Lubę pić...


Treść historii:
Zazwyczaj zaczyna się niewinnie. Od jednego browca. to od razu poprawia mi humor. Tylko jak już pójdzie jedno to nie potrafię przestać. Ciągle chcę więcej. nie kończy się to dobrze...

Wyświetleń: 339





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
thepainter (2009-04-22 16:24:30):
Też tak mam. Ale to prosta decyzja - przed jednym piwem zawsze się decyduje - albo wiem że pije ile się da, albo wcale. Po prostu nie ma opcji "jedno piwo". Ani "dwa-trzy piwa". Po prosu jak zaczynam pić to wiem że się szybko nie skończy... Ale uważaj bo picie to śliska sprawa.
madam (2009-04-22 18:17:55):
Wiem jak czasem potrafi się to wymknąć spod mojej świadomości
to bardzo niebezpieczne
thepainter (2009-04-23 10:16:35):
Kijowa sprawa. Sam bardzo lubię popić i poimprezować, ale strasznie mnie w***wia to że niektórzy moi koledzy z którymi dawno temu zaczynaliśmy od jednego piwka, ci kumple od pierwszych imprez i pierwszych tanich win w młodości, teraz chlają codziennie, 8-10 piw dziennie to u nich norma. Chociaż to przyjaciele to nie widuję ich trzeźwych... Chyba to co się z nimi dzieje włączyło mi lampkę ostrzegawczą i sam na siebie dużo bardziej uważam i generalnie rzadziej pije.
SAMANTA (2010-09-05 19:50:21):
Też mi ciężko przestać jak zaczne jednym piwkiem.Ale próbuję się zawsze ograniczać. Troszkę kłopotów się przez to nazbierało i trzeba się uspokoić troszkę:)
 


Nie myśl o szczęściu. Nie przyjdzie - nie zrobi zawodu, przyjdzie - zrobi niespodziankę. Bolesław Prus








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl