Treść historii:
Na weekend zostałem zaproszony na urodziny dwóch koleżanek. Robią łączoną imprezę, dlatego pomyślałem, że fajnie będzie kupić im dwa takie same prezenty. Padło na książkę Huntera Thomsona Lęk i Odraza w Las Vegas. To głośny tytuł, który dopiero niedawno został wydany w Polsce.
Mieszkam w Warszawie, dlatego jedynym sensownym miejscem, gdzie tę książkę można by dostać jest Empik.
Rano pojechałem do Galerii Mokotów. Okazało się jednak, że Empik jest nieczynny, ponieważ kończą remont. Planowali otwarcie za 2-3 godziny.
Niezrażony stwierdziłem, że spróbuję szczęścia w Centrum. Tam jednak okazało się, że książki nie ma, a jedyny warszawski Empik, gdzie znajdują się więcej niż dwa egzemplarze, to Galeria Mokotów.
Nie miałem wyboru jak wrócić do domu. Zająłem się swoimi sprawami jednocześnie dzwoniąc namiętnie do informacji empik w GM. Niestety przez 4 godziny nikt nie raczył odebrać...
Wsiadłem w tramwaj i pojechałem. Po 40 minutach byłem na miejscu.
W informacji powiedziano mi, że owszem książka znajduje się na składzie i ktoś już idzie jej szukać. Telefonu nie odbierali, ponieważ "nie działa".
Po chwili wrócił chłopak i powiedział, że książki nie ma. Nie uwierzyłem i kazałem mu szukać dalej. Czekałem przeszło 20 minut, na ostateczną wiadomość "książki u nas nie ma".
Pytam jak to możliwe, skoro w Centrum poinformowano mnie, że rejestr na wczoraj wskazuje 5 pozycji w Galerii Mokotów. Dlaczego książki nie ma? A on mi odpowiada, że najwyraźniej nikt nie aktualizował rejestru... od grudnia, ponieważ właśnie wtedy była ostatnia transakcja z tym tytułem.
Wkurzyłem się, bo nie dość, że robią z ludzi idiotów, każą jeździć od jednego sklepu do drugiego, to jeszcze nie aktualizują bazy i trzymają tytuły, których już nie ma.
Pieprzę ten cały empik. Dziś stracili klienta i niech się bujają!
Wyświetleń: 319