Obawa przed samotnością..


Treść historii:
Otóż obawiam się, że długo będę sam, bo będę się bał otworzyć przed kimś na kim mi będzie zależeć, bo po wielu sytuacjach w życiu wiem, że może mi być ciężko się otworzyć na drugą osobę.. np. jeżeli chodzi o dziewczynę.. chodzi mi tu głównie o szczerość i zaufanie.. to znaczy brak szczerości to nie oznacza tego, że ja będę w tym samym czasie spędzać czas z inną dziewczyną, a mojej dziewczynie nie będę o tym mówić tylko mam na myśli to, że ciężko będzie mi mówić o swoich własnych uczuciach i swoich odczuciach.. a jeżeli chodzi o zaufanie to pewnie ciężko będzie mi tak w 100 procentach zaufać tej drugiej osobie i będę utrzymywał jakiś dystans przez co będzie mi trudno się zaangażować w związek, bo będę dziewczynę traktował z dystansem.. chociaż na pewno wiele osób powie, że dobrze, bo nie powinno się pokazywać całej d... wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że właśnie mi by osobiście to nie pasowało.. po prostu nie lubię ukrywać czegoś przed osobą na której mi zależy.. bo po prostu dochodzę do wniosku, że po co? Dla mnie to po prostu nie potrzebny dodatkowy stres.. bo po co coś ukrywać albo coś kręcić czy coś.. po prostu dziewczynę traktuję bardziej jak osobę z którą można o wszystkim pogadać, a nie na odwrót.. ale wiem, że będzie mi ciężko się otworzyć na drugą osobę, jeżeli np. chodzi o zaufanie czy też szczerość..

Wyświetleń: 624





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
tosienka (2009-04-01 21:10:26):
Poczekaj aż znajdziesz tą jedyną, a wtedy dopiero stwierdzisz czy naprawdę Twoje obawy się potwierdzają. Ale nie wydaje mi się, żeby tak się stało, jak się zakochasz wszystko się zmieni, Twój świat odwróci się do góry nogami i jeszcze razem będziecie się śmiali z tego wpisu :)
Powodzenia ;]
tak
Szmergiel (2009-04-01 21:39:34):
Nie wiem ile masz lat, ale po jakimś czasie człowiek potrzebuje wsparcia w drugim człowieku.
tak
Niepoprawny_romantyk (2009-04-02 15:43:21):
Do: tosienka
Dziękuję ;) chodzi właśnie o to, że ja kiedyś właśnie potrafiłem zaufać w stu procentach i potrafiłem o wszystkim porozmawiać.. o swoich odczuciach, uczuciach czy ogólnie o wszystkim.. i okazało się, że nie potrzebnie.. bo większość osób mówi, że nie pokazuje się całej d.. (przepraszam, za to wyrażenie, ale uważam, że jest ono adekwatne do tego co mam na myśli) i kiedyś nie zwracałem na to uwagi.. bo oczywiście myślałem, że to bzdura.. ale po wielu sytuacjach w życiu przemyślałem sobie to i doszedłem do wniosku, że jednak jest sporo w tym racji.. niestety już za późno przyszła do głowy mi refleksja nad tym.. i właśnie dlatego obawiam się, że nie będę znowu w stanie się otworzyć przed tą drugą osobą i co za tym idzie nie będę w stanie się tak w 100 procentach zaangażować w związek.. bo jak wiadomo zaufanie i otwartość też buduje związek.. ale chodzi o to, że właśnie na takim 100-procentowym związku mi zależy..
Niepoprawny_romantyk (2009-04-02 15:56:32):
Do: Szmergiel
Wiem, masz całkowitą rację.. wiem coś o tym.. właśnie dlatego tak piszę, bo właśnie wtedy kiedy potrzebowałem tego wsparcia to ta osoba na której mi zależało właśnie mnie zostawiła.. i wymieniając właśnie powód, że właśnie dlatego, że miałem problemy.. a chodzi właśnie o to, że ta druga osoba zawsze mogła u mnie znaleźć wsparcie.. na szczęście u mnie już wszystko jest w porządku, a z tamtą osobą już w ogóle nie utrzymuję kontaktu.. między innymi właśnie dlatego, że zostawiła mnie wtedy kiedy potrzebowałem od niej wsparcia.. i doskonale wiedząc, że mam problemy.. i co najgorsze podając je za powód, że to właśnie dlatego, że mam problemy.. ale jak już napisałem u mnie już od dawno wszystko jest już w porządku.. może trochę ogólnikowo, ale mam nadzieję, że każdy wie o co chodzi ;) i jeszcze mam pytanie dlaczego napisałeś, że: "(...)po jakimś czasie człowiek potrzebuje wsparcia w drugim człowieku."? przecież ja nie powiedziałem, że nie potrzebuję ani nie będę potrzebować kiedyś wsparcia tej drugiej osoby?
szpilka (2009-04-02 22:16:59):
podając Twoje problemy za powód do odejścia, ta niedopasowana połówka w sumie zrobiła Ci przysługę- przynajmniej wiesz na co ją było stać- uwierz- naprawdę lepiej, że to się wtedy wydało jakim jest osobnikiem,a nie później..
Nie staraj się teraz myśleć o tym, jak mogłoby być Ci ciężko w potencjalnym związku- po prostu ciesz się tym co czujesz do drugiej osoby, po pewnym czasie, jeżeli okaże się być tą właściwą, to sama sprawi, że otworzysz się i będzie to tak stopniowo, że zacznie sprawiać Ci przyjemność dzielenie się swoją duchową intymnością...
przynajmniej mam taką nadzieję, że moje słowa mają rację bytu i że w moim przypadku też się spełnią...
...pozdrawiam :)
tak
Niepoprawny_romantyk (2009-04-02 22:28:36):
Bardzo dziękuję za tą wypowiedź :) na pewno dała mi dużo do myślenia i myślę, że jest sporo racji w tym co mówisz :) i oczywiście myślę, że tak będzie :) przynajmniej chciałbym, żeby tak było :)
Oczywiście Tobie też życzę tego :) i w ogóle wszystkiego najlepszego ;) i jeszcze raz dziękuję za tą wypowiedź :)
Pozdrawiam :)
tosienka (2009-04-12 23:17:21):
ziękuję ;) chodzi właśnie o to, że ja kiedyś właśnie potrafiłem zaufać w stu procentach i potrafiłem o wszystkim porozmawiać.. o swoich odczuciach, uczuciach czy ogólnie o wszystkim.. i okazało się, że nie potrzebnie.. bo większość osób mówi, że nie pokazuje się całej d.. (przepraszam, za to wyrażenie, ale uważam, że jest ono adekwatne do tego co mam na myśli) i kiedyś nie zwracałem na to uwagi.. bo oczywiście myślałem, że to bzdura.. ale po wielu sytuacjach w życiu przemyślałem sobie to i doszedłem do wniosku, że jednak jest sporo w tym racji.. niestety już za późno przyszła do głowy mi refleksja nad tym.. i właśnie dlatego obawiam się, że nie będę znowu w stanie się otworzyć przed tą drugą osobą i co za tym idzie nie będę w stanie się tak w 100 procentach zaangażować w związek.. bo jak wiadomo zaufanie i otwartość też buduje związek.. ale chodzi o to, że właśnie na takim 100-procentowym związku mi zależy..

Wiem, że jeśli żyje się w społeczeństwie musimy liczyć się z innymi, ale skoro opinia innych przyniosła tle problemów to moze nie warto nastepnym razem się nią przejmować? jeżeli tamta osoba nie ma ochoty obnosić się ze swoimi uczuciami nie musi tego robić, ale jeżeli Tobie było tak dobrze, to może nie warto było tego zmieniać? :) Ja już dawno dałam się ponieśc zupełnie swoim odczuciom i robię to, co JA uważam za stosowne. Jeżeli komuś na mnie zalezy to zaakceptuje mnie taką jaką jestem, a jeżeli nie- to trudno :) Musisz znać swoją wartość i wiedzieć, że nawet najgorsze decyzje są dobre wtedy, kiedy zupełnie się z nimi zgadzasz. :)
Pozdrawiam;]
Niepoprawny_romantyk (2009-04-12 23:22:18):
Chodzi właśnie o to, że tak właśnie dla mnie było dobrze i właśnie ja nie chciałem tego zmieniać.. i chodzi właśnie o to, że ta zmiana nie zależała ode mnie i nie była moją decyzją.. a chodzi mi teraz o drugie podejście np. do innej osoby.. czy nadal mieć dalej takie samo podejście czy nie..
tosienka (2009-04-12 23:40:08):
Według mnie podejście powinno zależeć od tego, jak Ty będziesz się czuł :)
Niepoprawny_romantyk (2009-04-12 23:47:37):
No to ja bym się na pewno czuł lepiej jak bym był po prostu sobą, czyli po prostu jak bym nie utrzymywał jakieś dystansu.. jakbym po prostu mógł się otworzyć całkowicie ze swoimi odczuciami na tą drugą osobę.. tylko chodzi mi o to, że już raz nie wyszło mi to na zdrowie..
tosienka (2009-04-12 23:55:16):
Teraz musisz się zastanowić nad tym czy wolisz dusisz swoją osobowość w sobie i mieć 'wygodne' życie, czy byc sobą i czasem zmierzyć się z problemem..
Niepoprawny_romantyk (2009-04-13 00:00:19):
To znaczy nie powiedziałbym, że to wtedy by było wygodniejsze życie, ale wiem co masz na myśli.. chodzi właśnie o to czy tak naprawdę warto jest się tak całkowicie otwierać?
tosienka (2009-04-13 00:06:09):
Czy warto jest być sobą.
Niepoprawny_romantyk (2009-04-13 00:13:36):
Chyba tak..
monisia_88 (2009-04-26 23:19:45):
hmm pozwolę sobie coś powiedziec oczywiście niechce nikogo obrażac ale jeśli zależy tej drugiej osobie na tobie tak naprawde to powinna dobrze to przyjąc jeśli sie przed nią otworzysz i byc przy tobie służyc Ci ramieniem, pomocą. Ja przynajmniej tak bym zrobiła niepozwoliłabym na to aby druga osoba obawiałaby sie przedemna otwarzyc (co oczywiście niemiło Ciebie urazic, bo zorumiem również Twoją sytuacje)
kasia87 (2010-07-05 22:37:17):
bardzo dobrze cie rozumiem, tez mialam takie watpliwosci, myslalam, ze nigdy nie bede potrafila sie przed nikim otworzyc i stworzyc szczesliwego zwiazku, ale skorzystalam z uslug szkoly uwodzenia, wywierania wplywu i rozwoju wewnetrznego. zapisalam sie na szkolenie, gdzie udalo mi odnalezc sama siebie. dzieki nim udalo mi sie pozbierac i znalezc druga polowke. mysle ze i ty powinienes sprobowac. tutaj podaje ci linka. www.wyzszaszkolauwodzenia.pl pozdrawiam i zycze powodzenia
Paul000 (2010-07-23 12:43:01):
Zastanawiam sie ile masz lat, ja mam 26 i choć życie juz kilkakrotnie udowodniło mi że postawa podobna Twojej nie jest drogą do szczęścia mimo to nadal tak postępuje. Ktoś kiedyś powiedział lubisz szczerość polub samotność. Wiele lat byłem z kimś kto sie okazał prawdziwą wredna perfidną ku, prawdopodobnie przez moją otwartość właśnie miała mnie w garści. Ale wierzę ze są ludzie szczerzy, kochający i (nie oszukujmy się ) w miarę ładni.
shina (2012-01-25 21:25:31):
Nie przejmuj się ni ty jeden masz taki problem wkrótce znajdziesz twoją drugą połówkę i nawet sie nie zorientujesz kiedy
Caroline9218 (2012-01-25 22:46:30):
to dobrze, ze nie umiesz się do końca otworzyć. Jestem podobnego zdania jak, ty, że (cytuję) "nie powinno się pokazywać calej d...." (haha, skąd wziąłęś takie powiedzenie? ;p). Mówisz danej osobie, to co chcesz powiedzieć, a bardzo osobiste rzeczy zostawiasz dla siebie, wartościowa osoba to zrozumie, a z innymi nie warto się zadawać. Jeśli dziewczyna Cię pokocha to będzie mieć zaufanie do Ciebie mimo, że nie będziesz jej mówić o wszystkim. A z czasem na pewno staniesz się wobec swojej ukochanej bardziej otwarty.
fifi96 (2012-05-11 14:42:38):
a ile ty masz lat??
 


Charakter człowieka jest jego przeznaczeniem. Heraklit z Efezu








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl