Okropny ojciec...


Treść historii:
Mój ojciec jest nie do zniesienia. Od kiedy pamiętam robił o wszystko awantury, czasem aż talerze latały a ja i moje młodsze (o 2 i 3 lata) uciekaliśmy do cioci, która na szczęście jest jednocześnie naszą sąsiadką. Do tego ojciec był zawsze sknerą, dusigroszem i całe życie ignorował zdanie rodziny, jedyne co umiał powiedzieć to na wszystko narzekać. Wielokrotnie myślałam, że wolałabym nie mieć ojca, niż mieć takiego jak mam.

Ale ostatnio jest jeszcze bardziej dokuczliwy. Co prawda przestał robić wielkie awantury (no, powiedzmy że robi rzadziej), ale za to zaczął wszędzie węszyć spisek przeciwko sobie. Czyta całą korespondencję jaka przychodzi do domu, nawet jeśli jest nie do niego zaadresowana. Wyciąga ukradkiem mamie z torby telefon i przesłuchuje pocztę głosową. Dzwoni do niej do pracy, żeby sprawdzić czy jest w biurze. Czyta smsy mojej siostry. A nie daj Boże jak tylko znajdzie jakąś kartkę z cyferkami... Niedawno moja siostra zapisywała sobie numery zdjęć z aparatu do wywołania i wyglądało to tak "zimowisko 5243, sylwester 1872..." - no i ojciec od razu zaczął podejrzewać, że te cyfry to ilość wydanych pieniędzy i zaczęła się awantura... Wczoraj przeczytał w komórce mojej siostry sms od koleżanki "kupiłam bilet za 28 zł" i zaczął narzekać że coś kupujemy bez jego zgody, gdy to przecież koleżanka kupiła sobie jakiś bilet...

Mówię wam, to jest nie do zniesienia... U mnie w domu nie można na wierzchu zostawić telefonu ani żadnych swoich notatek, bo ojciec się wszystkiego czepia, chociaż nawet nie ma żadnych powodów. Całą rodzinę bezpodstawnie oskarża o jakąś nieuczciwość. Wszystkim zatruwa życie. Kiedy nie ma go w domu jest spokój, ale kiedy przychodzi to od razu wszystkim psuje humor swoim narzekaniem i oskarżeniami. To jest takie denerwujące że aż musiałam się tym z kimś podzielić.

PS. Jeśli problemem kogoś w tej grupie jest to, że nie ma ojca niech pomyśli że mógłby trafić na takiego jak ja... Chętnie się zamienię...

Wyświetleń: 1208





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
Silva (2011-07-10 19:44:44):
Ruri, dzięki za współczucie ale jakoś sobie radzę. Stwierdziłam że najlepsza metoda na tego typu problemy to "mitowisizm". Radzę spróbować - skup się na Twoich wartościach i planach na życie a przestań - oczywiście na ile to możliwe - psuć sobie nerwy ojcem, na ile tylko się da ignoruj go.
Ruri (2011-07-10 22:09:24):
Silva dzięki za radę, w sumie to staram się unikac ojca i stosować "mitowisizm" :). Wisi mi to czy się do mnie rzuca, czy ma jakieś wonty. Ale po prostu szlag mnie trafia jak widzę swoją Mamę, która urabia sobie ręce po łokcie, a ten idiota przychodzi i się rzuca że nic nie robi w domu tylko siedzi. Raz nie wytrzymałem i wrzasnąłem na niego-Przestań się k...a na Mamie wyżywać...zatkało go i widac było że się przestraszył(jak na swój wiek jestem silny, a on o tym wie). Przez jakiś czs był spokój, ale jak snów mu coś odwalił w tym pustym łbie to dalej się czepiał byle czego. Najgorsze jest to że moja Mama mówi mi że powinienem go szanować, ale ja po prostu nie mogę się na to wysilić. Choć może jest w tym pewien plus - Przysiągłem sobie że nie będę taki jak on i zamierzam tego dotrzymac przysięgi
Silva (2011-07-11 18:36:08):
Bardzo dobrze. Ale uważaj, pewne wzorce ma się wkodowane od dzieciństwa i później bardzo trudno to zmienić - albo się je bezwiednie powtarza albo się staje dokładnym przeciwieństwem co też nie jest dobre. Powiedzieć "NIE CHCĘ być taki jak mój ojciec" to trochę za mało, musisz jeszcze określić dokładnie jaki CHCESZ być i do tego wytrwale dążyć, pracować nad sobą. Nie wiem, czy miała ci okazję wpaść w ręce książka "Dzikie serce" ale polecam... wiem że wielu chłopakom się podobała i dała im "pozytywnego kopa", może i Tobie się spodoba: http://www.tolle.pl/pozycja/dzikie-serce

Może trochę moralizuję, ale to dlatego że ten problem też mnie dotyczy i też ciągle nad sobą pracuję i widzę ile jeszcze mam do zrobienia.

"Ale po prostu szlag mnie trafia jak widzę swoją Mamę, która urabia sobie ręce po łokcie, a ten idiota przychodzi i się rzuca że nic nie robi w domu tylko siedzi." - u mnie jest tak samo i też mnie szlag trafia, ale nie mogę nic z tym zrobić, jedyne co mogę to nie zaogniać sytuacji.
Ruri (2011-07-11 23:21:52):
No właśnie mój ojciec to takie ciepłe kluchy, a z drugiej strony proboje pokazać kto "rządzi" w domu. Spytasz się o coś, jego odp-obojętnie, no to podejmujesz decyzję za niego, a on już ma jakieś problemy. Najchętniej wyniósłbym się z domu, ale nie chcę zostawiać Mamy, która mnie wychowała i młodszego brata, który jest dla mnie bardzo ważny.

Napewno sproboje dorwać książkę przy pierwszej okazji, troche o niej poczytałem i chyba to coś dla mnie :) Dzięki Silva
Moni (2011-08-11 12:30:24):
Ja mam ojca, który bardzo często pije. Jak jeździ do pracy to chociaż jest spokój w domu, ale jeśli jest w domu, to albo przychodzi kolega i piją, albo sam kupi sobie wódkę i chla. Ja już nie mogę wytrzymać. Szkoda mi mojej mamy, która musi z nim siedzieć w kuchni, czy pokoju, bo ja siedzę u siebie. U mnie w domu są cienkie ściany, więc wszystko słychać. Ciągle ojciec ma o coś pretensje, ciągle się wyżywa na nas. Ostatnio powiedział, że nie umie żyć bez alkoholu i że wódka jest dla niego najważniejsza. Zabolało mnie to, bo po prostu zrozumiałam, że będzie już tak zawsze, że będzie pił i pił, że będzie się awanturował i nigdy się nie zmieni. Jak mama chce z nim porozmawiać, co mówił jak był pijany, to zawsze mówi: NIE DOKUCZAJCIE MI. Już nie umiem normalnie żyć. Wczoraj powiedział, że się powiesi. To już było przesadą, ale był tak nachlany, że brak słów. No i jak ja mam mieć chłopaka, jeśli nie może tu przyjść, bo boję się, że ojciec zrobi awanturę. Wtedy na pewno koleś opowiedziałby o tym w szkole, przestraszyłby się i może moja jedyna miłość w moim życiu byłaby stracona przez mojego ojca. Nie mam już siły. Ja ogólnie mam 16 lat i nic nie mogę zrobić. Codziennie boję się, że znów się nachla i znów mama będzie musiała z nim siedzieć, ojciec będzie się wyżywał i znów nie będę mogła zasnąć przez jego wrzaski. Ja już mam tak zrytą psychikę, że bardziej się nie da. Często mi się śni ojciec jak jest pijany i gdy się budzę nie mogę zasnąć, bo boję się, że kolejnego dnia się tak uchla. Wreszcie znalazłam takie forum, gdzie mogę o tym opowiedzieć.
Ruri (2011-08-29 22:13:27):
O fuck, współczucie, z chlaniem najgorzej, dlatego ja zawsze ostrożnie podchodze do alkoholu i pije tylko okazyjnie, bo moja babcia tez jest alkoholiczką, aczkolwiek byla na odwyku i juz ladny ch pare latek nie pije, ale pamietam ile nerwow znia bylo i co wtedy wyprawiala. Moj ojciec naszczescie nie chleje, ale jest cholernie irytujacy i caly czas robi awantury (glownie o kase). Mysle o tym tak - niedlugo bedzie 18-stka wtedy sproboje znalezc jakies lokum i bedzie lepiej (bo to jest tak ze jak sie z ojcem nie widzimy dlugo jest ok, jezeli nie bedziemy mieszkac pod jednym dachem tez bedzie ok) ale chyba chodzi Ci tez o matke, prawda? Nie chcialbym jej zostawiac z ojcem, ale chyba bysmy sie pozabijali w koncu jak bysmy caly czas ze soba mieszkali. Naprawde wspolczuje, bo wiem co wóda robi z ludźmi. Niestetyy nie wiem co moge Ci poradzic, obawiam sie ze po prostu musisz to przecierpiec :(. Naprawde wspolczuje. Powodzenia
 


Światem rządzi wyobraźnia. Napoleon Bonaparte








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl