| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| olixem (2009-04-24 18:35:44): A jak to się objawia w życiu codziennym? |
||
| djram77 (2009-04-24 21:27:27): jak ? normalnie pomaga ci mowi ci co zrobic dobrze a co zle zeby zycie bylo bardziej kolorowe zebys nie mial w zyciu problemow JHS |
||
| Silva (2009-04-24 21:52:17): Jak to się objawia w życiu codziennym ? Ja (nie mogę się wypowiedzieć za Autorkę, chociaż podejrzewam że moje doświadczenia są podobne) widzę to tak jak ktoś kiedyś powiedział: "Nic się nie zmieniło. Po prostu wszystko jest inne" :) Życie jest dalej takie jak było, ale nabrało zupełnie nowej jakości. To tak jakby nagle w ciemnym pokoju zapalić światło - wszystko nagle przenika jasność, radość, pokój, poczucie sensu, uczucie że żyje się pełnią życia :) Każdy codzienny obowiązek (szkoła, praca) staje się jak ciekawa przygoda. No i jeszcze - przede wszystkim - osobista relacja z Bogiem i świadomość że On nas kocha, wspiera i w wielu rzeczach pomaga (nie wiem jak u Autorki, ale mi daje wszystko o co Go proszę - choć nie zawsze tak jak proszę). To jest nie do opisania :D |
||
| madam (2009-04-27 19:15:30): To chyba dość jasne i bardzo trafne określenie. Dokładnie tak jest |
||
| kornel (2009-05-18 13:35:23): Bóg istniej. Często gdy przyjmuje komunie czuje jego obecność nie umiem tego wytłumaczyć, ale czuje przeważnie gdy się modle i przyjmuje komunie. Kiedyś to uczucie miałem większe, ale ostatnio się pogubiłem i próbuję wejść na dobrą drogę |
||
| madam (2009-05-18 17:52:01): Pamiętaj, że każdy z nas jest słaby. Ale Bóg zawsze pomaga. Ja też chciałabym wrócić na tą dobrą stronę. |
||
| kaniina (2009-05-18 20:33:38): Bóg zawsze wie co robi, nawet jeśli wydaje nam się że to najgorsze z możliwych rozwiązań ;] Teraz pozwolił szatanowi pomieszać nam trochę w głowach żeby sprawdzić czy do niego wrócimy, a ja tak jak Wy również chciałabym do niego wrócić, chciałabym stać się lepsza, aby moja wiara zasługiwała na Jego miłość. |
||
| Silva (2009-05-19 12:43:41): Twoja wiara nie musi na nic zasługiwać, a na pewno wręcz NIE MOŻE zasługiwać na miłość Boga. A czemu? Bo Bóg cię kochał, jeszcze zanim cię stworzył, kochał cię mimo że wiedział kim przez całe życie będziesz. Kochał cię gdy byłaś małym dzieckiem, które nawet nie umiało chodzić, kocha cię niezmiennie teraz, nawet jeśli grzeszysz i będzie cię zawsze kochał. Bo Bóg jest Miłością, Jego naturą jest kochać swoje stworzenia więc z pewnością nie można mówić o zasługiwaniu :) |
||
| madam (2009-05-19 15:09:13): Ale małość ludzkich uczuć wobec miłości Boga jest przerażająca. |
||
| Silva (2009-05-19 21:05:11): To prawda... Więc tym bardziej my, z naszymi małymi uczuciami nie możemy zasługiwać na Jego miłość. Św. Faustyna Kowalska (ta od objawień o Miłosierdziu Bożym) napisała, że żadne ludzkie słowa nie są w stanie choćby nawet w części wyrazić bożej miłości do nas. Bóg nas kocha mimo wszystko. |
||
| madam (2009-05-19 22:24:29): Znam trochę dzienniczki św. Faustyny. |
||
| Lisa626 (2009-06-28 12:56:20): Będę spiewac Tobie... MOCY moja :P Ty Panie jesteś moją nadzieją , Tobie ufam i bac się nie będe :) |
||
| Silva (2009-06-28 17:48:47): Amen! |
||
| pomoc (2012-01-26 23:14:44): BOG towarzyszy nam od narodzin. Bez wzgledu kim w zyciu jestes to on kocha nas. I zawsze nam wybaczy jak szczerze go przeprosimy. Polecam wam jechac do LEDNICY by odnowic wiezi z BOGIEM. Choć pojscie do koscioła tez jest dobre |
||
| Johnie (2012-01-27 14:12:33): A ja w Boga zwyczajnie nie wierze. Zastanawiam się czasem jak ludzie w ogóle w niego mogą wierzyć. Kochający? A w Biblii niszczy miasta, sprowadza straszliwe plagi, zatapia wszystko mordując wszystkich. Wybaczający? Nie przestrzegaj 10 przykazań a będziesz się smażyć w piekle. Niosący pomoc? Ciekawe co na to ci co zdychają z głodu, są mordowani i ciemiężeni przez innych. To jest zwyczajnie nielogiczne. Nie chce żeby ktoś mnie źle zrozumiał - nie mam nic przeciwko, nie chce nikogo obrażać ani nic takiego tylko po prostu nie rozumiem. Pozdrawiam :) |
||
| Silva (2012-01-27 15:07:16): To nie jest nielogiczne, po prostu zrozumieie tego wymaga trochę wysiłku. Chrześcijaństwo ma blisko 2000 lat a księgi Pisma Świętego powstawały na przestrzeni ponad 1000 lat w różnych czasach i kulturach - łącznie 3000 lat historii, teologii, kultury, prawa i dyskusji a ty byś chciał żeby to było proste jak tabliczka mnożenia? Nie rozumiesz? A chcesz zrozumieć? Mogę ci polecić trochę artykułów, książek i podręczników - może jak przeczytasz to zrozumiesz chociaż podstawy, bo z tego co teraz napisałeś widać że faktycznie nie rozumiesz chrześcijaństwa za grosz. |
||
| Johnie (2012-01-27 16:02:38): Bardzo chciałbym zrozumieć. Chociażby to jak z jednej strony można mówić, że chrześcijaństwo to religia miłości, a z drugiej mieć krucjaty czy palenie na stosach. Jak przetłumaczyć ewangeliczne ubóstwo i dążenie do niego, o którym traktował Jezus a niezwykle potężny i wciąż bogacący się kler oraz kościół. Poza tyn mnie się wydaje, że to właśnie powinno być proste jak tabliczka mnożenia. "Miłuj bliźniego jak siebie samego" to chyba jest proste :) |
||
| pomoc (2012-01-27 22:06:24): Od BOGA mamy wlasna wole. Sami decydujemy co robimy innym. Im sami bedziemy ocenieni w trym zyciu i po nim. Co do PISMA SIWETEGO. to zanim Gutengerg wymyslil druk dom przepisywano ksiazki odrecznie. Ty btez przepisywales kiedys zeszyt od kogos i zmieniales slowa. Takm samo robili ci co prezpisywali PISMO SWIETE. Wiara w BOGA to jedno a czyny innych wobec innych to inna sprawa. Wzne co my sami robimy. Warto wierzyc w BOGA bo zycie bez wiary jest puste |
||
| Silva (2012-01-28 10:57:12): Skądżeś wziął że "Miłuj bliźniego jak siebie samego" jest sednem chrześcijaństwa? |
||
| Johnie (2012-01-30 16:34:56): Ładnie napisane Panie/Pani pomoc. Jest w tym bez wątpienia sporo racji. Również uważam, że życie bez wiary jest w pewnym sensie puste. Jednakże ja osobiście wolę wierzyć w siebie niż w Boga. Silva nie napisałem, że "Miłuj bliźniego jak siebie samego" jest sednem. Prawdę jednak powiedziawszy jeśli doszukiwać się sedna to chyba właśnie byłoby nim przykazanie miłości :) Nie sądzisz? |