| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| anieliczka (2009-02-22 21:20:17): Również słyszałam tę historie. Jest ona prawdziwa... i chyba o niczym bardziej przerażającym nie słyszałam. |
||
| padak (2009-03-04 13:55:26): Cóż... czy teraz samotne powroty do domu nie będą bardziej emocjonalne? :) |
||
| pusior (2009-03-04 14:55:42): A poziom stresu wzrośnie i będą problemy ;p |
||
| agent (2009-03-04 16:50:12): dla mnie to raczej niemożliwe... |
||
| prayer (2009-03-04 16:57:01): Niemożliwe żeby taka historia miała miejsce? |
||
| agent (2009-03-04 19:28:44): to dlaczego ten nekrofil nie miał krost ? |
||
| marfox (2009-05-04 21:09:29): powiem tak... o kurwa... |
||
| roga82 (2009-05-04 23:21:16): Ja nie mogę, nie róbcie jaj... Wystarczy sobie poczytać w encyklopedii co to jest Trupi jad. Jest to " silnie trującą substancją, która uszkadza układ krążenia ". Samo jej wdychanie może doprowadzić do śmierci. A jak rzekomo taki koleś miałby całować zwłoki to już by dawno nie żył, a nie że sobie chodzi i zaraża laski po dyskotece. Jeszcze ta opryszczka :) normalnie dowcip nie historia. |
||
| Airbus (2009-05-13 00:10:31): Tzw. legenda miejska. Można poszukać na googlu. ;pp |
||
| Femme fatale (2009-05-13 00:17:09): Tak. Słyszałam o niej kilka razy jednak nie na zasadzie kilku dizewczyn tylko, ze penwa dziewczyna miala przelotna znajomosc na dyskotece, ktora doprowadzial do robienia loda :) przez ten kontakt zarazila sie trupim jadem. Hm... czy w to wierze? Sama nie wiem. |
||
| Silva (2009-05-13 08:26:37): Aaaa, typowy ruban legends - legenda miejska :) Słyszałam ją już ze 30 razy, tylko w bardziej hardcorowej wersji: 1. Dziewczyna się z tym chłopakiem przespała a nie tylko całowała i dziwne objawy pojawiły się w innym miejscu na ciele. 2. Lekarz nie przepisał tej dziewczynie żadnej maści i "było ok", bo zagrożenie jadem trupim jest śmiertelne, no i dziewczyna zeszła. Na szczęście ta historia jest raczej niemożliwa i z pewnością nie jest prawdziwa, ilekolwiek osób by tak nie twierdziło :P Wszystkim zmartwionym tą historią powtarzam jeszcze raz: to typowa urban legend, ja słyszałam ją już wieeele razy od ludzi z różnych miast i w różnych wersjach a w każdej niby zawsze to była "znajoma znajomego znajomego" z tego konkretnego miasta. Ta historyjka jest tak samo realna jak te, które dzieci opowiadają sobie na koloniach żeby się trochę pobać w nocy :) Radzę zajrzeć na atrapa.net i wpisać w wyszukiwarkę "opryszczka". Tam znajdziecie różne wersje tej legendy przytaczane przez wielu ludzi. |
||
| JOOLKA (2009-05-26 23:37:40): Ja też słyszałam tą opowieść tyle, że w wersji którą słyszałam miało to miejsce w Krakowie... A facet z którym dziewczyna całowała się na imprezie zaraził ją chorobą, którą wywołują bakterie powstające przy rozkładzie zwłok... Koniec był jeszcze bardziej drastyczny, bo niby gość przetrzymywał w mieszkaniu zwłoki swojej dziewczyny, która umarła i nie mógł pogodzić się z jej śmiercią...Ściema straszna ale dla osób lubiących "historie z dreszczykiem" idealna opowieść... Czego to ludzie nie wymyślą.... Pozdrawiam |
||
| JOOLKA (2009-05-26 23:37:56): Ja też słyszałam tą opowieść tyle, że w wersji którą słyszałam miało to miejsce w Krakowie... A facet z którym dziewczyna całowała się na imprezie zaraził ją chorobą, którą wywołują bakterie powstające przy rozkładzie zwłok... Koniec był jeszcze bardziej drastyczny, bo niby gość przetrzymywał w mieszkaniu zwłoki swojej dziewczyny, która umarła i nie mógł pogodzić się z jej śmiercią...Ściema straszna ale dla osób lubiących "historie z dreszczykiem" idealna opowieść... Czego to ludzie nie wymyślą.... Pozdrawiam |
||
| kvass (2009-05-26 23:48:33): To nie legenda miejska...:) Kiedyś czytałem o dziewczynie, która miała podobną sytuację. Poznała chłopaka na dyskotece i się z nim całowała. On zaproponował aby pojechali do niego do domu. Dziewczyna odmówiła(to uratowało jej życie). Następnego dnia nie mogła wstać z łóżka z powodu bólu. Kiedy doczłapała się do lusterka zobaczyła, że na ciele ma przerażające krosty. Ostatkiem sił zadzwoniła po pogotowie i lekarz po jakimś czasie oznajmił jej, że padłą ofiarą "trupiego jadu". Spytał się czy nie miała ostatnio kontaktu z osobą pracującą w kostnicy. Od razu przyszedł jej na myśl ten facet spod klubu. Sprawą zajęła się policja. Jak się później okazało, w jego mieszkaniu znaleziono kilka ciał młodych dziewczyn, które zostały wykorzystane i zabite oraz wiele razy gwałcone po śmierci. |
||
| JOOLKA (2009-05-27 00:03:55): wszystko pięknie pasuje tylko jeden szczegół - jak niby ten facet to przeżył...? a tak w ogóle to myślę, że ta historia wyszła od jakiejś troskliwej mamy, która chciała przestrzec córeczkę przed przypadkowymi znajomościami z dyskotek :P A przecież nastraszenie to najlepsza metoda hehe. Więc grzeczne dziewczynki nie całują się z facetami poznanymi na imprezach bo przecież każdy z nich może być nekrofilem ;) |
||
| kvass (2009-05-27 00:11:53): Przy zachowaniu podstawowych zasad higieny i ostrożności nie jest niebezpieczny. Może facet wiedział co robi. |
||
| Silva (2009-05-27 08:42:01): kvass, a gdzie czytałaś tę historię? W "Bravo" czy w "Zdrowiu" lub "Przeglądzie medycznym"? Jeśli w "Bravo" lub innym szmatławcu to śmiało możesz potraktować to jako legendę miejską. |
||
| Airbus (2009-05-27 08:49:47): Warto poszukać na googlu strony z legendami miejskimi, fajnie się to czyta. Często znajdujesz historyjkę, czytasz, i przypominasz sobie, że kiedyś,; gdzieś ktoś ci ją opowiadał, jak byłeś/aś dzieckiem. I wtedy mówisz "taa, a to taka legenda?" :D |
||
| Airbus (2009-05-27 08:58:24): Teraz czytam o legendzie o czarnej wołdze. Jest napisane, że to były lata 60 i 70 te. Ale legenda powróciła pod koniec XX w z samochodem BMW i kierowcą pytającym o godzinę. Teraz mi się przypomniało, że kiedyś jak byłem na wakacjach to starsi koledzy mnie tym straszyli; oczywiście wierzyło się im. To mogło być coś koło tego okresu, co napisano. |
||
| kvass (2009-05-27 19:35:36): Silva nie czytam tego radzaju tasiemców. |