Starsza siostra.


Treść historii:
Jak byłem mały nienawidziłem się z siostrą, ciągle się biliśmy i kłóciliśmy. Pamiętam jak miałem dziewięć czy dziesięć lat (siostra trzy lata starsza) o coś się z nią pokłóciłem. Zaczęliśmy się bić, tak jak to tylko rodzeństwo potrafi. To była ostra walka, leciały wyzwiska, pięści i tak dalej. W pewnym momencie zorientowałem się, że ma nade mną przewagę więc zacząłem uciekać. Droga z jednego pokoju do drugiego nie była długa więc w głowie miałem tylko obraz tego jak mnie dopada. Postanowiłem być cwańszy – gdy wybiegłem z jednego pokoju zatrzymałem się i odwróciłem, zobaczyłem jak biegnie na mnie rozwścieczona, zrobiłem to co musiałem czyli zatrzasnąłem jej drzwi przed nosem. Trafiła głową w kant, rękę i nogę miała w jednym pokoju resztę w drugim. Dla niej skończyło się kiepsko, miała mnóstwo siniaków, skaleczeń i cztery szwy nad łukiem brwiowym. Ja tylko nie mogłem usiąść na dupie przez tydzień. A szlaban na komputer i inne zabawy dostaliśmy oboje. Głupio to teraz brzmi ale wtedy byłem dumny z siebie.

Dziś to już historia, jesteśmy dobrym rodzeństwem. Cieszę się z faktu, że mam starszą siostrę. Jednak ona nie może mi wybaczyć blizny nad okiem. :)


Wyświetleń: 1013





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
Marta (2009-03-12 00:36:17):
Oj skąd ja znam taką miłość wśród rodzeństwa... Ja jestem najstarsza więc zawsze musiałam dokuczać rodzeństwu... Pamiętam jak mój brat zaczął chodzić na karate i zawsze po treningach pokazywał na mnie czego się nauczył ale ja się nie dawałam i się broniłam a że mój brat jak oberwie to się wkurza i bije na oślep to potem ja chodziłam cała poobijana...
prayer (2009-03-14 20:56:24):
Ty to jednak zawsze byłeś gałgan :P ale jedno mi przyznasz, mój młot bojowy był większy niż Twój :P
natka123 (2009-03-16 20:24:20):
Ja mam straszą siostrę i 2 starszych braci. Daniel mój środkowy brat jest jeleniem takim no i my się zawsze przezywamy ale raczej się nie bijemy. Jak do tego dochodzi to on zawsze wygrywa bo jest silniejszy. Ja go przezywam jeleń no bo jest taki daniel - jeleń (bez urazy dla wszystkich Danielów, ale mój brat to prawdziwy jeleń - idiota) On na szczęście nie ma na mnie przezwiska xD
kaniina (2009-03-18 14:13:51):
Miłość rodzeństwa przychodzi z wiekiem lub dopiero, kiedy jedno się wyprowadzi. Czasami owszem są wyjątki ale chyba nie w moim domu. Mam 6 lat starszego brata i 9 lat starszą siostrę. Zawsze się z nimi kłóciłam i jako ta najmniejsza dokuczałam. Teraz jest nieco inaczej. Siostra się wyprowadziła więc z nią się nie kłócę no bo oczywiście nie mam kiedy. Czasami jeżdże pomóc jej w domu, ona dość często przywozi mi jakieś prezenciki więc miedzy nami jest naprawdę ok. Z bratem jest nieco gorzej. Jak ma dobry humor to jeszcze się znosimy. Bijemy się tylko na żarty, na serio jedynie się kłócimy. Pomiędzy bratem a siostą było nieco gorzej. Oni nawet teraz kiedy siostra przyjedzie na 2 godziny zdąrzą się pokłócić. Jakieś 7 lat temu brat szukał coś w książce telefonicznej, siostra robiła sobie z niego żarty i siągała mu spodenki. Powtórzyła to kilka razy po czym on się nieco zdenerwował i rzucił w nią tą książką. Jak się można domyślić była nieco gruba. Trafił ją nad okiem, skończyło się na kilku szfach no i oczywiście utraty sporej ilości krwi. Kilka centymentrów niżej i siostra mogła by mieć poważnie uszkodzone oko. Kto wie czy dzisiaj by na nie widziała
Quasimodo (2009-03-23 19:01:14):
Jo z kolei jestem najmłodszy z rodzeństwa (siostra i trzej jeszcze bracia).Różnica wieku między nami kolosalna,bo odpowiednio 9-15 lat.Moja siostra to raczej druga matka, zawsze mnie dopieszczała. Bracia, no to już inna działka.
Dbali o to aby mnie wkurzać , ale chwała im za to. Ich wygłupy pod moim adresem tylko mnie mobilizowały. Też wyniosłem jakąś szkołę od nich i wiem, że teraz mogę na nich zawsze liczyć.
 


Słowa nie powinny być większe od czynów. Henryk Sienkiewicz








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl