj się zająć modelowaniem modeli samolotów w np. Autocad-zie albo 3DMAx Studio, później spróbuj zająć się tym, jak są zbudowane silniki samolotów, systemy radarowe, systemy stealth (które tylko utrudniają namierzanie, a nie że powodują, że nagle samolocik znika z radaru). Zdobycie tej wiedzy zajmie Ci jakieś 5-10lat. Zatem masz się czym zająć na najbliższy czas. Nie słuchaj niczyjej gadki pt. że masz się ubrać czy iść do fryzjera, olej to totalnie, bo po co robić z siebie jeszcze większe pośmiewisko. Brzydal w super ekstra ciuchach to wiesz to takie zderzenie dwóch przeciwnych światów, które tylko powoduje śmiech, że brzydal a się lansuje, choćby z niego Bóg wie jaki to maczo był. Na gadkę rodziny po prostu mów krótko np. tak tak, no ok, tak może. W skrócie spławiaj ich, bo i tak c*uja, co Ci w życiu pomogą, bo nic nie rozumieją, bo są z innej bajki. 3maj się, nie jesteś sam, na świecie jest coraz więcej brzydali, bo taka jest ewolucja człowieka. Geny poprzez ewolucję dobierają tylko najlepsze geny, których my nie mamy, dlatego musimy odpaść i mamy życie jakie mamy. Pozdrawiam Dawid. |
||
| mbzo (2010-12-27 14:24:15): Witam też mam podobny problem, może ktoś mi z tym pomoże wygląda to tak że przez to że nie mogę się związać z żadną kobietą występuje u mnie uczucie całkowitego odechcenia może tak to nazwę, chodzi o to że nic mi sie nie chce robić np. uczyć sie itp poniewarz jeśli za coś zaczynam sie brać pojawia sie w tedy u mnie dziwne uczucie smutku i poczucia samotności powodujące zanik motywacji. Nie jestem leniem bo tak mogą niektórzy powiedzieć bo w pracy np. realizuję sie w 100% daje mi satysfakcję ale dlatego tylko nie pojawia sie to uczucie poniewarz pracujęz ludźmi cały czas jestem z kimś nie wiem tak jak bym był spragniony przebywania z ludźmi wręcz non stop a wnioskuję to z tego że nie raz trafia mi sie praca w weekendy i wtedy pracuję sam i w ten czas znowu pojawia sie to cholerne uczucie wewnętrznego smutku i poczucia winy, powodującego to że pracę wykonuje byle jak i z przy musu. To wyobraź cie sobie jak to wygląda dopiero z nauką jak tą czynność trzeba wykonywać w samotności i ciszy. Szukam sposobu by sie tego uczucia pozbyć by normalnie funkcjonować, sadzę że to uczucie spowodowane jest tym że mam 26 lat nigdy nie byłem w stałym związku, nie jestem przystojniakiem wręcz przeciwnie, kontakty z koleżankami ograniczają się do przyjacielskiej rozmowy. Wiem że rozwiązanie danego problemu jest stosunkowo łatwe a mianowicie znaleźć sobie dziewczynę i wtedy problem zniknie sam, lecz w mym przypadku może to być ciężkie do osiągnięcia, dlatego proszę o jakąś radę ? może ktoś ma podobny problem i znalazł na to jakiś złoty środek by normalnie żyć z góry dziękuje za wszelkie rady |
||
| Silva (2010-12-27 17:21:40): Hej :) Obawiam się, że twój problem nie jest spowodowany brakiem dziewczyny, raczej brak dziewczyny to wynik jeszcze jakiegoś głębszego problemu. Smutne, ale najczęściej tak to bywa. Pomyśl, czy nie miałeś w przeszłości, zwłaszcza w dzieciństwie jakichś problemów w kontaktach z ludźmi, bo najprawdopodobniej tam tkwi źródło problemu. |
||
| mbzo (2010-12-29 13:05:02): Mam znajomych z ludźmi nigdy nie miałem złego kontaktu, a jednak jakaś pustka we mnie siedzi, naprawdę nikt z was nie ma w sobie też takiego dziwnego uczucia które opisałem wyżej ?? |