Jestem w ciąży.. Jak powiedzieć o tym rodzicom...


Treść historii:
Do tej pory pamiętam jak zastanawiałam się jak poinformować rodziców że zostaną dziadkami... Był maj, poszłam na ognisko ze znajomymi, w pewnym momencie poszłyśmy z siostrą do sklepu i ona powiedziała żebym piwo sobie kupiła a ja że nie pije to zapytała się mnie "a co Ty w ciąży jesteś?"- nic jej nie odpowiedziałam więc wszystko było jasne.. Strasznie bałam się powiedzieć o tym rodzicom, więc pewnego dnia poszłam na noc do chłopaka a moja siostra przekazała mamie tą nowinę, mama od jakiegoś czasu podejrzewała ale i tak nie była zadowolona z tej wiadomości... Tatę poinformowałam ok 1.5 m-ca przed ślubem a właściwie to mama mu powiedziała jak położyli się spać... Potem miałam poważną rozmowę i tata powiedział że jak zobaczy R na podwórku to go wykastruje... Potem mu przeszło ale i tak rodzice nigdy do końca go nie zaakceptowali

Wyświetleń: 2591





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
minia (2009-03-14 20:59:31):
R to mąż?
Marta (2009-03-14 21:03:05):
Tak (teraz już prawie były mąż)
prayer (2009-03-14 21:16:36):
nie dziwię się, że ojciec chciał go wykastrować:P
stejsi (2009-03-19 12:45:53):
Czasem rodzicom cięzko zaakceptowac nasz wybor. Teraz sama jestes matką i tylko patrzec jak potencjalne synowe bedziesz ganiac ;)))
kociak (2009-04-03 10:19:47):
za zaszlam w ciązy mając 18 lat byłam w klasie maturalnej i tez nie wiedzialam jak mam o tym powiedziec rodzica no bo jak to jak sobie ze szkołą poradze matura i wogule ale wkoncu odważyłam powiedziec i pierwszej powiedziałam mamie o dziwo bardzo spokojnie zareagowała ale gorzej było z ojcem niestety ten obowiązek powiedziec ojcu spadł na matke na poczatku ojciec sie do mnie nie odzywał a a teraz jest najszczęśliwszym dziadkiem na swiecie i jak by mógł to siagnol by jej gwiazdkę z nieba
Olkaa (2010-05-28 21:17:29):
Ja bez problemu powiedziałam rodzicom - tylko musiałam najpierw się upewnić, że dzidzia zdrowa, usgi i takie tam. Potem z ojcem dziecka poszliśmy na obiad do rodziców i zaczęliśmy planować, przenosiny do większego pokoju, tata przeprowadza się do nas, bo u nas mieszka babcia, i nie mogę zajmować się babcią i dzidziusiem jednocześnie i takie tam. Wszystko OK, bo oni wiedzieli, że chcemy dziecko (próbowaliśmy przez 3 miesiące, zanim zaszłam w pierwszą ciążę)
 


Starość spogląda na świat przez pryzmat rozsądku, a nie uczucia. Mikołaj Gogol








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl