| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| minia (2009-03-18 13:09:07): nie martw się, ja też długo i długo nie miałam chłopaka. Dopiero jak poszłam na studia to poznałam takiego, w którym się zakochałam. Nic wtedy nie pomoże i nic na siłę. Sama będziesz wiedziała :) |
||
| fioleczka4 (2009-03-18 13:18:52): nie musisz się niczego wstydzić. 17 lat to wciąż taki wiek, kiedy mnóstwo związków dopiero przed Tobą. Są ludzie po 25 roku, który nigdy nie byli w związku. Nie przejmuj się i postaraj się zyskać trochę więcej pewności siebie. Jesteś dziewczyną, nie musisz wszystkiego wiedzieć. To głowa chłopaka. |
||
| mindless (2009-03-18 13:25:48): Właśnie, fiołeczka dobrze pisze... nie możesz oczywiście siedzieć w domu cały czas:) Wyjdź szczęściu na przeciw. |
||
| koninca (2009-03-18 13:27:22): ja mam na studiach kumpla, 24 lata, a nigdy nie miał dziewczyny drugi jak miał 21 to poznał pierwszą i od razu się z nią ożenił |
||
| kaniina (2009-03-18 13:55:41): Tylko tu właśnie chodzi o to, że gdybym chciała mogłabym mieć chłopaka tylko się boję komentarzy rodziny. Nie wiedziałabym jak im o tym powiedzieć i tu jest najgorszy problem :P |
||
| extysel (2009-03-18 14:15:40): ale co Ty się rodziną przejmujesz? To nie ich sprawa. Twoje życie, Ty masz być szczęśliwa. Starzy to zawsze by chcieli wszystko poustawiać, ale prawda taka, że to my musimy ustawiać ich. |
tak | |
| kaniina (2009-03-18 14:20:14): Wiem że nie powinnam się przejmować ale jakoś tak nie umię. A gdybym się już odważyła powiedzieć mamie myślę że na drugi dzień już by cała rodzina wiedziała. |
||
| jasko (2009-03-18 14:35:16): nie mów jej... mam 17 lat i miałem aby jedną. matka dowiedziała się o niej ostatnia po jakim miesiącu chodzenia z nią oczywiście nie odemnie tylko od mojego mamisynkowatego brata. Oczywiście zaraz cała rodzina o tym wiedziała, ale się szczegulnie nie przejmowałem. Po jakimś tygodniu mineło wszystkim przeżywanie tego ze mam dziewczyne. nie przejmuj się nimi... i jeszcze nie szukaj miłości na siłe ona sama przyjdzie;) |
tak | |
| Marta (2009-03-18 15:50:39): Ja mam 3 rodzeństwa i nie raz było tak że dokuczaliśmy sobie że ktoś ma dziewczynę/ chłopaka ale zawsze obracaliśmy to w żart... Rodzina akurat w tej kwestii ma najmniej do gadania a to że się rodzinka "śmieje" jest normalne ale trwa to ze 2 tyg |
tak | |
| Bajtuś (2009-03-18 18:49:01): jesli się śmieją z twojego obecnego chłopaka albo jak będą sie śmieli z niego to olej ich bo ty go przecież kochasz jeśli z nim jesteś i to jest najważniejsze ja sam śmiałem sie z dziewczyny mojego brata że wygląda trochę jak chłopak. zaczęła częściej przychodzić poznałem ją i jest naprawdę fajna |
tak | |
| marfox (2009-03-30 18:19:27): niech sobie gadają, nie słuchaj ich, po pewnym czasie im przejdzie, miałem to samo... |
tak | |
| Silva (2009-04-22 21:31:43): Powiedz rodzinie że takie ich zachowanie ci przeszkadza, może przestaną robić docinki. I nie przejmuj się: ja mam 19 lat, też nie mam chłopaka a uważam się za osobę całkowicie normalną :) |
||
| Airbus (2009-05-23 22:48:15): Ja miałem dziewczynę w wieku 14 lat. A później już nie ;((( Jestem normalny zwyczajny i nic, też chyba 'nie mogę się przełamać'. A rodzinę to chcę mieć szybko. Myślę, że na to jestem gotowy. Zacząć tworzyć coś tak, żeby to było solidne, stabilne i bezpieczne. Żeby miało ręce, nogi i głowę. Żeby było nowe i żebym od początku miał wpływ, jak się to tworzy. Nie umiem tego wytłumaczyć, to takie uczucie, że chce się budować najlepiej jak się umie. ;))) Dziewczyna może być nieśmiała, może nie wiedzieć, może czuć się zagubiona, niepewna. Mężczyzna musi jej to wszystko cierpliwie i troskliwie tłumaczyć. Jeśli wie jak ;> Taka wola stwórcy tego świata, podział ról jest czymś potrzebnym. |
tak | |
| kornel (2009-05-24 00:27:04): Powinnaś szerze porozmazywać z rodzicami. Musisz się przemóc i o tym porozmawiać bo później mogą być gorsze problemy. Powiedz im że cie to boli i żeby nie żartowali sobie bo dla ciebie jest to poważna sprawa chciała bym mieć chłopaka, ale nie mogę bo wasze żart nie są śmieszne dla mnie i się boisz że przez to zostaniesz sama. extysel "ale co Ty się rodziną przejmujesz? To nie ich sprawa." w sumie to trochę mają do powiedzenia są twoimi opiekunami, są starsi i doświadczeni. A zakochać głupio się można. A jak chłopak będzie alkoholikiem lub na złą drogę będzie sprowadzał. Rodzice powinny zareagować o to żeby ich własne dziecko się nie stoczyło na dno. |
||
| kaniina (2009-05-24 12:37:45): "A zakochać głupio się można. A jak chłopak będzie alkoholikiem lub na złą drogę będzie sprowadzał. Rodzice powinny zareagować o to żeby ich własne dziecko się nie stoczyło na dno." Mnie to na pewno nie będzie dotyczyć. Mam swój rozum i potrafię z niego korzystać. Pod tym względem miałam już kilka możliwości, wiele osób mnie namawiało przede wszystkim na ogniskach i nie tylko ale ja za każdym razem się nie złamałam. Przede wszystkim nie chciałam i nie sądzę że mogłoby się coś pod tym względem zmienić. Myślę, ze nawet gdybym była zakochama potrafiłabym zachować zdrowy rozsądek. |
||
| kaniina (2009-05-24 12:37:46): "A zakochać głupio się można. A jak chłopak będzie alkoholikiem lub na złą drogę będzie sprowadzał. Rodzice powinny zareagować o to żeby ich własne dziecko się nie stoczyło na dno." Mnie to na pewno nie będzie dotyczyć. Mam swój rozum i potrafię z niego korzystać. Pod tym względem miałam już kilka możliwości, wiele osób mnie namawiało przede wszystkim na ogniskach i nie tylko ale ja za każdym razem się nie złamałam. Przede wszystkim nie chciałam i nie sądzę że mogłoby się coś pod tym względem zmienić. Myślę, ze nawet gdybym była zakochama potrafiłabym zachować zdrowy rozsądek. |
||
| kornel (2009-05-25 12:44:47): to w taki razie nie masz się co martwić jeżeli chodzi o kwestie głupiego zakochania się. Strzeżonego Pan Bóg strzeże. wracając do twej historii to tylko szczera rozmowa. Czasem i rodziców trzeba uświadamiać o złych czynach. szczerze mówiąc nie powinnaś się tym aż tak przejmować bo większość rodziców żartuje sobie z pierwszej miłości. życzę ci powodzenia w rozwiązaniu twojego problemu. |
tak | |
| kaniina (2009-05-25 18:07:51): No tak tylko własnie z tą rozmową jest u mnie problem. Nigdy nie miałam jakiegoś dobrego kontaku z rodzicami i taka rozmowa byłaby na pewno nieco dziwnym zjawiskiem w moim domu |
||
| Airbus (2009-05-25 22:02:39): Jakbym słyszał o sobie. Dom, w którym trudno się mówi o emocjach daje taki plon. Ja też nie czuję się bardzo naturalnie mówiąc o takich miłosnych sprawach, aczkolwiek trening czyni mistrza. Spotkałem się z koleżanką (tylko koleżanką) i specjalnie nakierowałem rozmowę na takie tematy - i tak je lubi. Z tego oboje odnieśliśmy korzyść - jej się miło rozmawiało, ja ćwiczyłem bycie wyluzowanym w takich sytuacjach. Takie życie - trzeba uczyć się od kogoś mądrzejszego albo od samego siebie czyli z doświadczenia, jak się nie ma na kim bazować. |
||
| kaniina (2009-05-25 22:44:20): Ja tylko z rodziną nie potrafię na ten temat rozmawiać, z przyjaciółmi idzie mi nie najgorzej, jestem zupełnie wyluzowana, nie mam żadnego problemu. |