Lepsze życie


Treść historii:
Marzę o tym żeby mieć lepsze życie. W moim domu nie jest najlepiej.Zawsze są problemy. Mój ojciec jest alkoholikiem, rodzinę utrzymuje moja matka. Ale z nią nie można się porozumieć. Nigdy ze mną nie rozmawiała. Wszystkie problemy rozwiązuje sama. nie mogę porozumieć się też z moim rodzeństwem. Czuję, że nikt mnie tu nie rozumie i się mną nie interesuje. Najbardziej na świecie chciałabym się stąd wyprowadzić. Wyjść za mąż i ułożyć sobie swoje życie z dala od tego wariatkowa...

Wyświetleń: 444





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
marfox (2009-05-07 12:05:55):
no to tak zrób... albo dąż do tego...
madam (2009-05-07 15:09:28):
Nie mam na to odwagi
marfox (2009-05-07 15:55:15):
można całe życie nażekać, albo zebrać się na odwagę, i coś zmienić...
Bajtuś (2009-05-07 17:23:27):
Możesz zdradzić ile masz lat?
madam (2009-05-08 20:39:26):
dopiero za 2 miesiące kończę 18
Bajtuś (2009-05-09 15:12:21):
A od dawna to trwa?
madam (2009-05-09 17:50:59):
odkąd pamiętam. Sama zawsze sobą się zajmowałam.
kaniina (2009-05-10 00:27:52):
Ja na Twoim miejscu jeszcze trochę spróbowała bym wytrzymać, przynajmniej do skończenia szkoły (po wieku sądzę, że jeszcze się uczysz). Nie jest łatwo pogodzić szkoły z pracą, a tym bardziej zapracować na utrzymanie miekszkania i zapokojenie swoich podstawowych potrzeb. Skoro wytrzymałaś już 18 lat, to na pewno i teraz wytrzymasz.
A masz jakiegoś kandydata na męża, z którym mogłabyś zamiekać i który mógłby Ci pomóc w ułożeniu swojego nowego życia?
Bajtuś (2009-05-10 08:16:05):
U mnie mama jest w porządku tylko że ojciec często pije(kiedyś było gorzej bo nie dość że pił to nas bił). Zrób tak jak kaniina pisze. Jeśli skończysz szkołę to zajmij się sama własnym życiem.
madam (2009-05-11 16:41:42):
Dobrze rozumiem ten ból i przepłakane noce. A kandydata mam. Dobrze rozumie moją sytuacje. W nim cała nadzieja. Tylko nie mam dokąd się wyprowadzić. A z drugiej strony mam zbyt miękkie serce żeby odejść. Przecież rodzinę ma się tylko jedną.
kaniina (2009-05-11 16:55:02):
Wybór łatwy nie jest, nie da się ukryć. Ja bym jednak na Twoim miejscu jeszcze poczekała. Jak znajdziesz jakąś pracę i razem z Twoim partnerem będziecie w stanie wynając dom i go utrzymać to dopiero bym o tym pomyślała. I skoro do końca nie będziesz pewna, to może początkowo tylko na jakiś okres próbny, by w razie jak nie będzie wcale lepiej wrócić jednak do domu.
marfox (2009-05-11 18:04:06):
a ja myślę że wręcz przeciwnie... wyjaśnię to na przykładzie katowanych kobiet... wiele z nich myśli "a jeszcze poczekam, może się coś zmieni... może on się zmieni, przestanie pić, a może trafi mi się ktoś lepszy... poczekam" i to jest błędne myślenie... jeśli ktoś z czytających też jest w takiej lub podobnej sytuacji... posłuchajcie mojej rady... spiepszajcie z tamtąd najszybciej jak się da... nie warto czekać na lepszy moment, bo lepszego już nie będzie...
kaniina (2009-05-11 18:16:02):
Chyba mnie troszeczkę nie zrozumiałeś. Ja nie napisałam, żeby poczekać "bo może coś się zmieni i w jej domu zrobi się lepiej" a poczekać do skończenia szkoły, kiedy będzie w stanie finansowo zaspokoić swoje potrzeby i utrzymać dom, bo nie da się ukryć ze w dzisiejszych czasach bez kasy nie da się niczego zrobić.
marfox (2009-05-11 18:20:10):
gdyby się postarała to spoko można sobie dać radę... praca dla studentów zawsze się znajdzie...
kaniina (2009-05-11 18:26:53):
Tylko autorka historii napisała że za 2 miesiące kończy 18 lat, wiec studentką raczej nie jest. Najprawdopodobniej czeka ją matura za rok lub dwa (mam rację?), a w tym wieku ciężko jest pogodzić pracę ze szkołą, nie mówiąc o trudnościach znalezienia pracy.
marfox (2009-05-11 18:30:52):
widać nie doczytałem... przepraszam mój błąd...
madam (2009-05-12 13:48:15):
Matura? za rok. Ale nie wiem jak się do niej przygotuję w takich warunkach.
Nie myślałam jeszcze o studiach.
malaa013 (2009-05-12 16:06:19):
To zrób to..
madam (2009-05-12 16:45:52):
Mam uciec? To chyba najgorsze rozwiązanie
malaa013 (2009-05-12 16:54:30):
Nie mówie Ci, żebyś uciekła. Nie napisałaś ile masz lat. Więc niewiem jak Ci pomóc.
 


Gniew jest krótkim szaleństwem. Horacy








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl