Treść historii:
To był zwyczajny dzień. No może nie tak zwyczajny, bo były to walentynki. Ona zawsze bzikowała na punkcie czerwonych serduszek i innych kiczowatych gadżetów. On twierdził, że większej głupoty ludzie nie mogli wymyślić. O dziwo tego dnia zaprosił ją do kina. Wyjechali z samego rana, bo mieli daleko. Siedząc w autobusie słuchała najnowszej miłosnej piosenki i nuciła ją cichutko pod nosem. On zawsze gniewał się gdy tak robiła. Twardy, pewny siebie skejt.W pewnym momencie popatrzył na nią znacząco. Poczuła jak jej policzki rumienią się jak jabłka w jesiennym sadzie. Powiedział, że zaraz wraca. Stwierdziła, że pewnie kogoś zobaczył i zaraz wróci. Faktycznie, nie minęła nawet chwilka kiedy podszedł do niej z ogromnym bukietem czerwonych róż.Zamurowało ją! Skąd on go wziął?! Całą drogę pytała go o to, ale on tylko się uśmiechał i mówił że to nie wszystko. Nie wiedziała czego może jeszcze się spodziewać. Kiedy dojechali do kina i stanęli w kolejce po bilety, bileterka uśmiechała się do niego znacząco. Zdenerwowała się. Jakaś lafirynda wyraznie leciała na jej faceta. Ale po chwili zapomniała o sprawie. W kinie wszyscy traktowali ich królewsko, ale Iwona nie wyczuwała jeszcze podstępu. Myślała ,,Pewnie i im udzieliła się ta miłosna atmosfera. Kiedy weszli na salę, nikogo tam jeszcze nie było. Pewnie przyjdą uspokajał ją. Jeszcze pół godziny do seansu. Mijały minuty i nikt się nie zjawiał. Trudno, będziemy oglądali sami. Patrząc w wielki ekran i skubiąc popcorn zauważyła, że coś jest nie tak. Co to, nie ma reklam? - spytała. Ale on nie odpowiedział. Nagle ze zdziwienia Iwona otworzyła usta. Zamiast filmu na ekranie zaczęły się pojawiać ich wspólne zdjęcia, a w tle słyszała swoją ulubioną piosenkę ,,Only Hope'' Siedziała jak zaczarowana, setki myśli krążyły jej po głowie. Nagle na ekranie pojawił się napis ,,zaraz ktoś zada Ci ważne pytanie'', po chwili zaświeciły się światła. Zobaczyła jego - klęczał na podłodze z pierścionkiem : ,,Wyjdziesz za mnie'' - to było to ważne pytanie. Jak myślicie co odpowiedziała? ...Macie rację !
Wyświetleń: 142