Adrenalinka
Treść historii:
Chyba mam problem. wydaje mi się że jestem uzależniony od adrenaliny uwielbiam sporty extremalne. Najbardziej lubie skoki z wysokości nie koniecznie do wody poprostu lubie być w powietrzu i patrzeć jak ziemia się zbliża i nigdy nie wiadomo czy nic się nie stanie. jakiś rok temu postanowiłem skoczyć z dość wysokiej skarpy na twardy grunt więc się rozpedziłem i wybiłem najmocniej jak tylko potrafiłem myślałem że wszystko będzie ok ale gdy miałem lądować moja noga nieco się wygieła i krzywo upadłem zaczołem krzyczeć. okazało się że moja noga nie złamała się tylko pękneła od kostki w górę wsadzili mnie w gips i jakoś się zrosło ale do tej pory mam z nią problemy. ale to nie oznaczało że przestane skakać:) Lubie też wyczynową jazde na rowerze kiedyś z kolegami nie wiele myśląc pojechaliśmy w miejsce gdzie są zawody jeepów i quadów i tam zaczeliśmy wywijać na rowerach. Rozpędziłem się i wyskoczyłem niestety w kole miałem za mało powietrza i przy lądowaniu poprostu koło się złozyło kawałek kości z barku mi się oberwał i przesunoł i kolkanaście cm.:/ I czekam teraz na operacje...
Wyświetleń: 268
Odpowiedzi
W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.
| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
mindless (2009-03-19 19:22:57): Ja swojego czasu też mocno szalałem ze znajomymi.... to pozwalało nam się odstresować, zapomnieć o problemach.... oto właśnie chyba chodzi :) |
| |
markoz999 (2009-03-19 19:41:35): Dokładnie o to chodzi;) |
| |
migotka (2009-03-19 20:23:35): chyba zawsze warto pomyśleć o zabezpieczeniu |
| |
inkogut (2009-03-19 20:30:50): Ja tak kiedyś na rowerze dwa żebra złamałem i obojczyk. Potem kupiłem zbroję i nie było problemu. Jednak warto zainwestować. |
| |