| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| Marta (2009-03-19 13:45:11): Ja też nie raz dostałam po tyłku... Niektórzy stosują bicie jako metodę wychowawczą jeśli nie potrafią rozmawiać... |
||
| posenna (2009-03-19 14:31:14): Moja matka mi opowiadała, jak to było z moją babcią... za niepoirządek w pokoju lanie, za późny powrót do domu lanie, za złe oceny lanie.... mama mi powiedziala tylko ze w wieku 17 lat przesiegnela sobie że ona nigdy nie bedzie traktowala swoich dzieci tak tak jak ją moja babcia |
||
| inkogut (2009-03-19 20:31:36): moja mama miała tak samo, też za wszystko była kara ;/ |
||
| elizunia (2009-03-20 09:54:21): Ja tez sobie przysięgałam żenigdy nie bede tak traktowac swoich dzieci i staram sie... A niestety widze ze mój brat uskutecznia metode naszego ojca i szkoda mi tych jego dzieci...:( |
||
| Silva (2009-04-29 09:52:56): Ja też nieraz od swojego ojca dostałam, czasem bywało że z rodzeństwem uciekaliśmy do cioci (która jest naszą sąsiadką jednocześnie). Od kiedy pamiętam mój ojciec o wszystko robił awantury i bywało że kończyło się na biciu, ale częściej na zwyzywaniu z dużą ilością wulgaryzmów... bywało że i rzucał talerzami czy innymi rzeczami. W sumie już niczym nie rzuca ani nas nie bije (ja i moja 2 rodzeństwa w kupie jesteśmy jednak silniejsi) ale awantury o wszystko i wyzwiska dalej są. Ja również sobie obiecałam, że nie będę nigdy tak traktować moich dzieci. Będę jak moja mama: ona na szczęście jest spokojna i tolerancyjna, można z nią pogadać, jest w porządku po prostu. Niestety, teraz muszę uważać - i wam, dziewczyny też zwracam na to uwagę - na wybór chłopaka. Taka jest zasada działania psychiki: kobieta wybiera najczęściej nieświadomie ale jednak, mężczyznę takiego jak jej ojciec. Mi też tak do ok. 17 lat podobał "mroczne typy", ale zorientowałam się że coś tu jest nie tak, zaczęłam przyglądać się swoim myślom i przestawiać na inne tory. Teraz podobają mi się faceci uśmiechnięci i tacy, którzy potrafią rozmawiać, czyli zupełne przeciwieństwo mojego ojca. Ale i tak ciągle muszę nad tym pracować i uważać... |
||
| wisniowetrampki (2009-06-02 19:02:00): U mnie jest tak samo. Tylko ja cały czas w tym jestem. Zawsze zastanawiałam się czy ja też tak będę traktować swoje dzieci. Sama siebie też przekonuję tym, że Ty to przeżyłaś, wiesz jak to jest i sama siebie będziesz pilnować, żeby nie zgotować im tego samego. Każdemu chyba zdaża się krzyknąć na dzieci(mam brata młodszego i w sumie go wychowuje) i nie ma w tym nic złego, bo nie zawsze da się zachować zimną krew. |
||
| Silva (2009-06-02 21:11:09): Tak, ale co innego "krzyknąć" a co innego "wściekać się". Kiedy się krzyknie, żeby dziecko się uspokoiło po prostu to ono nie odczuwa tego jako ataku na siebie (mojej mamie mimo że jest kochana też czasem zdarzało się na nas krzyknąć w celu wyegzekwowania wykonania polecenia), ale kiedy do podniesionego głosu dołącza złość i agresja to już inna sprawa i to boli psychicznie. Trzeba uważać na tą różnicę. |
||
| Bajtuś (2009-06-03 08:47:10): Ja też zawsze od ojca dostawałem. Ale mam starszych braci i raz mui przywalilismy w morde |
||
| Silva (2009-06-03 09:46:50): Nie mam starszych braci... :( |
||
| wisniowetrampki (2009-06-06 20:15:21): Mi jakoś nigdy nie podobali się ci 'źli'. Uważam, że oczywiście różnica jest, ale może czasem trudno jej przetrzegać. Dzieciom trzeba potem wytłumaczyć, że to ze złości i że sie je kocha i przeprasza. U mnie w domu nie ma tego słowa. I braci też nie mam. pożyczysz mi?:) |
||
| Bajtuś (2009-06-07 08:40:13): Ja mogę pożyczyć xD |
||
| Diana (2009-07-11 16:38:56): Mój tato jest inny... Zero przemocy, sama wyrozumiałość , spokój, harmonia, porządek... Nie wyobrażam sobie go w nerwach, nigdy nie kłócił się z moją mamą.Jest cierpliwy i uczuciowy. Chciałabym, żeby na świecie było więcej takich mężczyzn jak On.Może to nie przystoi bo robię Wam w pewien sposób przykrość, ale chcę powiedzieć ,że jestem z Niego dumna :) |
||
| Silva (2009-07-12 12:58:35): Też bym chciała, żeby na świecie było więcej takich mężczyzn jak on. |
||
| malinka95 (2009-12-11 20:59:04): Ja też dostawałam od matki i od ojca. ;/ Zawsze byłam w tym ja wmieszana. Moja młodsza siostra była i jest pupilkiem. W ogóle jest rozpieszczana... Ma wszystko, co chce... Ja tak nie mam. Dostaję nawet mniej kieszonkowego.. Pf! Stwierdzili, iż młodsza potrzebuje więcej, bo traci na słodycze i inne tam sprawy... Mi mówią, że tylko na ciuchy to tak dużo nie wyjdzie... I gdzie tu sprawiedliwość?! ja zajmuję się sprzątaniem całej chaty ... ;/ To mnie już wnerwia... Raz krzyknęłam, że po prostu mam to gdzieś... Matka przyszła i powiedziała mi, że jak nie posprzątam, to odłączy mi neta i zabierze mi komórkę... Myślę, że to właśnie Jagodę darzą większą miłością niż mnie... Powiedzieli mi, że nie obchodzą ich moje oceny w szkole, to czy mam problemy z przyjaciółmi... Moją jedyną przyjaciółką była Babcia... ale musiała odejść na drugi świat... :(( I myślę, że przez to zamknęłam się w sobie, stałam się nieśmiała i nie mam przyjaciółek... ;/ I tak samo jak wy... nie będę tak robiła z moimi dziećmi!! O nie, nigdy im takiej krzywdy nie wyrządzę, jaką jest bicie- popularna metoda wychowawcza... :( |
||
| nokia66 (2009-12-12 09:44:12): Jestem jeszcze młoda, mam dopiero 18lat, nie powiem bo też dostałam nie raz. Ale mojej mamie zdarza się to nawet teraz, ostatnio dostałam za to, że w listopadzie miałam opuszczone 4godziny w szkole i były nieusprawiedliwione. Dostałam za to, że o nich nie powiedziałam przed zebraniem. Pobiła mnie tak, że miałam całe sine oko, w ogóle nie mogłam go otworzyć, za mocno bo bardzo mnie to bolało. Przyrzekam sobie od momentu kiedy pierwszy raz tak mocno dostałam, że nigdy przenigdy nie będę tak traktowała, moich dzieci. Żadne moje dziecko nie dostanie ode mnie, bo wiem co to za ból, i wiem jak się czuje taka osoba. Jesteś już matka nie popełniaj tego samego błędu co Twoi rodzice. Nie zachowuj się tak jak oni, Bo Twoje dzieci jak już dorosną, znienawidzą Cię i uwierz będą to pamiętały tak jak Ty teraz. |
||
| :madam: (2009-12-12 11:48:33): bardzo rzadko zdarzała się sytuacja, że moi rodzice mnie bili. Kiedyś przy znajomych dostałam od matki w twarz ale do tej pory jestem za to jej wdzięczna. Jak byłam młodsza ojciec potrafił się na nas wyżywać. Kiedys podbił mi oko a młodszą siostre popchnął tak mocno, że upadła i złamała rękę. To był jakiś koszmar. Mam starszego brata, który nas teraz broni bo matka jest bezsilna. Gdyby nie on byłoby źle. Ale nie ma nic gorszego niż przemoc psychiczna:( czasami nie mogę znieść tych ciągłych krzyków i ubliżań :((( |
||
| :madam: (2009-12-12 11:50:03): To bardzo ważne żeby pamiętać zły przykład rodziców i nie popełniać ich błędów. Żeby moje dzieci nigdy nie płakały z mojego powodu :( |
||
| wasyl13 (2009-12-13 22:17:28): Bo najłatwiej jest przywalić.Porozmawiać duuużo trudniej, tu trzeba się wykazać zrozumieniem i cierpliwością... Szczególnie ojcowie lubują się w budowaniu autorytetu u swoich dzieci poprzez bicie i poniżanie. Chociaż czy można nazwać autorytetem posłuszeństwo oparte na strachu? Inna sprawa, że rodzice lubią czasem odreagować na swoich dzieciach... W młodości nieraz dostałem po dupie(ale nigdy w twarz), z tym, że obrywałem za faktyczne przewiny. Bo do grzecznych dzieci nie należałem. ;) Wiem jedno. Jestem wredny i niemiły, mam cięty język. Ale jakoś nie wyobrażam sobie, abym mógł się tak zachowywać w stosunku do własnego potomstwa...Owszem, czasem będzie trzeba dać po dupie, ale generalnie wolę załatwiać wszystko przy pomocy inteligencji a nie bezmyślnej siły... |
||
| :madam: (2009-12-14 16:32:20): siła domeną samców słabych emocjonalnie |