Pierwsza miłość...


Treść historii:
Cześć, opowiem wam jak pokochałam konie.
Mieszkałam z babcią i dziadkiem, to były wakacje 2006. Pewnego dnia dziadek zaproponował mi że chce mi coś pokazać. Na początku nie wiedziałam o co chodzi. Razem z dziadkiem pojechaliśmy taryfą do stadniny koni, gdzieś 2km od naszego domu. Tam dziadek wykupił mi karnet na 10 godzin. Ja w tym czasie oglądałam stajnie, i poszłam do trzeciego boksu. Tam zobaczyłam pięknego konia Erynie, po prpstu cudownego. Pan który miał mnie uczyć jeździc poprosił mnie abym wybrała konia na ktorym chce jeździć. Oczyiście wybrałam Erynie :P Niestety pan powiedział że to jest bardzo agresywny koń i nie można na nim jeździć. To był dla mnie ogromny wstrząs, ale nie poddałam się. Poprosiłam pana aby mi przygotował do jazdy Erynie. Popatrzył na mnie dziwnym wzrokiem, a po chwili dał mi osiodłanego konia. Od tamtej chwili przychodziłam do stajni kilka razy w tygodniu, aby oswoic Erynie. Po 3 miesiącach dała mi się na niej jeździć. Instruktor bardzo mnie podziwiał. Powiedział, że jestem pierwszą osobą która wsiadła na Erynię... Zostawiłam ją po śmierci dziadka. To był dla mnie ogromny wstrząs. Życie bez dziadka okazało sie smutnym, tak ze nawet straciłam cały sens do Erynii. Wszyscy chcą abym wróciła do jazdy, ale ja nie mogę. Bo kiedy sobie przypomnę że to dzieki mojemu dziadkowi jeździłam...

Wyświetleń: 250





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
Marta (2009-03-13 20:38:51):
Ja też kocham konie, pierwszy raz jeździłam jak miałam 6 lat... A co do Ciebie to jeśli kochasz konie to nie rezygnuj z tego, myślę że Twój dziadek chciałby żebyś nadal jeździła (w końcu to dzięki Niemu pokochałaś te cudowne zwierzęta)
tak
posenna (2009-03-13 23:42:54):
W koniach jest coś pięknego, skoro tyle osób je kocha :)
psikus76 (2009-03-14 20:46:05):
jedni je kochają, inni traktują jak bezuczuciowe worki ziemniaków :(
Marta (2009-03-14 20:47:14):
Ja kiedyś będąc na mazurach widziałam jak pijany facet próbuje utopić konia w jeziorze... Na szczęście ktoś go uratował
 


Kto zaczyna kochać, musi być gotowy na cierpienie.








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl