Dziadek, daj już spokuj...


Treść historii:
W 2000r zmarł mój dziadek. Nie byłem z nim bardzo związany, gdy zmarł miałem 9 lat. Widywaliśmy się raz na kilka mies.
Przed pogrzebem zobaczyłem dziadka w trumnie. Widok ten na początku wcale mnie nie przeraził. Koszmar zaczął się dopiero w nocy po pogrzebie...
Położyłem, się spać jak na 9-latka przystało kolo 22.00, lecz nie zasnąłem od razu. Bałem się, że duch dziadka przyjdzie do mnie i będzie mnie straszył. Tej nocy spałem z rodzicami, bo sami doszli do wniosku, że mógł to być dla mnie szok.
Możecie powiedzieć, że to nie ma nic wspólnego z tematem, lecz taki był początek, a mój koszmar trwał kilka lat... Następne dni były podobne. Nie mogłem zasnąć, bo cały czas żyłem w świadomości, że duch dziadka przyjdzie i mnie nawiedzi. Rodzicom przestało się podobać wspólne spanie ze mną i zabronili mi przychodzić do nich w nocy. Zacząłem zasypiać średnio o 2.00-3.00 w nocy. Padałem ze zmęczenia organizmu. Często przed snem czytałem encyklopedie lub słowniki tylko po to by tak zmęczyć oczy, żeby same się zamknęły. Nie zawsze to pomagało. Wtedy jedynym sposobem na zaśniecie było wkradnięcie się rodzicom do łóżka (tylko przy nich czułem, że nawet jeśli dziadek przyjdzie to oni wystraszą sie równie bardzo jak i ja). Skradanie opanowałem do perfekcji. Potrafiłem przejść całe mieszkanie po ciemku nie potykając się o nic (przyzwyczajałem oczy do ciemności i widziałem przeszkody- np. pufy). Rodzice byli na to bardzo wyczuleni, ale ja i tak potrafiłem wsunąć się miedzy nich niepostrzeżenie.
Teraz trochę o samych snach... Do dziś pamiętam 2 sny z dziadkiem. Oba to koszmary. Pierwszy był o tym, że jechałem z całą rodziną samochodem w górskim terenie, który prowadził dziadek. Po chwili dziadek zaczął się szyderczo śmiać i zjechał z drogi, a auto stoczyło się z góry. Drugi był taki, że przychodzę do cioci i widzę jak ona kroi dziadka w trumnie i mówi mi, że będzie dziś na obiad (ohyda).
Po kilku miesiącach takiego stanu rodzice zaczęli się martwić. Lekarz przepisał mi jakiś "syrop" na sen. Po łyżeczce miałem paść. Nie działało nawet jak wypiłem 2 stołowe!!
Koszmar się skończył po kilku latach męki. Nie wiem co się stało, że pewnego dnia po prostu mogłem zasnąć nie myśląc już o duchach. Do połowy 1 klasy szkoły średniej nie oglądałem horrorów. Bałem się ich i bałem się, że powróci ten stan lęku przed duchami. Teraz już mam inny pogląd na zjawiska nadprzyrodzone (ciekawią mnie), w szczególności tematy z dziedziny demonologii, opętań i stygmatów. Staram się jednak nie zgłębiać ich zbytnio, bo uważam, że czasem lepiej wiedzieć mniej...

Wyświetleń: 524





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
marfox (2009-04-27 19:19:52):
też interesuje się demonologią, mistyką, i snami... ;D
milo91 (2009-04-27 19:23:58):
I też masz takie uczucie, że jak się dowiesz czegoś nowego na te tematy to się boisz, że nie powinieneś tego wiedzieć??:P
madam (2009-04-27 19:26:58):
U jak ja dobrze znam ten ból... też potrafiłam spać w nocy 2 godziny albo usnąć o 7 rano. Tak samo boję się dziwnych odwiedzin. Do taj pory śpię z bratem i nie mogę sie tego strachu pozbyć...
marfox (2009-04-27 19:29:50):
ostatnimi czasy wiem że nie powinienem czegoś wiedzieć... i to mnie strasznie męczy...
madam (2009-04-27 19:36:01):
Tak to jest straszne... ciężko jest z tym żyć mając świadomość o takich sprawach...
marfox (2009-04-27 19:39:09):
święte słowa
milo91 (2009-04-27 19:40:40):
Taaa, właśnie to jest to. Dlatego ja tą wiedzę wolę sobie dozować:PP
madam (2009-04-27 19:42:17):
A ja teraz trzymam się od tego z daleka
marfox (2009-04-27 19:42:50):
łatwo powiedzieć, tródniej zrobić... jak ogarniesz jedną z takich spraw to ciągnie Cię do innych... i ja mam tak od kilku lat... słyszeliście o fundacji "NAUTILUS"??
milo91 (2009-04-27 19:51:12):
Nie, ale chętnie się poczytam jak coś o niej napiszesz;)
marfox (2009-04-27 20:02:22):
jest to fundacja zajmująca się zjawiskami nadprzyrodzonymi... głównie przedstawiamy naukowe wytłumaczenia, ale niekiedy nauka jest bezradna... wtedy staramy się udokumentować owe zjawiska... jak na razie jestem z tym na bierząco więc jeśli mieli byście jakieś pytania... walić na priv.
milo91 (2009-04-27 20:12:54):
Należysz do tej fundacji?? Bo mówisz, w 1 od l. mnogiej... :P
marfox (2009-04-27 20:17:04):
tak należę... fascynujące doświadczenie... spotkania z egzorcystami i te sprawy :)
milo91 (2009-04-27 20:26:35):
Hmm ciekawie:)) Egzorcyzmy są nadal niestety tematem tabu. Wg o tym powinni uczyć na religii... Może jakieś namiary na ta fundacje??;>
marfox (2009-04-27 20:27:28):
namiary mogę Ci podać, ale nie jest łatwo tam się dostać...
tak
milo91 (2009-04-27 20:30:44):
Domyślam się:)) Ale warto chociaż się tym zainteresować;)
marfox (2009-04-27 20:32:45):
jbc. moje gg to 15650460 napisz to pogadamy...
tak
 


Przyjaźń jest niewątpliwie najskuteczniejszym lekiem na cierpienia zawiedzionej miłości.








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl