Organy...


Treść historii:
Chciałabym aby po mojej śmierci, jeśli tylko okoliczności by na to pozwoliły (np śmierć w wypadku) moje organy posłużyły komuś innemu. Aby moja śmierć mogła uratować komuś życie

Wyświetleń: 358





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
Marta (2009-05-20 00:06:56):
Ja też o tym myślę, dlatego że po śmierci organy i tak nie będą mi potrzebne a mogą kogoś uratować...
tak
niegazowana (2009-05-20 14:16:30):
chciałabym aby moje organy komuś oddać a moje zwłoki spalić. albo gdyby nikt nie potrzebował moich "częsci" - oddac moje ciało uczelni medycznej zeby przyszli doktorzy mogli na mnie ćwiczyc
tak
madam (2009-05-20 15:34:34):
Ja też jestem za tym żeby mija śmierć uratowała komuś życie
tak
Bajtuś (2009-05-20 18:05:41):
JA jak skończę 18 lat to wezmę taką kartę i wypełnię. Jak umrę to po co mi te organy?
tak
Silva (2009-05-20 19:09:26):
Ja również.
tak
Airbus (2009-05-20 20:10:07):
Jest coś takiego, jak deklaracja woli. Można znaleźć w internecie, wydrukować, wypełnić i nosić w portfelu. Ja tak robię. Jak umrę to ktoś dostanie moje narządy.
tak
Miss Obscene (2009-05-20 20:35:08):
Na pewno innemu człowiekowi posłużą lepiej, niż robactwu rozkładającemu zwłoki. Bez względu na powiązania religijne, śmierć może być też początkiem - w tym wypadku początkiem czyjegoś nowego życia.
tak
marfox (2009-05-22 22:19:36):
dokładnie... nawet śmierć już nie jest aż tak bezsensowna..
tak
Silva (2009-05-23 09:48:25):
Śmierć w ogóle nie jest bezsensowna ;]
marfox (2009-05-24 11:25:51):
chodzi mi o śmierś w jakimś wypadku, czy coś... bo jak człowiek umiera ze starości to organów od niego się nie bierze... jeśli człowiek ginie w wypadku to jest to bezsensowna śmierć...
Miss Obscene (2009-05-24 11:51:03):
Silva - podkreśliłam, że niezależnie od przekonań religijnych czy innych - ogólnie mówiąc - duchowych. Można oczywiście brać pod uwagę to, że codziennie ludzie umierają, inni się rodzą, świat w ten sposób funkcjonuje. Ale jak mówi Marfox, śmierć kogoś, kogo zabił na przykład pijany kierowca, jest bezsensowna...
kaniina (2009-05-25 19:52:49):
"chodzi mi o śmierś w jakimś wypadku, czy coś... bo jak człowiek umiera ze starości to organów od niego się nie bierze... jeśli człowiek ginie w wypadku to jest to bezsensowna śmierć..."


No tak to jest raczej oczywiste, bo organy starego człowieka jakby nie było są już nieco "wyeksploatowane" i na niewiele mógłby się ów przeszczep zdać.
Diana (2009-07-10 19:42:22):
Właśnie śmierć jest początkiem innego "lepszego" życia
tak
Airbus (2009-07-10 21:19:16):
Najbardziej porusza mnie obraz, który sam stworzyłem w swojej głowie; szczęśliwa rodzina: mąż, żona i 4-letnie dziecko. Głowa rodziny dowiaduje się nagle, że zostały mu 3 miesiące życia. Dla rodziny jest to okrutny cios. Lecz w tym czasie ktoś taki jak ja ulega wypadkowi i ponosi śmierć. Wtedy w moim portfelu znajdują magiczną karteczkę i TRACH! 1 istota zostaje uratowana przeszczepem przed śmiercią fizyczną i kolejnych kilka albo więcej (to rodzina chorego), przed psychicznym cierpieniem. Kiedy sobie wyobrażę, że swoją nieuniknioną śmiercią mogę uratować życie i wlać tyle miłości w ludzkie serca to aż mnie rozpiera wzruszenie; mały chłopiec, który straciłby tatusia BĘDZIE GO MIAŁ jeszcze dłuuugo, długo. Będą razem się cieszyć, ojciec nauczy go tego, co powinien się mały od taty nauczyć. Żona będzie miała przy sobie swojego ochroniarza i będzie się czuła bezpieczna.
Momentami prześwituje mi taka myśl, żeby oddać szpik kostny, dać komuś jedną nerkę, podzielić się wątrobą... może są komuś potrzebne bardziej. Jednak chyba zachowam nerki na wszelki wypadek, gdyby kiedyś były bardziej potrzebne komuś kogo kocham. Oby nie, ale lepiej nosić to dla kogoś takiego... chociaż kto to wie, co zrobię.
kaniina (2009-07-11 16:00:06):
Też czasami mam na to ochotę, jednak tak jak pisałeś nigdy nie wiadomo co może się w życiu przytrafić, czy czasem ktoś bliższy nie będzie potrzebował naszej pomocy także ja na razie czekam do skończenia 18 lat, a potem będę chciała zostać dawcą szpiku i oddawać krew. Reszta po ewentualnej śmierci
kaniina (2009-07-11 16:05:47):
Ja natomiast mam wyobrażenie tego, że po mojej śmierci moje serce nadal będzie mogło u kogoś bić.
Ponad rok temu moja koleżanka zginęła tragicznie i jej organy pracują teraz u innych osób i mimo że jej już nie ma, wiem, że ktoś teraz patrzy jej oczami, u kogoś bije jej serce i pracuje jej wątroba
Diana (2009-07-11 16:08:07):
O tak. Szpik i krew - jak to usłyszałam podskoczyłam do góry
Bajtuś (2009-07-11 18:09:18):
Powinno być dozwolone oddawanie krwi od 13 lat. Ja już bym chętnie oddał ale nie mogę.
Airbus (2009-07-11 18:33:31):
A z oddawaniem krwi to ja mam problem. Nie wiem, dlaczego tak jest, ale zawsze jak mi pobierali ze zgięcia przy łokciu to tak mnie koszmarnie bolało, że o mało nie wychodziłem z siebie... do dentysty chodzę i też boli, ale trzymam się, szczepienia wcale nie czuję, ale pobieranie krwi to jest coś z czym jest u mnie problem. Nie wiem, czy się źle wkłuwają, czy co, ale boli. I po pobieraniu zdarza mi się zblednąć. Wtedy muszę usiąść i walczyć.
Marta (2009-07-11 21:26:04):
Ja nie mogę oddawać krwi przez to że pobierają z 2 rąk (wpierw żeby sprawdzić czy można oddać krew a z drugiej już tak normalnie) a ja na prawej ręce mam bliznę i nie dałoby rady się wkłuć w tą rękę :((
 


Można popełnić podłość nie będąc łajdakiem. Fiodor Dostojewski








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl