| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| thepainter (2009-07-13 12:32:52): Gitara to prawie jak kobieta, a faceci ponoć nigdy nie zapominają dziewczyn których nigdy nie mieli... ;) Więc prędzej to raczej to niespełnione marzenie ;) Zauważyłem na swoim przykładzie że wszystkie młodzieńcze fascynacje różnymi hobby, te tzw słomiane zapały, to po prostu szukanie tego jedynego czegoś. Przechodziłem przez różne fazy, zamiast gitary była perkusja, był okres makiet i dioram, była fascynacja historią i wiele innych, wszystko z czasem "przechodziło", aż nie znalazłem tego co zostanie ze mną chyba już do końca i czym zarabiam na życie. |
||
| Clinta Laa (2010-07-20 18:08:19): Cóż, może po prostu za późno dostałeś w ręce gitarę? Moim marzeniem również była gitara, nie miałam pieniędzy, rodzicie nie chcieli mi zafundować takiego instrumentu. Uzbierałam koło trzech stówek i kupiłam ją wreszcie - akustyczną, tak na dobry początek, żeby pojąć podstawy i zagrać pierwszy utwór w całości zespoły Led Zeppelin - Stairway To Heaven. Miałam wtedy 15 lat. Ojciec uważał, że gitara mi się szybko znudzi, ale gram do dziś, mam 20 lat. W wieku 18 lat zaczęłam grać na gitarze pożyczonej od mojego chłopaka, całkiem inaczej się gra, trzeba opanować technikę tłumienia strun itp. W końcu na swoje 19 urodziny sprawiłam sobie prezent - kupiłam gitarę Epiphone SG G-400. Moje marzenie o gitarze zaczęło się od moich przygód z Metalliką, szczególnie jak usłyszałam solówkę utworu Wherever I May Roam, byłam nią wprost zafascynowana i od tamtej pory po prostu czułam, że gitara to jest to :) |
||
| SAMANTA (2010-08-30 21:21:44): Ja również marzyłam od dziecka o gitarze, zwykły akustyk. Mi również nie było dane jej mieć. Ale zaczęły się studia i za pierwsze stypendium kupiłam gitarę. Te ciężkie początki, zniechęcały fakt. Ale minęło już dwa lata i nadal mi się nie znudziła. Nigdy jej nie sprzedam, nawet jeśli niedługo sprawię sobie jakieś nowe cudeńko. Mam do niej sentyment, moja pierwsza gitara, spełnienie marzeń z dzieciństwa. A wracając do Ciebie to może jak ktoś już wspomniał, za poźno dopadłeś gitarę. Ja na nią czekałam latami i we mnie na przykład to zamiłowanie rosło. |