| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| Marta (2009-03-12 00:36:17): Oj skąd ja znam taką miłość wśród rodzeństwa... Ja jestem najstarsza więc zawsze musiałam dokuczać rodzeństwu... Pamiętam jak mój brat zaczął chodzić na karate i zawsze po treningach pokazywał na mnie czego się nauczył ale ja się nie dawałam i się broniłam a że mój brat jak oberwie to się wkurza i bije na oślep to potem ja chodziłam cała poobijana... |
||
| prayer (2009-03-14 20:56:24): Ty to jednak zawsze byłeś gałgan :P ale jedno mi przyznasz, mój młot bojowy był większy niż Twój :P |
||
| natka123 (2009-03-16 20:24:20): Ja mam straszą siostrę i 2 starszych braci. Daniel mój środkowy brat jest jeleniem takim no i my się zawsze przezywamy ale raczej się nie bijemy. Jak do tego dochodzi to on zawsze wygrywa bo jest silniejszy. Ja go przezywam jeleń no bo jest taki daniel - jeleń (bez urazy dla wszystkich Danielów, ale mój brat to prawdziwy jeleń - idiota) On na szczęście nie ma na mnie przezwiska xD |
||
| kaniina (2009-03-18 14:13:51): Miłość rodzeństwa przychodzi z wiekiem lub dopiero, kiedy jedno się wyprowadzi. Czasami owszem są wyjątki ale chyba nie w moim domu. Mam 6 lat starszego brata i 9 lat starszą siostrę. Zawsze się z nimi kłóciłam i jako ta najmniejsza dokuczałam. Teraz jest nieco inaczej. Siostra się wyprowadziła więc z nią się nie kłócę no bo oczywiście nie mam kiedy. Czasami jeżdże pomóc jej w domu, ona dość często przywozi mi jakieś prezenciki więc miedzy nami jest naprawdę ok. Z bratem jest nieco gorzej. Jak ma dobry humor to jeszcze się znosimy. Bijemy się tylko na żarty, na serio jedynie się kłócimy. Pomiędzy bratem a siostą było nieco gorzej. Oni nawet teraz kiedy siostra przyjedzie na 2 godziny zdąrzą się pokłócić. Jakieś 7 lat temu brat szukał coś w książce telefonicznej, siostra robiła sobie z niego żarty i siągała mu spodenki. Powtórzyła to kilka razy po czym on się nieco zdenerwował i rzucił w nią tą książką. Jak się można domyślić była nieco gruba. Trafił ją nad okiem, skończyło się na kilku szfach no i oczywiście utraty sporej ilości krwi. Kilka centymentrów niżej i siostra mogła by mieć poważnie uszkodzone oko. Kto wie czy dzisiaj by na nie widziała |
||
| Quasimodo (2009-03-23 19:01:14): Jo z kolei jestem najmłodszy z rodzeństwa (siostra i trzej jeszcze bracia).Różnica wieku między nami kolosalna,bo odpowiednio 9-15 lat.Moja siostra to raczej druga matka, zawsze mnie dopieszczała. Bracia, no to już inna działka. Dbali o to aby mnie wkurzać , ale chwała im za to. Ich wygłupy pod moim adresem tylko mnie mobilizowały. Też wyniosłem jakąś szkołę od nich i wiem, że teraz mogę na nich zawsze liczyć. |