| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| thepainter (2009-04-22 16:24:30): Też tak mam. Ale to prosta decyzja - przed jednym piwem zawsze się decyduje - albo wiem że pije ile się da, albo wcale. Po prostu nie ma opcji "jedno piwo". Ani "dwa-trzy piwa". Po prosu jak zaczynam pić to wiem że się szybko nie skończy... Ale uważaj bo picie to śliska sprawa. |
||
| madam (2009-04-22 18:17:55): Wiem jak czasem potrafi się to wymknąć spod mojej świadomości to bardzo niebezpieczne |
||
| thepainter (2009-04-23 10:16:35): Kijowa sprawa. Sam bardzo lubię popić i poimprezować, ale strasznie mnie w***wia to że niektórzy moi koledzy z którymi dawno temu zaczynaliśmy od jednego piwka, ci kumple od pierwszych imprez i pierwszych tanich win w młodości, teraz chlają codziennie, 8-10 piw dziennie to u nich norma. Chociaż to przyjaciele to nie widuję ich trzeźwych... Chyba to co się z nimi dzieje włączyło mi lampkę ostrzegawczą i sam na siebie dużo bardziej uważam i generalnie rzadziej pije. |
||
| SAMANTA (2010-09-05 19:50:21): Też mi ciężko przestać jak zaczne jednym piwkiem.Ale próbuję się zawsze ograniczać. Troszkę kłopotów się przez to nazbierało i trzeba się uspokoić troszkę:) |