Wolny Tybet


Treść historii:
Poznaliśmy kiedyś z kumplem dwie dziewczyny w klubie. Kolega próbował z taką Marysią, a ja z Anią. Kumplowi za bardzo nie szło. U mnie było lepiej. Dziewczyna fajnie spędziła ze mną czas. Sporo tańczyliśmy, gadaliśmy. Wymieniliśmy się numerami telefonów i umówiliśmy na telefon. Impreza była w sobotę. Zadzwoniłem do niej we wtorek. Ucieszyła się. Wiedziałem, że teraz jest dobry moment na zaproponowanie spotkania. Nie odmówiła. Ustawiliśmy się w centrum Warszawy. Na początku było bardzo fajnie. Kupiłem jej kawę w Daily Cafe. Siedzieliśmy i rozmawialiśmy. Sporo mówiłem o sobie. Po jakiś 30 minutach ona się otworzyła i zaczęła nawijać o wolnym Tybecie. Nie powiedziała praktycznie nic o sobie. W kółko powtarzała, że Tybet musi być wolny, że Chińczycy uciskają mnichów i ludzi, że to skandal, kpina, zgroza i w ogóle najchętniej to by tam pojechała i zrobiła porządek. Ja jak najbardziej podzielam te poglądy, ale nie na 3 godzinną rozmowę i zanudzanie drugiego człowieka. Jej się wydawało, że to mnie fascynuje i z zaciekawieniem chłonę każde jej słowo. W pewnym momencie nie mogłem już wytrzymać. Na szczęście koło 21 musiała się zbierać. Odprowadziłem ją na metro. Na dowidzenia powiedziała mi, że bardzo jej się ze mną dobrze rozmawiało (ta, bo gadała cały czas do siebie) i że chce spotkać się jeszcze raz. W piątek jej koleżanka miała robić jakąś imprezę pod hasłem wolnego Tybetu. Zapytała mnie, cz wpadnę. Powiedziałem, że zobaczę i oddzwonię do niej jutro. Oczywiście nie zrobiłem tego. Przez kilkanaście najbliższych dni musiałem walczyć z jej telefonami i smsami. Ciężko było, ale jakoś wybrnąłem.

Wyświetleń: 240





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
pawełek (2009-05-04 18:25:31):
masakra :)
Femme fatale (2009-05-15 14:37:28):
Trzeba bylo powiedziec, ze jestes przeciwnikiem wolnego Tybetu :)
madam (2009-05-15 14:41:51):
Trzeba było usnąć podczas tej gadki XD może by zrozumiała :)
Gojira (2009-05-15 14:46:04):
bedac na Twoim miejscu powiedzialbym ze nie interesuje mnie nic w kolo, poza nia sama... pokazalbys ze to ona Cie interesuje jako osoba a nie jako zgrabna dupa. Ona za to potraktowala Cie jako kogos komu moze wygadac sie o pierdolach

spie.doliles ;)
Bajtuś (2009-05-15 15:02:25):
Trzeba było powiedzieć tak "przepraszam ale mnie to nie interesuje. Porozmawiajmy na tematy, które nas oboje interesują" czy coś takiego.
 


Przyszedłem, zobaczyłem, zwyciężyłem. Cezar








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl