Kolejne z sennych doświadczeń


Treść historii:
Od pół roku miewam wiele niewyjaśnionych i dziwnych snów.
Jeden z nich dotyczył mojego ojca.
To działo się przed kościołem. Mój ojciec szedł ulicą. Środkiem. Na zakręcie chciał go ominąć autobus. Ale z drugiej strony uderzył w niego samochód. Ja, moja młodsza siostra i matka patrzyłyśmy na to. Matka powiedziała "on chyba nie żyje". Odwróciłam się nie chciałam na to patrzeć. Próbowałam zadzwonić na pogotowie. Ale nikt nie odbierał! Matka powiedziała "on na pewno nie żyje". Podeszłam do leżącego ojca. Był cały we krwi. Nie żył...

Wyświetleń: 284





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
Silva (2009-05-22 12:29:10):
Nie dobrze, jeśli często miewasz takie sny... I jeśli egzorcysta stwierdził że nie widzi w tym nic szatańskiego to może pora się udać do psychologa...
madam (2009-05-22 15:24:05):
Miałam taki zamiar zaraz po wypadku.
Ale mi przeszło
kaniina (2009-05-22 17:19:59):
To może warto do niego wrócić?
marfox (2009-05-22 22:16:07):
psycholog nie wiele tu pomoże...
Silva (2009-05-23 09:47:14):
Co ty powiesz?
Na prawdę polecałabym pójście do psychologa...
kaniina (2009-05-23 10:05:26):
Psycholog może bardzo dużo pomóc. Skoro egzorcysta nic tutaj nie wskórał, to może te sny są tylko i wyłącznie są wymysłem Twojej wyobraźni, może są zakodowane w podświadomości i dopóki nie uwierzysz że one mogą minąć, będą pojawiać się cały czas.
madam (2009-05-23 13:43:32):
Chyba zwariowałam.
Silva (2009-05-23 21:37:33):
Nie zwariowałaś.
Pewien filozof francuski (nie wiem już który, a i cytatu nie przytoczę dosłownie) powiedział: "nie znam psychiki zbrodniarza, znam tylko psychikę uczciwego człowieka i wiem, że jest ona straszna". Gdyby myśli ludzkie były widoczne to szybko byśmy się przekonali że nie ma ludzi normalnych - każdy ma jakieś lęki, manie, problemy psychiczne, czy też koszmary. Gdyby postronny człowiek mógł zajrzeć w czyjąś psychikę to by się przeraził.

Także spokojnie. Wszyscy jesteśmy nienormalni, ale nie zwariowałaś.
marfox (2009-05-24 11:28:15):
Silvia... byłem kiedyś w podobnej sytuacji... mówiono mi że psycholog mi pomoże... i poszedłem na kilka spotkań z nim... nic nie pomogło a jaszcze się pogorszyło...
kaniina (2009-05-24 12:47:49):
Ale nie ma pewności że w przypadku Madam będzie tak samo. Nie zaszkodzi sprówobać.
marfox (2009-05-24 16:41:55):
spóbować zawsze można, ale bardziej pomoże wygadanie się przyjacielowi, niż człowiekowi który czasem na wet nie słucha, a jeśli słucha, to to jest jego praca, i Ty jesteś jednym z wielu...
Silva (2009-05-24 18:18:14):
Marfox, ale psycholog w przeciwieństwie do kolegi ma dużą wiedzę o funkcjonowaniu ludzkiej psychiki, i może pomóc znaleźć przyczynę koszmarów. Jasne, że chodzenie i po prostu gadanie sobie z nim niewiele pomoże, ale może być pierwszym, podstawowym krokiem do poradzenia sobie z problemem.
marfox (2009-05-24 18:57:37):
nie mówię że nie... ale ja nie ufam psychologą...
kaniina (2009-05-25 18:29:57):
Chyba większość osób im nie ufa. Ostatnio myślałam, zeby po liceum iść na psychologię ale ten właśnie fakt mnie trochę zniechęca :p
 


Trudno uciec od swego przeznaczenia. Menander








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl