| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| kronik (2009-03-28 22:27:13): potem trzeba przyjść do pracy w golfie ;) |
||
| prayer (2009-03-29 13:34:49): ale fakt, to fajna sprawa ;) |
||
| buziaczek56 (2009-03-29 13:50:25): ja też uwielbiam, ale robić tak jak Ty, a nie, żeby mi ktoś robił :P |
||
| Muniek (2009-03-29 13:58:15): wkoncu dla kobiet seks to 99% stan umyslu a nie suchy orgazm ktory jest dopelnieniem tego... to nie tyle fetysz a Twoj sposob na nakrecenie i otworzenie sie |
||
| Miss Obscene (2009-03-29 14:42:06): Słyszałam, że to niezdrowe, ale jakoś nie przemawia do mnie taki argument ^^ |
||
| SPGM1903 (2009-03-29 15:47:13): podobno niezdrowe, bo malinka to nic innego jak spękanie wierzchniej warstwy zyłek i tetniczek w powierzhniowej czesci skóry.na podobnje zadadzie dzialaja siniaki (tylko glebsze) i tzw bańki. uszkadza sie naczynia krwionośne, aleprzez to powoduje sie wieksze ukrwienie w tym miejscu. podobno... |
||
| wyuzdana (2009-03-29 22:58:35): w 100% popieram również uwielbaim wytłaczac na ciele te soczyste malinki mmmy;) |
||
| Muniek (2009-03-29 23:00:50): no i to jest potwierdzenie tego co mowie... seks w kobiecie to stan umyslu, same sie nakrecacie, a co kiedy jeszcze partner was nakreci dodatkowo? moje drogie, extaza :) |
||
| wyuzdana (2009-03-29 23:07:21): nie widze w tym nic złego..max przyjemności ;) |
||
| Muniek (2009-03-29 23:54:44): no i o to chodzi, plus urozmaicenie, bo mowiac szczerze nie spotkalem sie do tej pory z tym hehe |
||
| Żadis_Orizą (2010-12-06 19:21:39): Też kiedyś lubiłam robić mojemu byłem malinki...dziś mieszka w rezerwacie Irokezów w Ohio. |