śmierc 2 połowy


Treść historii:
8 miesięcy temu w wypadku samochodowym niedaleko mojego domu zginął mój chłopak majac 18 lat.Wracał z bratem z dyskoteki ja pojechalam juz wczesniej i mieli do mnie przyjechac niestety juz ich wiecej nie zobaczylam :'(
Codziennie chodzę na cmentarz i w to ,,tragiczne'' miejsce by zapalic znicz i pomodlic sie.Wiem że Adrian teraz patrzy na mnie z góry i na pewno nie chce zebym chodzila smutna ale tak się nie da ból i żal pozostanie mi głeboko w sercu i pamięci...

Wyświetleń: 291





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
stokrotex (2009-03-29 21:19:09):
przykro mi :( to była wina kierowcy, prawda?
tak
karolina. (2009-03-29 21:28:09):
również stracilam bliska mi osobe,i nieprawdą jest że czas leczy rany bo po 5 latach ja nadal pamiętam i cierpie.
tak
kaniina (2009-04-11 00:25:07):
Czas nie leczy ran, jedynie przyzwyczaja do cierpienia. Uczymy się żyć ze świadomością że na tym świecie się już nie spotkamy. Jeżeli naprawdę kochaliśmy pamięć i smutek pozostają za zawsze. Musimy wierzyć że spotkamy się tam po drugiej stronie i że tam będziemy mogli na nowo być razem.
tak
SAMANTA (2010-09-05 19:34:09):
Szkoda chłopaka. Ale musisz nauczyć się żyć bez niego. Dobrze że o nim pamiętasz, na pewno by się z tego cieszył
gosia9152591 (2010-12-09 18:19:04):
Współczuje ci [*], musisz to teraz strasznie przerzywać, to prawda że czas ran nie leczy, ja straciłam też mi ukochaną osobę, brata ciotecznego... Napewno dalej cierpisz po jego stracie, ale pozostaje mi tylko jedno powiedzieć: Pokój jego duszy... [*]
 


Mowa jest źródłem nieporozumień. Antoine de Saint-Exupery








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl