| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| PaULiŚś (2009-03-17 20:39:24): a mi się nic takiego nie sniło, ale często śni mi się MÓJ koniec.. :/ |
||
| :madam: (2009-11-14 14:11:04): Tylko raz śnił mi się koniec świata... Ten sen był zbyt realny... |
||
| Silva (2009-11-14 14:27:45): Ja parę lat temu też miałam kilka takich snów (deszcz płonących planetoid), ale na szczęście już nie mam takich koszmarów. |
||
| Olkaa (2009-11-14 20:50:43): Ja mam dość często - raz na 3 miesiące jakoś. I zawsze to huragany, nawet 3 na raz. Raz tylko - inwazja z kosmosu x;D Po przebudzeniu zawsze odczuwałam ulgę, że to TYLKO SEN, żadnych lęków więcej x:D |
||
| :madam: (2009-11-16 17:59:54): Widać jak człowiek czasami nie szanuje swojego życia, a tak bardzo sie o nie boi... |
||
| Silva (2009-11-16 20:39:01): Jedno z drugim (koszmary ze strachem o własne życie) nie ma wiele wspólnego. U mnie nie ma nic - śmierci się w żadnym stopniu nie boję. Ale zresztą i koszmarów też już nie mam :P |
||
| :madam: (2009-11-17 15:33:30): Nie? Człowiek boi sie końca świata, bo wie, że zginie bez szansy naprawienia popełnionych błędów. Albo piekło, albo niebo. Nie będzie innej drogi |
||
| Silva (2009-11-17 20:00:52): Wydaje mi się że "koszmarność" koszmarów o końcu świata opiera się raczej nie na obawie o własne życie (ja się nie boję a jednak takie obrazy też mnie poruszają) a raczej na poczuciu nieznanego - w takich snach/filmach dzieje się coś, czego nie można przewidzieć, rozlatuje się znana rzeczywistość, następuje totalna zagłada. I to raczej jest w tych snach straszne. |
||
| :madam: (2009-11-17 21:37:24): Tak, chyba że ktoś ma paranoje na punkcie tragicznego końca, co może być skutkiem długotrwałego szoku |