Wielka wyprawa rowerowa
Treść historii:
Miałem 12 lat, mój przyjaciel 11, jego kuzynka 13, kiedy nie mówiąc nic rodzinie, postanowiliśmy pojechać na daleko, niebezpieczną wycieczkę rowerową.
Niebezpieczną? Ponieważ byliśmy jeszcze dziećmi, a trasa wiodąca z działki do miasta Serock pozbawiona była jakichkolwiek chodników.
Nie było nas cały dzień, od dawna planowaliśmy tę podróż... jechaliśmy bardzo długo i były momenty zwątpienia, czy może już nie warto wracać, kiedy jechaliśmy szosą ku co celu. Przejechaliśmy w sumie 16km w obie strony... Byliśmy w Serocku, pograliśmy na automatach, napiliśmy się coli i wrócliśmy do domu :) Dopiero później, kilka dni powiedzieliśmy o wszystkim rodzinie. Byli mocno wkurzeni :)
Wyświetleń: 258
Odpowiedzi
W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.
| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
extysel (2009-03-06 22:37:20): ah te dziecięce wyprawy rowerowe, piękne i niezapomniane chwile :)
czytam Twoje historie i widzę, że dość często powtarza się w nich motyw coli :P |
| |
Marta (2009-03-06 22:42:42): Bo on nie może żyć bez coli :P:P |
| |