| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| Marta (2009-03-20 12:47:34): Chęci i silna wola :) |
||
| iwoncia (2009-03-20 16:31:00): ja też nie rzuciłam, nie umiem ;/ |
||
| s4ros (2009-03-20 17:00:13): ja zacząłem jak miałem 15 lat.. teraz za 2 miechy stuknie mi 21 i palę nadal... nie dlatego, że muszę :) tylko daltego, że lubię... jeśli nie lubisz i nie chcesz - nie pal.. nie ma czegoś takiego jak nałóg.. jeśli to sobie uświadomisz, bez problemu rzucisz |
||
| tatianka15 (2009-03-25 13:07:12): Ja mam 15 lat.. zaczęlam jak mialam 12...Palę nalogowo od 2.6 roku i jest mi z tym dobrze):) Narazie nie chcę rzucic..pożyjemy zobaczymy co będzie dalej....Lubię palic..i nie wierzę w to że papierosy uspakajają, to bzdura.. |
||
| aniko (2009-03-28 12:11:38): Może dobrym rozwiązaniem na rzucenie palenia jest wysiłek fizyczny, np. chodzenie na basen, wybierz takie sposoby które nie idą w parze z paleniem. również bardzo dobrym sposobem są też gumy do żucia lub cukierki ale bez dodatku cukru, Unikaj dymu tytoniowego, Staraj się jak najwięcej czasu spędzać na świeżym powietrzu, oczywiście tam gdzie nie spotkasz grupki nałogowo palących smoków.:) Musisz mieć silną wole aby przezwyciężyć, pociąg do papierosów. Pamiętaj że z dnia na dzień nie da się tak od razu rzucić palenia. |
||
| olixem (2009-03-28 13:26:30): Ja znam fajny: Po 1: Jak masz przy sobie teraz paczke papierosów to wyrzuć ją na śmietnik Po 2: Jak chcesz kupić taką paczkę to pomyśl sobie 1 paczka dziennie po 5 zł... i za te 5 zł kupisz sobie cośtam,albo zaoszczędzisz 30 paczek miesięcznie po 150 zł 61 paczek przez 2 miesiące po 305 zł A 350 zł to jest już coś |
||
| Definicja_Pener (2009-03-28 20:02:00): Tylko, że ja fajki sobie sam robie ;D |
||
| olixem (2009-03-28 20:03:30): A tytoń masz z ogródka? XD |
||
| tatianka15 (2009-03-28 20:04:24): A co chcesz rzucić palenie?? mi na przyklad nawet takie coś na myśl, nie przyszlo...:) |
||
| Definicja_Pener (2009-03-28 20:56:14): No jasne , ze nie chce :) Mi fajki smakują ;* |
||
| Dafi (2009-04-21 12:41:48): Słuchajcie ja również należę do tych osób co nieustannie rzucają pety, a potem kupuja nastepną paczkę. Tym bardziej, że dorosłam do tego że palenie szkodzi i nie stanowi to formy manifestacji. Jednak brakuje mi przede wszystkim chęci... Znam jednak dość ciekawy sposób: otóż siłownia po której mam straszną zadyszkę powoduje nichęć do papierosów, jednak gdy tylko mi przejdzie mam parcie na puszczenie dymka. I jak tu wytwać w swoich postanowieniach. |