Tylko sen czy przepowiednia???


Treść historii:
Ostatniej nocy miałam sen. Nie był straszny. Sniło mi się, że była noc a ja wyszłam za mój dom i ujrzałam na czarnym niebie dwa księżyce. Jeden świecił normalnie a drugi bardzo jaskrawo, oślepiał mnie. Miałam w ręku brązową tabliczkę. Coś mi mówiło, że jak będę się modliła wyrytymi na niej słowami to będę miała szczęście w życiu. W pewnym momencie coś mnie tknęło, wstałam aby się obejrzeć i ujrzałam kamienny postument na którym stała trumna z ciemnego surowego drewna. Za nią stała postać, która powiedziała mi "pośpiesz się, zostało ci mało czasu". Wiedziałam, że chodzi o moje życie. Upadłam na kolana i zaczęłam się modlić do Jezusa, nie chciałam umierać! Usłyszałam za sobą głos. To była moja siostra ze szwagrem. Wtedy znowu odwróciłam się i ujrzałam ubraną na niebiesko postać. To był Jezus. Powiedział do mnie "nie masz innego wyjścia, musisz umrzeć". Spojrzałam znowu na moją siostre. Zapytała mnie co się dzieje. Ona nie widziała Jezusa. obudziłam się. I co najdziwniejsze nie bałam się. Nie wiem jak mam to określić.

Wyświetleń: 1031





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
kaniina (2009-05-14 19:14:33):
Niecodzienny sen, nie da się ukryć. Gdyby mi się coś takiego śniło chyba wzięłabym to sobie mocno do serca, aczykolwiek kompletnie nie wiem co może oznaczać.
kaniina (2009-05-14 19:14:33):
Niecodzienny sen, nie da się ukryć. Gdyby mi się coś takiego śniło chyba wzięłabym to sobie mocno do serca, aczykolwiek kompletnie nie wiem co może oznaczać.
madam (2009-05-14 19:29:47):
Dla mnie oznacz to, że umrę.
kaniina (2009-05-14 20:18:55):
Każdy kiedyś umrze ;]
kaniina (2009-05-14 20:44:31):
Tylko nie wiadomo kiedy i o jakiej porze.
Jeżeli będziesz wierzyć w to że Twój sen może się naprawdę spełnić, Twoja podświadomość może sprawić wszystko aby tak się stało.
marfox (2009-05-14 20:50:48):
bynajmniej nie umżesz... słyszałaś że to co Ci się śni musisz traktować na odwrót??
madam (2009-05-14 21:28:03):
Jaką mam pewność, że to był tylko zwykły sen???

marfox (2009-05-14 22:09:55):
nie masz pewności... i to w tym jest najfajniejsze... nigdy nie możemy być niczego pewni...
Niepoprawny_romantyk (2009-05-15 10:22:43):
Hmm.. no na samym początku zgodzę się z tym, że jest to niecodzienny sen.. a czy Twoja siostra i szwagier żyją?
madam (2009-05-15 13:47:31):
Oczywiście, że żyją. Ale zaczynam wpadać w paranoję. Śmiercią naturalną to ja raczej nie umrę...
kaniina (2009-05-15 15:55:16):
I właśnie ta paranoja jest najgorsza, za bardzo się tym przejmujesz. Sen może ma zadanie jakieś ostrzegawcze, może ktoś chce abyś coś zmieniła w sowim życiu, swoim postępowaniu albo żebyś czegoś nie robiła. Jeśli będziesz cały czas o tym myśleć i uważać na każdym kroku "bo moze teraz jest ta chwila kiedy umrę" to niedługo ona na pewno nadjdzie. Twoja podświadomość w końcu stworzy sytuację w której naprawdę możesz być zagrożona ale to będzie tylko z Twojej winy. Dlatego nie staraj się tego przyjmować tak dosłownie, poszukaj w tym jakiegoś głębszego, ukrytego sensu lub poprostu zostaw bez echa. Może to tylko Twoja wyobraźnia płata Ci figle wymyślając takie sny. Jedno jest pewne - nie mozesz traktować tego snu jako przepowiednię, że to stanie się na 100%
Silva (2009-05-15 17:06:06):
Hm... To faktycznie dziwny sen. Ale przede wszystkim:
1. Jezus jest Panem, on włada wszystkim. Będzie tak jak On chce, jeśli by chciał żebyś umarła nie musiałby ci o tym mówić, na pewno nie w ten sposób :)
2. Nie traktowałabym tego snu na poważnie. Nawet, gdyby Jezus chciał ci coś powiedzieć przez sen to z pewnością nie użyłby słów przytoczonych przez ciebie. Z pewnością więc ten sen nie pochodzi od Niego.
3. Nie bałaś się. I bardzo dobrze, niech tak zostanie. Nie masz czego się bać :)

4. Przeczytałam właśnie komentarze. Nie bój się! Jeśli ten sen sprawił, że zaczynasz wpadać w paranoję to z pewnością nie pochodzi od Boga, a to znaczy że nic ci się nie stanie, pewnie dożyjesz sędziwego wieku i gromadki wnuków ;)

A ten sen to jeśli już od kogoś pochodzi to od szatana, który chciał cię przestraszyć - i udało mu się. Olej to, nic ci nie będzie. Teraz jeśli ciężko ci poradzić sobie samej z tym strachem - módl się. Bóg jest miłością a miłość usuwa wszelki strach, jak pisze św. Jan :)
madam (2009-05-15 18:23:04):
Muszę poradzić się znajomego księdza egzorcysty. On ma duże doświadczenie
Silva (2009-05-15 20:59:15):
Bardzo dobry pomysł :)
Najlepsze możliwe rozwiązanie w tej sytuacji.
A póki co - nic się nie bój, Bóg nie pozwoli cię skrzywdzić nikomu a i sam ci krzywdy nie zrobi.
madam (2009-05-16 10:19:44):
Nie była bym tego taka pewna. Pół roku temu miałam wypadek. Udało nam się przeżyć. Od tamtego czasu ciągle spotykają mnie dość niebezpieczne sytuacje, np. wczoraj jakoś debil o mało nas tirem z drogi nie zepchnął. I jak ja mam się nie bać???
djram77 (2009-05-16 13:11:58):
Szatan może przybierać wiele postaci nawet Jezusa, Anioła świętości być może to właśnie on cię odwiedził we śnie.

Nie masz się czego bać modlitwa i proszenie innych o modlitwę za ciebie będzie dobrym rozwiązaniem i może pomóc
madam (2009-05-16 13:26:26):
Nie wiem co robić, ale jeśli to był szatan to on chce coś ode mnie, a najwyraźniej to, żebym umarła.

I dlaczego właśnie mnie to spotyka???
Silva (2009-05-17 09:56:13):
Może i chce, ale może ci naskoczyć :P
Jesteś nietykalna bo czuwa nad tobą Pan, Stwórca wszechświata, Wszechmocny, dla którego jesteś bardzo cenna - jesteś jego dzieckiem. Jesteś królewską córką, córką Boga. Myślisz, że On pozwoliłby cię skrzywdzić szatanowi?

Tylko módl się i trwaj w łasce uświęcającej a szatan nie będzie mógł cię palcem tknąć.

Czemu cię to spotyka? Bóg jeden wie, ja mogę tylko powiedzieć, że znam podobny przypadek: dziewczynę spotkało coś, co ją przeraziło, i przypuszczała (zapewne słusznie) że pochodzi to od szatana, ale miało to błogosławione skutki: szukając wyjaśnienia spotkała osobę, która ją wspomaga w wierze, rozmawia, wspiera. Również zaczęła przykładać większą wagę do relacji z Bogiem.

Czasem Bóg dopuszcza pewne działanie szatana, żeby dać człowiekowi wiele dobra. Ale jednocześnie chroni tego człowieka przed szatanem, więc nic się nie martw :)
madam (2009-05-17 12:55:45):
Ewangelizacją mi tu pachnie

Niepoprawny_romantyk (2009-05-17 20:27:54):
Na samym początku chciałbym usprawiedliwić swoją chwilową nie obecność na podobnie.pl.. otóż chwilowo do środy (20.05.09) nie mam stałego dostępu do internetu.. ;(
Pytając się czy Twój szwagier i siostra żyją myślałem, że może nie, bo często takim snom towarzyszą zmarłe osoby (często z rodziny)
Już po raz kolejny zgodzę się z Kaniiną (przynajmniej częściowo) bo również uważam, że ten sen nie musi oznaczać to, że umrzesz (przynajmniej nie teraz ani w najbliższym czasie) ale uważam, że ten sen może mieć jednak jakieś konkretne przesłanie.. nie musi to być akurat tłumaczone jako wymysł mózgu..
Myślę, że 'ktoś' Ci próbuję w tym śnie przekazać, że musisz coś w swoim życiu zmienić.. że czas na poważną zmianę..
Myślę również, że jeżeli nie będziesz wiedziała na czym ma polegać ta zmiana to myślę, że w najbliższym czasie pojawią się jakieś kolejne sny z tym związane..
Czekam na dodatkowe Twoje komentarze i historie.. ;)
 


Można mieć WSZYSTKO. Po prostu nie można mieć wszystkiego jednocześnie. Oprah Winfrey








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl