Rodos i szurnięta ciotka


Treść historii:
6 lat temu jak byłam jeszcze mała, pojechałam na rodzinne wakacje do Grecji na wyspę Rodos.

Moich rodziców nie było, za to siostra, dwie kuzynki, jeden kuzyn, ciotka i wujek.

Wszystko pięknie, tylko, że rodzice dali pieniądze ciotce i ona miała wszystko gospodarować.

Nie dość, że skąpa z niej biurwa, to jest zapalona globtroterka, która musi zwiedzić wszystko, co da się zwiedzić.

Jeden dzień zapamiętam do końca życia. Od 7 rano w lokalnej architekturze. Rodos, żar leje się z nieba. O 14 nie miałam już na nic siły. Chciałam tylko napić się czegoś zimnego. Zapytałam ciotkę, czy dostanę na fantę?
A ona mi odpowiedziała "Nie! W hotelu czeka na Ciebie ciepła herbata"... ciepła herbata na rodos po całym dniu w słońcu i durnych zabytkach... ech, ciotka ;/

Wyświetleń: 287





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
prayer (2009-03-17 15:28:47):
zdarzają się takie niereformowalne, zamknięte w swoim świecie i pasjach osoby
Nominal (2009-03-17 19:02:41):
skąd ja znam ten tekst z herbatą :P Moja babcia ma podobnie. Nie rozumiem jak herbata, gorąca może być dobra na upały
OkirM. (2009-03-17 19:27:09):
Ciepła herbata jest najlepsza w upał. Bo jak pijecie zimne to wasze organizmy konsumują energię na ogrzanie tego - powoduje to że zamiast się schłodzić jest wam wciąż gorąco. Pijąc ciepłe napoje oszczędzacie organizmowi pracy i zdecydowanie skuteczniej gasicie pragnienie.
Szmergiel (2009-03-17 19:42:45):
wpierw jednak trzeba się przemóc :P
pablo (2009-03-18 18:34:20):
własnie, ciekawe, kto na pustyni będzie sączył ciepłą herbatkę ;p
pusior (2009-03-26 14:26:21):
szurnięta ciotka, nie ma co
roxy11 (2009-03-26 16:19:38):
boże... nie ma to jak gorąca herbata po upalnym dniu na Rodos ^^ najlepiej następnym razem poproś rodziców o jakieś swoje drobne zeby móc sobie zawsze kupić sok czy coś zimnego :)
minia (2009-03-26 16:26:10):
no właśnie, albo nie wyjeżdżaj z ciotką :P
oceanna (2009-05-12 22:12:07):
taa...też to znam. Ludzie z wiekiem zmieniaja się coraz bardziej. Szkoda tylko, że rzadko kto na lepsze...:(
Silva (2009-05-12 22:19:25):
Ta historia przypomniała mi jedną moją, podobną:

Byłam na obozie pod namiotami. Upalne lato. Mimo, że byliśmy w lesie było strasznie gorąco, każdemu chciało się pić a do najbliższego sklepu 8 km, więc nic dziwnego że wszyscy z utęsknieniem czekali na obiad i coś do picia, zwłaszcza że wszyscy mieli nadzieję na zimny kompot. Tymczasem - przychodzimy na stołówkę i dowiadujemy się:
1. na obiad będzie herbata, gorąca...
2. ... ale dopiero za kilkanaście minut, bo jak na razie nie jest jeszcze gotowa.
Wszyscy więc czekali cierpliwie te kilkanaście minut mając nadzieję że zaraz dostaną - gorącą bo gorącą ale zawsze - herbatę. Gdy tymczasem po jakiejś pół godzinie dowiedzieliśmy się że...
3. ... herbata będzie za godzinę, bo tę obsługa kuchni niechcący posoliła, zamiast posłodzić :P

Wyobraźcie sobie, jacy wszyscy byli szczęśliwi z tego powodu :P :P :P
 


Obok nonsensu grzechu istnieje paradoks łaski.








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl