Słowo Kocham daje szczeście czy rani??


Treść historii:
W zimowe popołudnie poznałem pewną dziewczyne nie pamiętam kiedy dokładnie to było ale to było jakoś w styczniu na początku tego roku... Na pocżatku było fajnie zwykłe uśmieszki do sie siebie bo tak wogóle my poznaliśmy sie po rzez prace bo pracowaliśmy w tym samym budynku ona kupowała u mnie śniadanie i zawsze kiedy zjeżdżała schodami to ja odrazu sie uśmiechałem zawsze od rana od 8 wyczekiwałem jej patrzyłem za nią a kiedy sie pojawiała zyskiwałem spokój... Po jakimś czasie zaproponowałem spotkanie było miło na początku spotykaliśmy sie na stopie czysto koleżenskiej i przyszedł pewien dzień... Było zimno i jechaliśmy do Arkadi... Powiedziała że jest jej zimno wiec ja długo sie nie zastanawiając przytuliłem sie do niej żeby ją ogrzać i tak zostało nawet w Arkadi... Chodziliśmy przytuleni trzymaliśmy sie za ręke i było to takie nieśmiałe... Później odprowadziłem ją na klatke i kiedy tak staliśmy ona mnie pocałowała i szczerze mowiąc to był najlepszy poicałunek na świecie...czekałem na to bo chciałem zeby wyszedł z jej inicjatywy żeby nie było że ja jeste nachalny czy coś spotykaliśmy jakiś czas i wiadomo jak to bywa... Przytulanie jakieś pieszczoty i w końcu razem doszliśmy do wniosku że chcemy się kochać... Miejsce i czas zostawiłem jej do wyboru wiem może mało męsko postąpiłem ale nie chiałem żeby wyglądało na to że mi tylko na seksie zależy... ogólnie starałem sie żeby było dobrze ja poczułem że jąkocham nie długo po tym jak zaczęliśmy być ze sobą ona nie długo przed tym jak zrobiliśmy to... czekałem na te dwa maggiczne słow i w końcu usłyszałem je myślałem że bedzie piekinie jak w bajce bo przecież tak sie zaczęło... aż tu nagle zaczęło sie olewanie mnie w końcu kiedy zechciała sie spotakć to powiedziała ze chce zostać przyjaciólmi kiedy spytałem dlaczego ona powiedziała że za szybko wszystko sie potoczyło O_o mnie wcieło było mi przykro nie wiedziała co powiedzieć zapytałem ją tylko czy kiedy mówiła mi że mnie Kocha czy to była prawda odpowiedziała "nie wiem" mi serce pękało ze smutku powiedziałem je że ja ją naprawde kochałem odwróciłem sie i poszedłem nie wiedziałem co ze sobą zrobić... i tak skończyła sie ta przygoda która dla mnie była wszystkim a dla niej niczym

Wyświetleń: 575





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
marfox (2009-04-27 18:18:24):
wiesz... może nie powiadziała tego, bo tak naprawdę czuje, ale dla tego bo Ty tego od niej oczekiwałeś... to się czesto zdarza... zbyt często... albo naprawde myślała że cię kocha, ale kiedy wypowiedziała to na głos coś się smieniło... stwierdz\iła że to nie to... te słowa wydały jej się dziwne... tak to już jest... ale nie można się łamać...
tak
Ghost1990 (2009-04-27 21:24:22):
nie no wiem ale ja jest z natury uczuciowy i sie przywiązuje a to mnie zraniło... A pozatym ja zawsze sie staram myśleć za nim coś powiem bo wiem co to odpowiedzialność... tak jak moja koleżanka napisała kiedyś " Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia które żywi do kogoś ale także za te któe budzi w kimś..." i to moim zdaniem prawda..
marfox (2009-04-27 22:51:46):
i dla tego jak już pisałem kilku osobą przed Tobą... czasem trzeba nałożyć gróby płaszczyk, aby deszcz nas nie zmoczył...
tak
Ghost1990 (2009-04-28 15:24:11):
ok Dzięki za rozmowe:)
kotek500 (2009-04-28 18:56:56):
Po przeczytaniu tego aż mi sie szkoda ciebie zrobiło. Ty sie zaangażowałeś a ona tak cię zraniła. Niestety, niektóre dziewczyny takie są...Ale musisz wiedzieć że nie koniecznie było tak że specjalnie zabawiła się twoim kosztem. Poprostu stwierdziła że się pomyliła, że jednak cię nie kocha a bardzo lubi. Chyba lepiej że powiedziała ci to dość wcześnie niż po długim długim czasie, przynajmniej cię nie okłamywała.

Takich uczuciowych chłopaków jak ty to ciężko znaleźć;)
tak
Bajtuś (2009-04-28 20:03:08):
Wiem że Cię to boli i że jest Ci ciężko ale nie rozpaczaj że się skończyło tylko cisz się że Ci się to przytrafiło i choć przez chwilę byłeś naprawdę szczęśliwy. Ja za jeden pocałunek i za chwilę szczęścia z osobą w której jestem nieszczęśliwie zakochany oddał bym życie.
Trzymaj się!
Ghost1990 (2009-04-28 20:35:14):
Nie no rozumiem Bajtuś o co chodzi i wiem jak to jest bo miałem podobnie ale wiesz mnie boli że dostałem tak jakby coś czego bardzo pragnąłem ale tylko na chwile a później mi to zabrano
Ghost1990 (2009-04-28 20:37:59):
A co do Ciebie kotek500 to ona mnie nawet nie lubie bo nie jesteśmy ze sobą od ponad miesiąca a ona nawet sie nie odezwała do mnie wiec nie wiem czy to tak naprawde wygląda... A co do tych uczuciowych chłopaków to myśle że nie jest tak cieżko znaleźć ale dziekuje za komplement:):*
kotek500 (2009-04-28 22:29:06):
Może po prostu jest jej teraz strasznie wstyd, wie że cierpisz przez nią więc woli albo nawet nie jest w stanie spojrzeć ci teraz w oczy.

Naprawde masz rzadko spotykaną cechę...Zazwyczaj to dziewczyny takie są uczuciowe, a z reguły chłopaki lubią się tylko zabawić (nie twierdze że wszyscy). Na przykład ja należe do tych dziewczyn uczuciowych i nie chciałabym być w takiej sytuacji w jakiej ty jesteś. To chyba jednak wole moja sytuacje niż taka że jestem z kimś kto mnie nie kocha:/
tak
Ghost1990 (2009-04-29 09:16:24):
Może i masz racje co do niej... nie wiem, wiem tylko że nie załuje żadnego związku z żadną dziewczyną dlatego że każda z nic przyczyniła sie do tego jaki jestem to one wydobywają moje uczucia na wierzch... A co do mnie poprostu jestem niepoprawnym Romantykiem i tyle... Bardzo też sie przywiązuje jak taki mały szczeniak jestem ciapowaty i szybko sie przywiązuje i ufam:);P czasm żałuje że tak jest bo później zostaje sam razem ze swoim cierpieniem ale cóż jak to mówią co nas nie zabije to nas wzmocni:)
Ghost1990 (2009-04-29 14:40:52):
A tu fajna nutka którą znalażłem jak ktoś bedzie chciał to brać link...
http://www.youtube.com/watch?v=FD3hsOC0c4I&feature=related
Bajtuś (2009-04-29 15:16:23):
Ja też jestem bardzo uczuciowy Ghost 1990. To ja zawsze cierpię z powodu samotności. Ale co??? Mam się zabić z tego powodu??? Jest ciężko ale trzeba żyć dalej
Ghost1990 (2009-04-30 10:18:52):
Ale czasem żałuje że mam to serducho i jestem taki uczuciowy... Boli to i to nie raz... Chociaż z drógiej strony ta radość jest przez jakiś czas...
Bajtuś (2009-04-30 15:01:53):
Czasem trzeba pocierpieć aby później być wesołym.
 


Nie każdy jest kowalem swego losu. Przeważnie bywa się kowadłem. Wiesław Malicki








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl