| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| astralny_podroznik (2009-02-28 14:34:18): ja słyszałem, że po tureckiej stronie jest bardzo niebezpiecznie i nikt z greckiej tam się nie zapuszcza |
||
| OkirM. (2009-03-02 20:49:55): Od jakiegoś czasu przejście graniczne w Nikozji (Ledra Palace) jest otwarte tak więc nie potrzeba paszportu ani niczego żeby się przemieszczać. Mam znajomych zarówno w greckiej jak i w tureckiej części. Oczywiście ciężko powiedzieć, że się lubią czy akceptują. Raczej wolą o sobie nawzajem nie myśleć (chociaż są to osoby z wyższym wykształceniem). Grecy jeżdżą do części tureckiej głównie po papierosy, bo generalnie to oni albo nie chcą albo nie mają potrzeby tam jeździć. Mój znajomy czasami robi sobie wycieczki w rodzinne strony swojej matki.. tylko to dość smutne, bo podczas inwazji tureckiej jego rodzina musiała uciekać do części południowej wyspy i teraz mieszkają tam obcy ludzie. |
||
| katastrofix (2009-03-11 01:42:25): Ja kilka miesięcy siedziałem na stronie greckiej. Jak dla nie raj na ziemi. Dokładnie, wszystko można zostawić nic nie zginie, ludzie bardzo mili i otwarci. Chętni do pomocy, rozmowy. Zwiedziłem sporą część tej wyspy, i na stronie Tureckiej też bywałem, i to samo odczucie wyspa cała jest wspaniała. Jeśli chodzi o tłumy turystów po greckiej stronie zgodzę się, jest ich dużo (głównie Brytyjczycy - starzy emeryci i młode nawalone 16). Jednak ja bywałem w miejscach (plaże, kluby, puby, bary) gdzie się bawili miejscowi, tam nie było tej rzeszy ludzi, więc mi w kość nie dali. Za ok 1,5 miesiąca znów się tam wybieram na wakacje. Wtedy pogoda już będzie jak u nas w środku lata, a tych turystów jeszcze tam niewielu bedzie. |