Mam problem.


Treść historii:
Nie wiem co myslec, kocham dziewczyne z ktora sie rozstalem. Bylismy razem ponad 3 lata. Mija teraz drugi miesiac od rozstania a mnie zaczely dopadac zle mysli. chcialbym do niej wrocic, ale to chyba niemozliwe. Juz tyle razy sie rozstawalsimy i schodzilismy ze to bezsensu. Najgorsze ze to byla moja pierwsza milosci i pierwsza dziewczyna. Nadal mam w sobie ochote brnąć w to, probować jeszcze raz i może tym razem wytrzymamy dluzej niż pół roku. Wiem że ona mnie też kocha i cierpi nawet bardziej odemnie, ale nie moge znalezc tego drobnego elemntu, ktory nie pozwala nam byc razem bez rozstan. W naszym zwiazku było cudownie, kochalismy, klocilismy, ale kazda chwile spedzalismy razem, oprocz tego wspolne zainteresowania, powoli też tworzyli się wspólni znajomi. Kazde z nas miało cos do zaoferowania drugiej osobie. I nagle kolejna jej watpliwosc, ze nie widzi naszej przyszlosci razem, ze nie wie czy chce ze mna byc, ze potrzebuje sprobowac kogos innego. Dla mnie swiat sie skonczyl bo nie rozumiem tej subtelnej psychiki kobiet, tego malego pierwiastka ktory psuje wszystko i kaze rezygnowac i poddac sie. Jest tez druga strona, ten zwiazek byl wyniszczajacy, wlasnie przez rozstania, a byly to glownie jej sprawy na kotre nie mialem wplywu. Na mnie dzialay one budujaco, wtedy uswiadamialem sobie ze ja kocham, bo nie moge bez niej zyc. No i skonczylo sie, prawie drugi miesiąc osobno i mecza te watpliwosci... "a co jak sie odezwie" czy mialbym wtedy sile zaryzykowac jeszcze raz? czy odpuscic sobie, bo ludzie mowia ze z tego nic dobrego nie wyjdzie. Nie wiem skad ze mnie taki romantyk, idealista i naiwniak ktory poswiecilby wszystko, by tylko byc znowu razem. Co mam zrobić zeby sobie odpuscic i zacząc jeszcze wszystko na nowo... poradzcie mi bo gubie się sam w sobie.

Wyświetleń: 333





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
pusior (2009-03-09 23:15:51):
a kto kogo zostawił? Ona Ciebie czy Ty ją? Czy myśli i uczucie odezwało się do Ciebie dopiero po dwóch miesiącach? Zastanów się, czy chcesz brnąć dalej w związek, w którym możesz nie być szczęśliwy i który co jakiś czas może powodować takie sytuacje jak teraz.
prayer (2009-03-09 23:22:24):
ja z autopsji wiem, że w takie coś lepiej się nie pakować ;)
Marta (2009-03-09 23:28:40):
Ja nigdy nie wchodzę drugi raz do tej samej rzeki.. Dać drugą szansę, ok jeśli jest sens ale w Twoim przypadku to lepiej zastanów się czy to ma sens... Sam mówisz że kochacie się,itd. ale jest jednak coś co powoduje że zrywacie ze sobą... Im dłużej będziesz to ciągnął to trudniej będzie zakończyć ten związek. Teraz dacie sobie kolejną szansę a za jakiś czas znów będziesz przechodzić to samo i po co znów rozdrapywać rany?? zaczynać wszystko od początku? Ja bym odpuściła, no ale to moje zdanie
Szmergiel (2009-03-10 01:00:54):
Miesiąc rozstania to jeszcze mało, spróbuj wszystko naprawić... może Ci przejść za 2tyg, miesiąc... ale jeśli nie znajdziesz sobie nowej miłości to będzie dla Ciebie ból gdy ona ją znajdzie.
reksia2 (2009-03-10 10:37:59):
powinieneś sobie odpuścić. Zawsze pozostanie uczucie żalu wywołane rozstaniem
molisa (2009-03-10 11:28:47):
miłość umiera powoli, moim zdaniem masz jeszcze czas aby wszystko naprawić
dt5 (2009-03-10 12:18:29):
moim zdaniem nie ma co się schodzić co jakiś czas. Wiem to z własnego doświadczenia... Byłam z chłopakiem ponad 3.5 roku. pierwszy raz zostawiłam go po 1.5 roku związku. Wmówiłam mu że nam się nie układa, że to nie ma sensu,pomimo tego że układało nam się świetnie.Tak na prawdę chciałam spróbować jak to jest być z kimś innym. Oczywiście się przejechałam;/ po 4 miesiącach znów byliśmy razem. Na początku wiadomo- cieszyłam się jak dziecko że znów mogę z Nim być i jest mi dobrze. Obiecywałam że już zawsze będziemy razem. On obiecywał że już nigdy mnie nie odda, nie pozwoli mi odejść.No i znów było idealnie. Wszyscy to widzieli. Zawsze mówili mi że jesteśmy dla siebie stworzeni. I tak właśnie w kwietniu 08 rozstaliśmy się definitywnie.Oczywiście ja tego chciałam. Nie chciałam dłużej marnować mu życia, bo chłopak był fantastyczny. Ale co z tego jak moje uczucie już wygasło...;/ tak więc nie pielęgnowana miłość nie ma szans. a Ty mówisz że już wielokrotnie się rozstawaliście. Za każdym razem jest łatwiej. Oczywiście dla strony która kończy związek. Moim zdaniem nie ma co się marnować bo widać Twoja dziewczyna musi się "wyszumieć" tak jak ja z resztą. Dziś jestem w nowym związku i zupełnie inaczej na to wszystko patrze.Pobyłam sama, pobawiłam się, spróbowałam wszystkiego czego chciałam i jestem gotowa na związek ;) O jeszcze jedno: po takim czasie związku czasem oczekuję się czegoś więcej... bynajmniej ja tak miałam ;) pozdrawiam i powodzenia
aniko (2009-03-27 15:25:05):
Wiesz czasami jest tak, że człowiek przywiązuje się do drugiej osoby aż tak że nie wyobraża sobie życia bez niej, to tez jest w pewien sposób przyzwyczajenie, może też boisz się że drugiej takiej osoby nie znajdziesz, że będziesz sam. I drugi raz możesz nie otworzyć się, tak jak otworzyłeś się przed nią. Jeżeli wam obojgu zależy na tym abyście spróbowali jeszcze raz powinniście spróbować, ale najpierw poważnie porozmawiać a wszystkim co was denerwuje, trapi i z czym czujecie się źle, może to w pewien sposób pomoże wam odnaleźć siebie. Spróbujcie również kompromisów. Natomiast jeżeli rozmowa wam nie pomoże, powinniście skończyć, może to trudne i bolesne, ale nauczy was w późniejszych związkach nie popełniać tych samych błędów. możecie również zostać dobrymi przyjaciółmi. Zrób to co uważasz za słuszne, trzymam kciuki abyś postąpił rozsądnie.
maaaaadz (2009-03-30 11:27:36):
Myślę, że powinieneś coś sobie postanowić. 1. Albo wrócić do siebie, ale jak się znów rozejdziecie, to zapomnieć o niej. 2. Już teraz o niej zapomnieć. Ja uważam, że warto spróbować. Jest ryzyko, jest zabawa:)
maly23 (2009-05-06 14:57:54):
jesteś taki jak kazdy facet..skoro juz 2 miesiace nie jestescie razem to nie wracaj bez sensu..znajdz sobie kogoś i zapomnij...z rozstaniem jest jak z rzucaniem fajek...najgorsze sa pierwsze chwile...
 


Marzenia to niczym nie zmącona rozkosz, a oczekiwanie aż się spełnią to prawdziwe życie. Victor Hugo








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl