Moje pijaństwo:)
Treść historii:
Ach pamiętam ten ślub mojej siostry, byłam świadkową wiec na weselu trzymałam fason i przy rodzicach nie piłam (by widzieli,mialam 17 lat) No ale poprawin to już tak nie rozpamiętuje... Pamietam ze kazdy podchodził z tekstem:"O swiadkowa, nie pilismy jeszcze razem" no i tak sie zaczeło... ostatnie co pamietam to to ze zaczelam "pakowac" ciasto dla tych co już odjerzdzali... Potem podobno poszlam do łazienki i tam sie zaczeło... Wymiotowałam... Jakos musialam do domu wrócic... Chłopak zapakował mnie do samochodu, wystawil głowe za szybe i tak wymiotowałam :D Siostra z mezem jechala przed nami...
Najlepsze jest to ze rodzice nic sie nie domysleli i nic nie wiedzieli...
Nastepnego dnia pamietam jak mnie suszyło:)
Wyświetleń: 470
Odpowiedzi
W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.
| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
kronik (2009-03-19 14:35:09): Dobrze że nie jechali za :) Piękna historia :) |
| |
migotka (2009-03-19 20:27:33): dokładsnie, dobrze, że jechali z przodu :) nastepny dzień typowe obiawy pijactwa |
| |