Gościa ugryzł aligator


Treść historii:
Słyszałem opowieść o gościu, który mieszkał w Piasecznie pod Warszawą i hodował aligatora. Miał dom ze skalniakiem, tak więc gad miał się moczyć i wygrzewać.

Podobno kiedyś, kiedy jaszczur był już duży, właściciel zapomniał go nakarmić. Wieczorem rozjuszony aligator ugryzł go odgryzając mu palec u ręki.

Gość podobno cały zakrwawiony zaczął dzwonić na pogotowie. Trzy razy łączył się z operatorem i za każdym razem krzyczał, że aligator odgryzł mu palec. Nikt mu nie wierzył i za każdym razem się rozłączano.

Za czwartym pogotowie łaskawie zgodziło się przyjechać, ale na odpowiedzialność dzwoniącego. W razie żartu miał zapłacić odszkodowanie.

Skończyło się na przeprosinach i odszkodowaniu dla niego.



Wyświetleń: 421





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
 


Przyjaźń zawarta w dzieciństwie to jedyne, co nie umiera wcześniej niż my. Heinrich Mann








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl