Gościa ugryzł aligator
Treść historii:
Słyszałem opowieść o gościu, który mieszkał w Piasecznie pod Warszawą i hodował aligatora. Miał dom ze skalniakiem, tak więc gad miał się moczyć i wygrzewać.
Podobno kiedyś, kiedy jaszczur był już duży, właściciel zapomniał go nakarmić. Wieczorem rozjuszony aligator ugryzł go odgryzając mu palec u ręki.
Gość podobno cały zakrwawiony zaczął dzwonić na pogotowie. Trzy razy łączył się z operatorem i za każdym razem krzyczał, że aligator odgryzł mu palec. Nikt mu nie wierzył i za każdym razem się rozłączano.
Za czwartym pogotowie łaskawie zgodziło się przyjechać, ale na odpowiedzialność dzwoniącego. W razie żartu miał zapłacić odszkodowanie.
Skończyło się na przeprosinach i odszkodowaniu dla niego.
Wyświetleń: 421
Odpowiedzi
W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.