Opowieść mojego wujka- Niedzwiedz to taka większa antylopa tak?


Treść historii:
Mój wujek ma bzika na punkcie Afryki.

Jest dość zamożnym człowiekiem, raz do roku wybiera się tam na kilka tygodni, w miejsca najbardziej oddalone od cywilizacji, aby pokazać mi różnice między naszą kulturą, a członkami pewnego plemienia ze środka pewnego buszu przytoczył mi dwie rozmowy.

Pewnego razu, jego przyjaciela spytał pewien miejscowy murzyn, jak daleko stąd jest kraj z którego mój wujek i jego przyjaciel pochodzą. Przyjaciel doskonale wiedział że w kilometrach nic nie da przedstawienie odległości, tubylcy tam nie stosowali takich miar. Toteż dokładnie policzył, jak długo trzeba by iść pieszo z Kongo do Polski. Wyszło sporo miesięcy, czas był przedstawiony w dniach, już nie pamiętam nawet ile. Ale kiedy tamten to usłyszał, obraził się, wstał i poszedł. Nie uwierzył w coś takiego :) Było to dla niego nie ogarnięcia.

Innym razem pewien tubylec, w innym kraju się spytał czy w Polsce są jakieś dzikie, drapieżne zwierzęta.... tak jak lew u nich. Mój wujek zaczął zarysowywać mu profil niedźwiedzia. Że duże to, ma futro, potrafi stanąć na dwóch łapach, pazury, zęby...na co miejscowy murzyn stwierdził że jest to pewnie taka większa antylopa :)



Wyświetleń: 283





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
psikus76 (2009-03-06 22:54:13):
hehe, fajne porównanie z pieszą wędrówką. Afryka kraj dziki ale pasjonujący :)
 


Najwięcej czasu kradną innym Ci, którzy nie wiedzą co począć z własnym.








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl