Treść historii:
Od zawsze, a przynajmniej od kiedy pamiętam, wierzyłam w Anioły. W takie piękne stworzenia ze złotymi lokami i ogromnymi białymi skrzydłami. Widziałam je na ulicy, jak z gracją przechodziły przez pasy, w parku, kiedy siedziały z książkami na ławce, widziałam je wszędzie dookoła. W prawdzie nie miały skrzydeł ani aureoli, ale wiedziałam, że to One… Pomagały psu ze złamaną nogą, babci z siatką zakupów, dzieciom, które były głodne. Widziałam je tyle razy, ale nigdy nie ośmieliłam się do nich podejść. Patrzyłam na nie i marzyłam żeby choć przez chwilę móc zamienić, z którymś z nich słowo, żebym mogła mieć takiego Anioła, który pocieszy mnie w trudnej chwili. I wtedy Go ujrzałam. Jak każdy inny nie miał swoich akcesori, które by zdradziły Jego anielskie pochodzenie, w żaden sposób nie przypominał mi Anioła. Ale przecież wiedziałam, że to On...
Miał anielską twarz, tak białą jak śnieg, a może jeszcze bardziej… Pamiętam, że odbijały się od niej promienie jesiennego słońca. Zaczarował mnie Jego uroczy uśmiech i to, że obdarowywał nim wszystkich tych, którzy tego potrzebowali. Tego dnia w Jego szatańskich oczach tańczyło tysiące maleńkich gwiazdek. To właśnie patrząc w te oczy zapominałam o całym świecie. Od tamtej chwili liczył się tylko ten Anioł. Dni miały sens tylko wtedy kiedy Go widziałam, a kiedy Go widziałam każda komórka mego ciała dostawała maleńkich skrzydełek. Czułam się tak jakbym leciała dwa centymetry nad ziemią… A kiedy na mnie patrzył wszystko wirowało, wszystko było jaśniejsze i prostsze.
I teraz wiem, że to On jest moim Aniołem, teraz wiem, że to na niego czekałam. Mógłby ktoś zapytać: Czy było warto? A ja bym odpowiedziała: Tak, mimo, że On nie wie o moim istnieniu…
Wyświetleń: 449
| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
posenna (2009-04-14 11:34:53): Gdzie jest ten Anioł? ;) |
tak | |
magdacalusek156 (2009-04-14 20:37:31): W mojej szkole :P |
| |
marfox (2009-04-30 20:09:03): nie każdy ma swojego anioła... masz szczęście... |
tak | |
magdacalusek156 (2009-04-30 22:28:17): Tylko jakie to szczęście skoro nawet nie mam odwagi do niego podejść, porozmawiać... |
| |
marfox (2009-04-30 22:43:47): wiesz... chciałbym być na Twoim miejscu... odwaga kiedyś przyjdzie... ale najpierw trzeba owego anioła mieć :) Ty teraz czekasz tylko na prypływ odwagi... wierzę w Ciebie... trzymam kciuki :) |
tak | |
magdacalusek156 (2009-05-01 14:02:25): Dzięki, mam nadzieję, że masz rację i że coś z tego będzie... :) |
| |
marfox (2009-05-01 14:21:03): jeśli ktoś czegoś naprawdę pragnie to zwykle się udaje... |
tak | |
Silva (2009-05-01 19:50:34): "On nie wie o moim istnieniu…"
To pora to zmienić, droga autorko :)
Powodzenia :) |
tak | |