Nie rozumiem...


Treść historii:
Jestem facetem i nie rozumiem kobiet. Przez całe moje dotychczasowe życie, zarówno młodzieńcze jak i dorosłe, kiedy tylko pojawiły się kobiety, starałem się je zrozumieć. Bezskutecznie. Z każdym nowym doświadczeniem, po każdym kolejnym związku wydawało mi się, że rozumiem więcej i lepiej. Były nawet momenty, kiedy sądziłem, że wiem już wszystko. Trwało to mniej więcej do chwili, w której pojawiała się kolejna dziewczyna i okazywało się, że wszystko, co wiem, nie odnosi się do niej. Poznawanie trzeba było zaczynać od nowa. Zacząłem je wzbogacać podręcznikami z zakresu psychologii jak i najróżniejszych poradników dotyczących lepszego zrozumienia kobiet. Ich treść taktowałem jak ludowe mądrości. Po kilku takich podręcznikach, gdzie wiele przykładów odnosiło się do moich doświadczeń i sytuacji, których często doświadczałem, byłem prawie pewny, że teraz zrozumiałem kobiety. Jak zapewne trafnie przypuszczacie, moje wątpliwości rozwiały one same. Poruszając temat książek i zrozumienia z dziewczynami, okazało się, że większość wypisywanych tam rzeczy to brednie, a same książki najczęściej są pisane przez mężczyzn. Faktycznie tak było. Psycholog, wnikliwy obserwator, ale czy ma potencjał, który pozwoli mu jednoznacznie określić pewne powtarzane schematy? Oczywiście każdy człowiek to wielka indywidualność, lecz te schematy można powtarzać. My, faceci jesteśmy prości do tego stopnia, że odrobina logicznego myślenia jest w stanie przewidzieć każdą naszą reakcję i zachowanie. Poza tym wszyscy kochamy seks. I to jest proste. A jak z kobietami? Z nimi nic nie jest proste. Na jednym z wykładów na studiach, profesor powiedziała, że komunikowanie mężczyzn i kobiet to komunikowanie dwóch różnych kultur. To prawda. Po moich doświadczeniach i obserwacjach utwierdzam się w przekonaniu, że kobiety są z Wenus, a mężczyźni z Marsa. Wiele prozaicznych sytuacji wskazuje na to, że myślimy i działamy inaczej. Dziw bierze, że jeszcze się nie pozabijaliśmy. Podać jakieś przykłady? Proszę bardzo: 1.Kiedy kobieta jeździ samochodem, wszystko co jest istotne to, żeby jeździł i miał ładny kolor. Kiedy mężczyzna prowadzi samochód, przede wszystkim liczy się moc silnika i ekonomika jazdy. 2.Kobiety mają poziomą linię hierarchii, mężczyźni pionową – dlatego tak bardzo lubimy rywalizować i mamy ogromny szacunek do autorytetów i każdego, kto jest w tej drabinie wyżej niż my. 3.Kobiety widzą setki kolorów i potrafią się świetnie ubrać. My widzimy kilka i często nie potrafimy dobrać do siebie kilku rzeczy naraz. 4.Kobiety wciąż gadają. Potrafią plotkować (o niczym konkretnym) godzinami. Ich dzienny zasób słów to 6,5 tysiąca. Nasz – 2500. Są chwile, kiedy cenimy ciszę i spokój. 5.Kiedy dziewczyna widzi przewrócony znak drogowy – myśli, że leży i ktoś pewnie miał wypadek. Mężczyzna analizuje, że ktoś zjechał z drogi, żeby uniknąć zderzenia i przywalił w tym momencie w znak. 6.Kiedy wychodzicie, spędzacie w łazience godziny, a potem w kółko pytacie, czy ładnie wyglądacie i czy w tym wam dobrze? My zawsze mówimy, że tak, ponieważ nie mamy pojęcia. 7.Kłamiecie i lubicie jak się wam kłamie, a jednocześnie zapieracie się, że kłamstwo to najgorsze, co może być. Kiedy pytacie nas po raz setny, czy mam ładne nogi, albo czy jestem szczupła, a my mówimy, tak kochanie – jest ok. My natomiast szanujemy mówienie prawdy. 8.Według kobiet jedna róża jest lepsza niż bukiet. Nigdy tego nie zrozumiem. 9.Kobiety prowadzą jakieś dziwne rankingi we własnej głowie. W dodatku są w stanie wypomnieć dwa słowa, które powiedziało się do nich 3 lata temu w środę wieczorem. Ja nie pamiętam, co robiłem w zeszłą środę. 10.Dla kobiet seks jest podobno magiczną chwilą największego spełnienia. Muszą czuć się całe pożądane (za to, jakie są), aby chcieć się z nami kochać. My spełniamy się poprzez seks i pragniemy go cały czas. Kobiety w kółko wyszukują różnych powodów, aby wymigać się od seksu z nami. Jednocześnie to one sprzedają się za pieniądze i jakoś nie widzą w tym nic złego. I na koniec reasumpcja w formie przykłady, który potwierdza, że kobiety nie są już nawet nielogiczne. Są całkowicie ALOGICZNE i nie sposób ich zrozumieć. Przychodzi taki moment, że mężczyzna spotyka kobietę, która urzeknie go bardziej niż inne. Chce się z nią umówić na randkę, zobaczyć jak będą spędzali razem czas. Jeżeli wszystko jest w porządku, to chce kolejnych spotkań, zaangażowania, spędzania ze sobą coraz więcej czasu. W końcu przychodzi do fizyczności i głębokiego zaangażowania w formie związku. Mamy jakieś cele. Wyznaczamy je sobie i skrupulatnie realizujemy. Z rozmowy z moją bardzo dobrą koleżanką, wynikły szokujące dla mnie wniosku. Kobieta jest wniebowzięta kiedy ktoś o nią zabiega. Kiedy dba o nią i często podkreśla, że jest ona wyjątkowa i na tle innych kobiety wyróżnia się tym czymś. Jednocześnie jest w stanie otrzymywać to od kilku facetów naraz, z którymi pozwala sobie na delikatny flirt i daje im do zrozumienia, że być może coś kiedyś się uda. Traktuje jak furtkę zapasową dla sytuacji, w której zostanie na lodzie. Jednocześnie bardzo często boi się dopuścić do siebie mężczyznę i pozwolić mu na więcej w obawie przed utratą tego wszystkiego (czyli adorowanie, zabieganie, czułe słówka). Ciśnie mi się na usta mocne przekleństwo, ale nie napiszę go. Jak można być tak alogicznym? Jak można kierować się takimi kryteriami? W ten sposób nigdzie nie dojdziemy, a obie płci będą się na okrągło oskarżały, ponieważ w dzisiejszym świecie już nikt nikogo nie rozumie. Kiedyś świat był prosty. Było dzieciństwo, byli koledzy. Nie było kobiet. W momencie, gdy pojawiły się one w naszym życiu, wszystko stało się skomplikowane do niemożliwego stopnia. Z wiekiem zamiast wiedzy i doświadczenia przychodzą kolejne rozczarowania i niezrozumienie. Teraz nie mam wątpliwości, że poza śmiercią i podatkami jeszcze dwie rzeczy są stałe. Nigdy ich nie zrozumiem i nigdy nie przestanę kochać.

Wyświetleń: 734





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
mireable (2009-02-22 11:35:00):
Ostatnio doszedłem do bardzo ciekawego wniosku odnośnie kobiet. Wyjdzie Ci z nimi chyba wszystko, jeśli nie będzie Ci zależało. Ja także swojego czasu zgłębiałem psychologie kobiet. Przeczytałem dziesiątki artykułów na ten temat, poradników PU. Bardzo mi to pomogło, bo naprawdę sporo wyrywałem, ale to było wyrywanie dla wyrywania.... i w momencie w którym się naprawdę zakaohałem, kiedy według wszelkich analiz powinienem być dla niej księciem z bajki, okazało się że nie jest tak dobrze.... kiedy czas działa na Twoją niekorzyść stawiasz wszystko na jedną kartę... coś takiego potrafi zamienić każdą chwilę w magiczną, a magia i miłość czynią cuda.... nauka psychologia, to tylko kilka procent... :)
tak
extysel (2009-02-22 11:44:31):
Wielokrotnie słyszałem tę teorię. Testowałem i rzeczywiście sprawdzała się, ale co ja mogę zrobić? Kiedy umawiam się z ładną i ciekawą dziewczyną - automatycznie mi zaczyna zależeć ;)
mireable (2009-02-22 12:01:08):
Cóż...skoro Ci zależy, daj jej to do zrozumienia, w przeciwnym wypadku, może to trwać zbyt długo.... jak to w South Park było powiedziane "Dziewczyny lubią pewnych siebie gości" :) Dziewczyny są inne to prawda, ale nigdy nie powiedzą pierwsze że Cię kochają (prawie nigdy) jeśli Ty tego nie zrobisz :P Tak to nie ma związku... nie znam do końca Twoich metod, nie wiem jak podrywasz, ale z tego co wiem to masz pewną wiedzę psychologiczną, radzę nie opierać Ci się na niej w 100 proc. Ja się poślizgnąłem na tym
prayer (2009-02-25 21:53:18):
mi się wydaje, że z wiekiem zdobywając doświadczenie w relacjach damsko męskich rozumiem coraz mniej ;/
Miss Obscene (2009-02-28 23:32:06):
Paradoksalnie, będąc posiadaczką imponującego poziomu testosteronu (jak wiadomo, męski hormon, którego przeciętna kobieta ma dosyć mało) jestem jeszcze bardziej popaprana, niż inne baby. A jeśli kierować się tą Twoją (pożal się Boże) wyliczanką różnic, tym beznadziejnym uogólnieniem, szowinistycznym spisem bredni, to jestem bardziej facetem, niż kobietą. A uwierz, że kobiecości i seksu mam w sobie tyle, że przerosłoby to was wszystkich. Instrukcję to można, kurna, napisać do mikrofalówki.
extysel (2009-03-04 19:33:07):
mocny komentarz ;] gdzie można spotkać takie cudeńka? ;]
Miss Obscene (2009-03-04 19:52:20):
Jestem mocna, co poradzić. ;>
Ze mnie jest ewenement na skalę światową, nie znajdziesz nigdzie indziej!
extysel (2009-03-04 20:22:49):
to w takim razie gdzie mogę Cię znaleźć? :D
Miss Obscene (2009-03-04 20:29:00):
Pod lewym kolanem na czwartym czole pod siódmym okiem w trzeciej nerce między trzydziestym trzecim a trzydziestym czwartym zębem u stopy ;)
extysel (2009-03-10 21:57:23):
nie ma :P
Miss Obscene (2009-03-10 23:11:28):
Przykro mi niezmiernie!
jasko (2009-03-14 23:59:16):
kobiete może zrozumiesz, ale kobiet to chyba nie;) za bardzo się rużnią
extysel (2009-04-02 22:55:24):
dokładnie, każda inna! jak już człowiek obmyśli jakąś teorię na kilka, to pojawia się kolejna, która ją obala.
ewa44oo (2009-04-07 20:39:37):
A męczcie się kochani z nami...Bez nas życie byłoby szare,smutne i monotonne.
jasko (2009-04-07 22:07:47):
jeśli ktoś zna teorie chaosu to może powiedziec że idealnie pasuje do kobiet;)
ewa44oo (2009-04-08 08:05:53):
Ale ten chaos jest taki uroczy-czyż nie?Inaczej zapuścilibyście korzenie na kanapie przed telewizorem,ewentualnie w swoim ukochanym samochodziku.Kobieta jest po to,żeby wprowadzić odrobinę zamieszania i anarchii ...
ewa44oo (2009-04-08 08:09:51):
Życzę wam szczęścia i cierpliwości...
jasko (2009-04-08 20:29:44):
no heh gdyby nie kobiety życie było by nudne;)
ewa44oo (2009-04-10 18:24:57):
extysel twierdzi,że babki są ALOGICZNE.Coś takiego...Oczywiście,że kierujemy się logiką-chociaż trzeba przyznać,że jest ona trochę bardziej"pokrętna"niż wasza-prostolinijna.Ale jaka skuteczna!Oczywiście,że wyznaczamy sobie cel,a potem go skrupulatnie realizujemy.A jakimi sposobami-cóż...Cel uświęca środki.
JOOLKA (2009-05-26 00:33:20):
Muszę przyznać, że jeśli postanowiłeś zrozumieć kobiety to miłe z Twojej strony... Ale po prostu niemożliwe... Ja sama będąc kobietą nie potrafię zrozumieć siebie więc już przestałam wymagać od mężczyzn żeby mnie rozumieli... Kobiety i mężczyźni są z innych planet :) Mamy się akceptować, tolerować i dogadywać... A to że tak bardzo się różnimy sprawia, że dopełniamy się wzajemnie.
 


Nie ma nic trafniejszego nad umiejętność kochania. Aleksander Dumas








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl